Areszt za obronę ciężarnej kobiety wyrzuconej na bruk
wp.pl, PAP | aktualizacja 2011-01-27 (15:50)
A
A
A
Guillermo Fariñas, najsłynniejszy kubański dysydent (fot. AFP / Adalberto Roque)
Guillermo Fariñas, jeden z najbardziej znanych kubańskich dysydentów,
został aresztowany przez policję. Opozycjonista stanął w obronie ciężarnej kobiety, matki dwójki dzieci, która została siłą eksmitowana z nielegalnie zajmowanego mieszkania. Po kilkugodzinnym przesłuchaniu został zwolniony z aresztu - podaje hiszpański dziennik "El País".
Fariñas wezwał do zorganizowania manifestacji w obronie eksmitowanej kobiety. Rzecznik dysydenta Licet Zamora powiedział, że na apel Fariñasa odpowiedziało 18 osób - aktywistów, dziennikarzy i blogerów - którzy również zostali aresztowani.
Po kilkugodzinnym przesłuchaniu najpierw zostali wypuszczeni m.in. Zamora i niezależna dziennikarka Yasmin Conyedo, a później również Fariñas. Nie postawiono mu żadnych zarzutów.
- Jesteśmy na wolności. Zatrzymali nas za to, że przyszliśmy z pomocą rodzinie, którą chcieli wyrzucić z mieszkania. Pokojowa opozycja powinna poświęcić się obywatelskim protestom, takim jakie robiliśmy - powiedział w rozmowie telefonicznej z agencją AFP po wyjściu z aresztu.
O uwolnieniu zatrzymanych poinformowała na swoim blogu znana kubańska blogerka Yoani Sánchez.
Fariñas ponad 11 lat spędził w kubańskich więzieniach za działalność opozycyjną wobec komunistycznego rządu. W ramach walki z reżimem podjął też 23 strajki głodowe. Ostatni z nich rozpoczął w lutym ubiegłego roku. Domagał się uwolnienia 26 najbardziej schorowanych więźniów politycznych. Protest zakończył po 135 dniach, gdy władze zdecydowały się uwolnić 52 opozycjonistów.
Czytaj więcej: Jest gotów umrzeć z głodu, by jego rodacy byli wolni
Jesienią ubiegłego roku Fariñas został uhonorowany przez Parlament Europejski Nagrodą Sacharowa, przyznawaną osobom wyróżniającym się w walce o wolność słowa i prawa człowieka. Jerzy Buzek, przesłał wówczas list do Raula Castro, prezydenta Kuby, w którym prosił o umożliwienie Fariñasowi osobiste odebranie nagrody. Dysydent jednak nie przyjechał na uroczystość, bo władze w Hawanie nie wypuściły go z kraju.
(aw)
Opinie
Ocena: 0 [0]
~jadwiga
[2011-02-26 10:59]
aresztzaobroneciezarnejkobietywyrzuconejnabruk
u.nas.wpolsce.tez.wyrzucaja.rodziny.zdziecimi.i.nawet.pies.zkulawa..noga.sie.nie.zajnteresuje
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~kuba 1
[2011-02-13 20:47]
Czy to aby nie w Polsce?
Że też u nas żaden dziennikarz lub działacz, nie został aresztowany, za pomoc dla wyrzuconych na bruk, których w Polsce, myślę nie brakuje, tylko tym się media nie zajmują. Jest tu wyraźny brak informacji w odpowiednich publikacjach. A szkoda! Na Kubie jedna trzyosobowa rodzina, a u nas?
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Clara Veritas
[2011-02-13 14:01]
Co za kraj ...
protest w obronie nielegalnie zajmujących mieszkania ???
odpowiedz