Szukaj wiadomości:

"Czyszczą" miasto seriami z karabinów

Logo dostawcy
wp.pl | dodane 2010-12-03 (18:07)

drukuj A A A
Tysiące policjantów i żołnierzy oczyszczały w zeszłym tygodniu dzielnice nędzy w Rio de Janeiro z przestępców. Wrogie sobie gangi Vermehlo Commando i Amigos dos Amigos połączyły siły, by oprzeć się mundurowym. Natarcie było jednak nie do zatrzymania. Czy to początek końca mafijnych imperiów w Brazylii?

Gangsterzy, przeczuwając klęskę, zaczęli się wycofywać. Z faweli Vila Cruzeiro, swojej „stolicy”, uciekli do Complexo de Alemao, gdzie próbowali ukryć się wśród 400 tysięcy ludzi. Łowcy podążyli za nimi. I wygrali. Na najwyższych budynkach slumsów załomotały brazylijskie flagi.

Zeszłotygodniową ofensywę nazwano sukcesem. - Wygraliśmy. Przynieśliśmy wolność mieszkańcom Alemao - cieszył się pułkownik Mario Sergio Duarte, szef policji. Kilkudziesięciu przestępców zginęło, kilkuset zostało zatrzymanych, skonfiskowano wiele broni i narkotyków. Wśród ofiar byli także cywile.

Brazylia wysyła wojsko do walki z gangami - zobacz zdjęcia!

W ostatnich latach dużo mówi się o rozwoju gospodarczym Brazylii, możliwym dzięki mądrym reformom prezydentów Fernando Cardoso i Luli da Silvy. Milionom ludzi udało się dołączyć do klasy średniej, PKB znacznie wzrosło, a kraj ma coraz więcej do powiedzenia na arenie międzynarodowej. Niestety tam, gdzie było najgorzej - w gigantycznych osiedlach biedy, fawelach - niewiele się zmieniło.

W Rio de Janeiro, drugim największym mieście ojczyzny samby, co piąta osoba mieszka w takiej dzielnicy - to ponad milion ludzi. Kilkanaście tysięcy z nich należy do gangów. Większość ma od 15 do 24 lat.

Ale problemy brazylijskich faweli nie ograniczają się do uzbrojonych dzieciaków, dziwek i ich alfonsów, dilerów i ćpunów. Oni wszyscy są jedynie produktem beznadziei, która wypełnia cuchnące powietrze w slumsach.

Czytaj więcej: polski reporter opowiada o życiu w fawelach.

Złudna wolność

Przez stulecia na polach i plantacjach brazylijskich właścicieli ziemskich pracowały miliony niewolników z Afryki. W 1888 roku niewolnictwo zostało jednak obalone. Murzyni nie wiedzieli, co zrobić z wolnością: zostać w głębi kraju z pewną pracą za grosze u latyfundystów czy szukać szczęścia na wybrzeżu, w nieznanych, ale kuszących miastach portowych.

Spora część postanowiła zaryzykować. Brali, co mieli - a było tego niewiele - i ruszali. Już na miejscu okazywało się, że nic nie czeka na nowo wyzwolonych: ni roboty, ni pomocy. Nie mając dokąd wrócić, zaczęli budować na podmokłych terenach wokół miast szałasy, aby przetrwać gorszy okres. Blaszano-kartonowo-dyktowe osiedla stały się pierwszymi fawelami. A lepsze czasy nie nadeszły.

W latach 50. Brazylia wpadła w wir industrializacji. Przyszłością miał być przemysł, nowoczesne fabryki i kominy na wybrzeżu, a nie rozległe, marniejące już pola w interiorze. Potomkowie tych, którzy kilka dekad wcześniej postanowili zostać u panów, przymierali teraz głodem. Z nadzieją ruszyli więc w stronę oceanu. I tak jak ci przed nimi, odbili się od miast, w których nic na nich nie czekało. Wylądowali w slumsach. Ciągle byli głodni.

Fawele rozrastały się, pęczniały, krok po kroku zamieniały w bezkresne morza nędzy. W swe progi przyjmowały wszystkich: odrzutków, podrzutków, nieudaczników, desperatów, pechowców i "czarnuchów”, którym mieszkańcy centrów metropolii - przeważnie biali i Mulaci - zazdrośnie zatrzaskiwali drzwi przed nosem. Osiedla biedy nie były gościnnymi gospodarzami. - W mniej niż dwie dekady (1960-1980) kraj, którego 70% populacji mieszkało na terenach wiejskich, w chaotyczny sposób masowo przeniósł się do miast, w ekstremalnych warunkach ubóstwa i wyzysku - opisuje socjolog i były sekretarz bezpieczeństwa Rio de Janeiro Luis Eduardo Soares. Efektem stał się "społeczny, ekonomiczny, polityczny i kulturowy kryzys”.

Ogromniejące z każdym rokiem fawele coraz bardziej różniły się od śródmieść. W centrach budowano hipermarkety, szkoły, kina, szpitale, w górę wystrzeliwały kolejne wieżowce i stacje telewizyjne; ulice były stosunkowo bezpieczne i czyste. W śmierdzących, zazwyczaj pozbawionych kanalizacji slumsach wyrastały jedynie kolejne pokolenia ludzi, którzy rodzili się z wyrokiem: dożywotni niedostatek.

Ziarno zła

Na ulicach dzielnic nędzy zaczęły pojawiać się narkotyki i broń. Tysiące młodych ludzi szukało ucieczki w świecie kokainowych odlotów lub wyładowywało frustracje poprzez przemoc. W latach 80. przestępcy organizowali się gangi, a niektóre z nich - jak chociażby Vermehlo Commando i Amigos dos Amigos - są dziś potężnymi kartelami o międzynarodowym zasięgu.

Służby bezpieczeństwa nigdy nie lubiły zapuszczać się na tereny faweli. Ich mieszkańcy zawsze byli im nieprzychylni. "Skoro rząd nam w ogóle nie pomaga, dlaczego mielibyśmy szanować jego stróżów prawa?" myśleli. Gdy mafie urosły w siłę, patrolowanie slumsów stało się szczególnie niebezpieczne. Wiele obszarów zamieniło się w swoiste księstwa narkotykowych baronów. To oni ustalali zasady (np. kara śmierci za rabunek lub gwałt w swojej dzielnicy), kontrolowali, kto odwiedza i opuszcza ich włości, a nawet prowadzili swego rodzaju działalność pomocową dla najbiedniejszych. Tak było, i tak jest w dalszym ciągu.



oceń
35
1
Podziel się

Więcej na ten temat

wiadomości

multimedia

galerie

w innych serwisach WP

Opinie

Ocena: 0 [0]
~M [2011-08-07 12:53]

"Cierpliwość cierpliwością, ale Brazylia w 2014 roku będzie gospodarzem piłkarskiego mundialu, a dwa lata późnej - Olimpiady." Nie olimpiady tylko Igrzysk Olimpijskich albo Igrzysk. Olimpiada to okres pomiędzy igrzyskami... :/

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ja [2010-12-03 15:54]

ludzie czytacie to bo oczom nie wierze
,,Brazylijscy policjanci od zawsze mają opinię brutali. Zdarza się, że w zemście za śmierć kolegów wywlekają z domów i mordują zupełnie niewinne osoby. Co roku statystyki informują o ponad tysiącu ludzi zabitych przez funkcjonariuszy. Ofiary wielokrotnie ginęły od strzałów z bliskiej odległości, co wskazywałoby na egzekucje. Brazylijskie sądy nie należą do najskuteczniejszych. Stróże prawa wymierzają więc sprawiedliwość według własnych reguł. " TO SA JAKIES ŻARTY ?

odpowiedz

pokaż 9 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Leszek [2010-12-03 21:56]

Oto kapitalizm
OTO CO NIESIE ZA SOBĄ KAPITALIZM-DLA MNIEJSZOŚCI BOGACTWO,A DLA WIĘKSZOŚCI BIEDĘ I UPOKORZENIE.TAK JAK W POLSCE...

odpowiedz

pokaż 10 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~sheryff56 [2010-12-07 12:06]

czyszczą...
A czym mają czyścić,pałkami.Czemu ma służyć ten artykuł?Mam się nad nimi litować?Pojedż tam mądralo i wejdż chociaż 1000m na teren Faveli i jeżeli wrócisz żywy ale obity i nagi ,to daj na mszę.Klecisz zlepki wiadomości nie mając pojęcia o temacie.Jesteś zwykłym tuzinkowym pismakiem.Aha.Gratuluję tytułu-chwytliwy.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~morderca lewaków [2010-12-03 16:01]

Co mnie to...
W Polsce tysiące dzieci idą do szkoły bez śniadania a wy pismaki zajmujecie się ciapatymi? Może zajmijcie się swoim podwórkiem i nieudolnym rządem zamiast na okrągło siać propagandę sukcesu!

odpowiedz

pokaż 8 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~belfer [2010-12-04 00:15]

SZANOWNY PANIE REDAKTORZE flagi mogą tylko ŁOPOTAĆ
ŁOMOTAĆ natomiast powinni pana rodzice że w szkole pan grał w KARTOFLA na lekcjach polskiego.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~rafał [2010-12-03 23:14]

CHCIAŁBYŚ ZARABIAC 10000zł MIESIECZNIE??
WKLEP W GOOGLE BIERZ CASH I PRZECZYTAJ MOJ PORADNIK. SPRAWDZ

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kawusia [2010-12-03 21:25]

im bardziej katolicki kraj tym większa przemoc
popatrzcie wokół, jak było nam, gdy kler nie miał takiej kasy? LEPIEJ, NIŻ JEST DZIŚ! był spokój i mądre przepisy na alkoholików awanturników, małolatów i chuligaństwo ! A to kosztuje budżet, razem z utrzymaniem pasibrzuchów, i kara śmierci też nikomu porządnemu nie zaszkodziła.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Karol [2010-12-03 22:42]

To samo moze spotkac nas w Polsce.
Jezeli prywatyzacja bedzie nadal postepowac...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Wolnyodopiumdlaludu [2010-12-03 22:24]

Errare humanum est!!!
A tam, sie czepiacie!! Żeby flagi mogły załopotać, wpierw mundurni mundurnie w drzwi z dykty musieli załomotać, to jasssne!! A że się piszącemu poryćkało, knyfle mu się pomytlały? - errare humanum est!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Wolnyodopiumdlaludu [2010-12-03 22:23]

Errare humanum est!!!
A tam, sie czepiacie!! Żeby flagi mogły załopotać, wpierw mundurni mundurnie w drzwi z dykty musieli załomotać, to jasssne!! A że się piszącemu poryćkało, knyfle mu się pomytlały? - errare humanum est!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Wolnyodopiumdlaludu [2010-12-03 22:23]

Errare humanum est!!!
A tam, sie czepiacie!! Żeby flagi mogły załopotać, wpierw mundurni mundurnie w drzwi z dykty musieli załomotać, to jasssne!! A że się piszącemu poryćkało, knyfle mu się pomytlały? - errare humanum est!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
emerjack43 [2010-12-03 22:01]

ŁOM TO...
ty jesteś.Bo to nie jest błąd ortograficzny,tylko nie dopatrzenie.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~misiek [2010-12-03 21:07]

światynie
Mysle ze powinnismy wiecej uwagi poświecic nowym światyniom mysle ze mozna się w nich wymodlic o wszystko dlatego tez powinnismy więcej budowac świątyń opatrzności

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~BYSTRY [2010-12-03 21:04]

CZYŚCIC RP
GANGI SLD,PO,PSL,PIS WYSOKO NA PAL!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~BYSTRY [2010-12-03 21:04]

CZYŚCIC RP
GANGI SLD,PO,PSL,PIS WYSOKO NA PAL!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~BYSTRY [2010-12-03 21:04]

CZYŚCIC RP
GANGI SLD,PO,PSL,PIS WYSOKO NA PAL!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~BYSTRY [2010-12-03 21:03]

CZYŚCIC RP
GANGI SLD,PO,PSL,PIS WYSOKO NA PAL!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~BYSTRY [2010-12-03 21:03]

CZYŚCIC RP
GANGI SLD,PO,PSL,PIS WYSOKO NA PAL!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~BYSTRY [2010-12-03 21:03]

CZYŚCIC RP
GANGI SLD,PO,PSL,PIS WYSOKO NA PAL!

odpowiedz