Szef NATO chce rozmów z talibami
PAP | dodane 2010-02-01 (18:40)
A
A
A
Szef NATO Anders Fogh Rasmussen (fot. AFP / SASCHA SCHUERMANN)
Widząc szansę na zaprowadzenie pokoju w Afganistanie, sekretarz generalny
NATO Anders Fogh Rasmussen opowiedział się za prowadzeniem rozmów pokojowych z
talibami, o ile zaakceptują oni afgańską konstytucję i rządy prawa.
- Musimy rozmawiać z ludźmi, którzy wcześniej przeciwko nam walczyli, ale pod dwoma warunkami.
Pierwszy jest taki, że proces ten prowadzą sami Afgańczycy i kierowniczą rolę sprawuje afgański
rząd. Po drugie (...) ci ludzie i grupy zaangażowane w proces muszą zaakceptować afgańską
konstytucję, w tym zasady demokracji, rządy prawa i prawa człowieka - powiedział Rasmussen
dziennikarzom w Brukseli.
Przyznał, że rozumie obawy wyrażane m.in. przez USA, czy rzeczywiście możliwe jest skłonienie
talibów do złożenia broni i współpracy z władzami. Dodał jednak: myślę, że powinniśmy spróbować,
mając na celu zaprowadzenie pokoju i stabilności w Afganistanie. Zaznaczył, że kluczową sprawą
jest zapewnienie skruszonym talibom "alternatywnego zajęcia" i zapewnienie źródeł utrzymania, zaś
za "proces pojednania i reintegracji" odpowiadałby w pełni rząd w Kabulu.
Rasmussen powiedział, że nic nie wie o tym, by takie rozmowy z talibami były już prowadzone, więc
nie ma tym zakresie "ani porażek, ani sukcesów".
Talibowie się namyślają
W odpowiedzi na zaproszenie ze strony prezydenta Hamida Karzaja w piątek rzecznik talibów
zapowiedział, że talibscy przywódcy wkrótce podejmą decyzję, czy przystąpią do rozmów z afgańskim
rządem o ich udziale w tradycyjnym zgromadzeniu starszyzny plemiennej (Loja Dżirga), która ma
omówić kwestię pokoju i pojednania w kraju.
Na poświęconej Afganistanowi konferencji w Londynie przedstawiciele ok. 70 państw i organizacji
międzynarodowych zgodzili się na powołanie specjalnego funduszu, który ma sfinansować starania o
przeciągnięcie na stronę Kabulu bojowników talibskich niskiego i średniego szczebla.
Kluczowy rok
Rasmussen wyraził przekonanie, że rok 2010 będzie kluczowy dla przyszłości Afganistanu. - Są przed
nami wyzwania i trudne chwile, ale jestem przekonany, że dysponujemy strategią i środkami, by
wykorzystać okazję - powiedział. Przyznał, że jedną z największych bolączek NATO jest brak
ekspertów do szkolenia afgańskich sił bezpieczeństwa: mimo rosnącego zaangażowania wojskowego ze
strony sojuszników i innych krajów, wciąż brakuje 21 zespołów szkoleniowych dla armii i ponad 100
dla policji.
wiadomości
w innych serwisach WP
Opinie
Ocena: 0 [0]
~Kali
[2010-02-02 07:34]
Polskie rodziny Najemników Już PANIKUJĄ
Wycowywanie tylko w popłochu i na bosaka - jak w WIETNAMIE.
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Ocena: 0 [0]
T.R.S.
[2010-02-02 09:05]
Ocena: 0 [0]
T.R.S.
[2010-02-02 07:18]
NO I...
No i dobrze.Żadna hańba przyznać się do porażki.Lepiej rozmawiać...
odpowiedz