Szukaj wiadomości:

Zimbabwe: droga do upadku

wp.pl | dodane 2009-03-16 (16:55)

drukuj A A A
Zimbabwe to kraj, który w ciągu ostatnich lat przeżywa pogłębiający się kryzys humanitarny i gospodarczy. Jest to zarazem kolejny przerażający przykład państwa afrykańskiego, któremu wyzwolenie się spod zależności kolonialnej i uzyskanie niepodległości nie pomogło w ziszczeniu się nadziei na wewnętrzną stabilizację i pokój.

Choć najdrastyczniejsze epizody dzisiejszego konfliktu politycznego w Zimbabwe miały miejsce w ciągu ostatnich kilku lat, zrozumienie ich genezy jest możliwe tylko przy przyjrzeniu się historii kształtowania się tego państwa. U schyłku XIX w. terytorium dzisiejszego państwa dostało się pod panowanie Brytyjskiej Kompanii Południowoafrykańskiej, która wysiedlała tubylców z terenów bogatych w źródła naturalne, prowokując ich kolejne bunty.

W 1923 r. część zajętego terytorium nazwana Rodezją Południową została oficjalnie wykupiona przez Brytyjczyków, otrzymując status brytyjskiej kolonii. Najbliższe lata miały być bardzo korzystne dla gospodarki kraju. Ze względu na bogactwa naturalne i odpowiednie zarządzanie stał się jednym z najbardziej energicznych i prężnych gospodarczo obszarów Afryki. Jednocześnie narastały jednak konflikt pomiędzy białymi potomkami kolonistów i miejscową ludnością.

W latach 60. narastała presja ze strony czarnych mieszkańców Południowej Rodezji, którzy domagali się praw obywatelskich i wyborczych. To było jednak trudne do zaakceptowania dla 200-tys. społeczności białych, stanowiących niespełna 5% populacji kolonii. Jednocześnie Rodezyjczycy coraz częściej myśleli o odrzuceniu podległości wobec Londynu.

Władze Wielkiej Brytanii zaoferowały niepodległość, jednak pod warunkiem, że nowe państwo będzie demokratyczne, a czarni Rodezyjczycy otrzymają nie mniej niż 1/3 miejsc w parlamencie. Dla rasistów z dominującej wśród białych partii Front Rodezyjski, której liderem był Ian Smith, były to warunki nie do przyjęcia. W 1965 r. administracja Rodezji Południowej ogłosiła więc jednostronnie niepodległość na swoich zasadach, nie dając czarnej ludności nadziei na równorzędne traktowanie i budując system podobny do tego, jaki powstał w sąsiedniej RPA.

Wielka Brytania postanowiła nie przywracać starego ani nie budować nowego porządku siłą. Pozostawieni bez wsparcia metropolii czarni autochtoni zaczęli walczyć o swoje prawa z bronią w ręku. Głównymi stronami konfliktu były rodezyjskie siły rządowe, przeciw którym stanęły oddziały partyzanckie dwóch partii czarnoskórej ludności, założone jeszcze na początku lat 60. Pierwsza z nich to Afrykański Narodowy Związek Zimbabwe (angielskojęzyczny skrótowiec: ZANU). Druga – marksistowski Afrykański Ludowy Związek Zimbabwe (ZAPU). Jednym z twórców ZANU został Robert Mugabe, odważny przeciwnik imperialnej polityki białych kolonizatorów, który za swoją działalność spędził 10 lat w więzieniu.

ZANU i ZAPU stopniowo wydzierały kolejne fragmenty kraju spod władzy białych. W 1979 r. biali utracili już kontrolę nad większością Republiki Rodezji (jak nazwali swój kraj). Smith podpisał więc porozumienie z trzema największymi partiami czarnych – ZANU, ZAPU oraz UANC (Zjednoczoną Afrykańską Radą Narodową), której przewodził biskup Abel Murozewa. Koalicja rewolucyjnych sił zobowiązała się do zapewnienia bezpieczeństwa białej ludności kraju. W zamian czarni dostali władzę: w wyborach do tymczasowego parlamentu tryumfował UANC. Wojna domowa skończyła się po 14 latach.

W kolejnych wyborach w 1980 r. wygrała partia ZANU, kierowana przez Roberta Mugabe. Wkrótce też nastąpiło ogłoszenie niepodległości nowego państwa Zimbabwe z prezydentem Canaanem Bananą i rządem, na czele którego stanął przywódca ZANU, odtąd faktycznie sprawujący władzę w kraju. W 1987 r. Mugabe doprowadził do przejścia Banany na emeryturę, a sam objął fotel prezydenta, zmieniając ustrój państwa na prezydencki i monopartyjny (po połączeniu ZANU i ZAPU w ZANU-PF). Zwyciężając w kolejnych 6 elekcjach (prawdopodobnie fałszując wyniki co najmniej ostatnich dwóch), Mugabe sprawuje urząd prezydenta do dziś.

Początkowo polityka Mugabe była wyważona, dzięki czemu Zimbabwe było jednym z najbogatszych i najszybciej rozwijających się krajów Afryki, z gospodarką, w której duże znaczenie miały wielkie, towarowe gospodarstwa rolne (należące niemal w 100% do białych). Pod wpływem presji środowisk niezadowolonych z takiej ekonomicznej dominacji białych, Mugabe pod koniec lat 90. rozpoczął radykalną walkę z białymi plantatorami. Dokonując konfiskaty ziem białych farmerów, wspierając bojówki nacjonalistyczne i zwalczając opozycję, Mugabe dał początek kryzysowi gospodarczemu i społecznemu.



oceń
0
0
Podziel się

Więcej na ten temat

wiadomości

w innych serwisach WP

Opinie

Ocena: 0 [0]
~Gośka [2009-03-24 19:02]

Przeczytaj książkę
P.Godwina "Gdzie krokodyl zjada słońce" o losie białych mieszkańców Zimbabwe. Biedę i głód mają dzięki swojemu prezydentowi R. Mugabe, który jest dyktatorem. Mogli uniknąć wojny i głodu, ale okazali się rasistami i wygonili biach z Rodezji Południowej. Smutny los.

odpowiedz