Mieli pomagać chorym, a od 6 miesięcy są w niewoli
PAP | dodane 2010-01-07 (13:27)
A
A
A
Porwani sześć miesięcy temu w Jemenie Europejczycy, pięcioro Niemców, w tym troje dzieci, i Brytyjczyk, żyją - poinformował jemeński wicepremier odpowiedzialny za sprawy obronności i bezpieczeństwa Raszad al-Alimi. Europejczycy są członkami medycznej organizacji pozarządowej.
W czasie konferencji prasowej poświęconej operacji antyterrorystycznej w Jemenie Alimi powiedział, że porywacze podzielili między sobą zadania. Część zakładników znajduje się w rękach rebeliantów ruchu Huti, którzy walczą z siłami rządowymi na północy Jemenu, a część w rękach Al-Kaidy.
Według źródeł jemeńskich dzieci, których nagranie wideo niedawno opublikowano, znajdują się w prowincji Marib, na wschód od Sany. W prowincji tej zakorzeniona jest Al-Kaida. Z kolei dorośli są w rękach Huti, którym zapewniają opiekę medyczną.
Sześciu zakładników tworzyło część dziewięcioosobowej grupy, których członków uprowadzono w czerwcu 2009 roku w regionie Sada, na północy Jemenu. Krótko po porwaniu odnaleziono ciała trzech zakładniczek - dwóch Niemek i Południowej Koreanki. Pojawiały się też informacje, że nie żyją wszyscy zakładnicy.
Porwani są chrześcijanami, którzy pracowali w szpitalu Al Dżumhuri w Sadzie. Prawdopodobnie za uprowadzeniem stały również motywy religijne. Część islamskich ekstremistów nie chce, by na półwyspie, na którym urodził się Prorok Mahomet, mieszkali jacykolwiek innowiercy.
(po)
wiadomości
multimedia
w innych serwisach WP
Opinie
Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!