Szukaj wiadomości:

Ceny rosną, ludzie żyją w nędzy - kłopoty najmłodszego kraju

PAP | dodane 2012-01-09 (17:32)

drukuj A A A
9 stycznia 2011 r. mieszkańcy Sudanu Południowego zagłosowali za niepodległością, panowała euforia. Jednak rok później w najmłodszym kraju świata trwają walki, szaleje korupcja i rośnie inflacja, a niepodległość nie cieszy już tak, jak przed 12 miesiącami.

Mieszkańcy południa wzięli udział w referendum niepodległościowym na mocy rozmów pokojowych, które zakończyły trwającą dziesiątki lat wojnę domową. Pół roku później, 9 lipca 2011 r., powstało nowe państwo - Republika Sudanu Południowego. Na południe powróciło ponad 350 tys. ludzi.

W poniedziałek wielu mieszkańców Dżuby, najmłodszej stolicy świata, uczciło ten dzień wolny od pracy, ubierając się na biało. - Mnie już ta niepodległość nie cieszy. Ludzie nadal żyją w nędzy. Brzuchy rosną tylko tym, którzy są u władzy, a ja nie mogę znaleźć pracy - powiedział student zarządzania Garang Deng.

W Sudanie Południowym, który jest jednym z najsłabiej rozwiniętych państw na świecie, optymizm gaśnie z każdym dniem. Brakuje miejsc pracy. W kwietniu populacja 8-milionowego kraju powiększy się o ponad milion obywateli, którym skończą się karty stałego pobytu na północy i którzy będą zmuszeni powrócić z północy na południe.

W ciągu roku inflacja sięgnęła już 80%, a w niektórych rejonach ze względu na niestabilną sytuację i brak dróg przejezdnych w porze deszczowej ceny podstawowych produktów wzrosły nawet o 200%.

Zyski z ropy

Władzom w Dżubie i w Chartumie nadal nie udało się dojść do porozumienia w sprawie podziału zysków z ropy naftowej. Po podziale Sudanu ponad dwie trzecie tego surowca znajdują się w granicach południa. Zasady, na których ponad 300 tys. baryłek ropy dziennie miałoby płynąć przez rurociąg do Port Sudanu na północy, nadal nie zostały ustalone. Z kolei budowa rurociągu z Sudanu Południowego do Kenii to projekt należący do dalekiej przyszłości. Jeśli na południu nie zostaną odkryte nowe złoża ropy naftowej, źródła surowca mogą wyschnąć już za dziesięć lat - prorokuje Międzynarodowy Fundusz Walutowy.

Od uzyskania niepodległości rząd z Dżuby sprzedał ropę wartą 3 mld dol. Jednak mało wskazuje na to, by pieniądze te były wydane na rozwój kraju, w którym panuje gigantyczna korupcja. -
Rząd wydaje pieniądze na luksusowe samochody i inwestuje pieniądze z łapówek za granicą. Nie o to walczyłem całe moje życieprofesor z Uniwersytetu w Dżubie
Rząd wydaje pieniądze na luksusowe samochody i inwestuje pieniądze z łapówek za granicą. Nie o to walczyłem całe moje życie - powiedział profesor z Uniwersytetu w Dżubie, który wolał zachować anonimowość.

Walki i głód

Według danych ONZ w tym roku ponad 2,7 mln mieszkańców południa będzie potrzebować pomocy żywnościowej. Dodatkowo tysiące uchodźców szukają schronienia na terytorium południa, uciekając przed walkami, które toczą się Południowym Kordofanie i stanie Nil Błękitny pomiędzy grupami rebelianckimi i Sudańskimi Siłami Zbrojnymi (SAF) z północy. Chartum i Dżuba zarzucają sobie nawzajem wspieranie grup rebelianckich na wrogich terytoriach.

Granice państwa pomiędzy północą a południem nie zostały jeszcze dokładnie wytyczone. W Sudanie Południowym jest również kilka grup rebelianckich, które są wrogie władzom. Pod koniec roku zabito przywódcę największej z nich, George'a Athora, jednak rebelianci już zdążyli wybrać nowego lidera.

Plemienne konflikty

W kraju toczą się również walki plemienne. Do tradycji wielu spośród ponad dwustu grup etnicznych należy uprowadzanie bydła, które jest jedyną lokatą kapitału i gwarantem posiadania rodziny. Żona kosztuje średnio 40 krów. W Boże Narodzenie 6 tys. wojowników z plemienia Lou Nuer zaatakowało w akcie zemsty plemię Murli. Kilkaset osób zginęło, a ponad 50 tys. szuka schronienia w buszu. Nuerowie odbili również kilkadziesiąt tysięcy sztuk bydła.

Plemię Murli w niedzielę przystąpiło do kontrataku, zabijając kilkadziesiąt osób. - Walki te należą do tradycji; niestety tradycyjne włócznie zostały zamienione na karabiny maszynowe i dlatego ginie tylu ludzi. Wojownicy wyposażeni są nawet w telefony satelitarne - powiedział jeden z żołnierzy misji ONZ w Sudanie Południowym, która wysłała swoje oddziały w rejon walk plemiennych w stanie Jonglei. W 2011 r. na skutek lokalnych walk zginęło 3 tys. ludzi, a ponad 300 tys. opuściło swoje domy.

Jednym z największych problemów w kraju jest rozbrojenie ludności cywilnej. Wojna domowa w Sudanie była jednym z najkrwawszych konfliktów od czasów drugiej wojny światowej. Walki o podłożu etnicznym, religijnym i ekonomicznym pomiędzy północą a południem rozpoczęły się w 1956 r. i z krótką przerwą toczyły się przez następne 50 lat. Zginęły prawie dwa miliony ludzi, a ponad cztery miliony zostały zmuszone do opuszczenia swoich domów.


(mp)

oceń
2
4
Podziel się

Więcej na ten temat

wiadomości

galerie

w innych serwisach WP

Opinie

Ocena: 0 [0]
~kok [2012-01-10 08:12]

rozkosz
Polska to kraj mlekiem i miodem płynąca ----tylko dla wybranych

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~katolik z Piss [2012-01-09 22:58]

Mieszkam tu
Ja mieszkam w Poludniowym Sudanie i zycie tu jest wspaniale :) Zapraszam i polecam wszystkim !

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Pieronek [2012-01-10 01:00]

Tak właśnie Czarni okradają Polskę
Precz z konkordatem!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~gość [2012-01-09 19:21]

Jak przeczytałem tytuł to sądziłem, że chodzi o Polskę
Ostatnie 21 lat to przecież tragedia - żyje się coraz gorzej

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Maciek [2012-01-09 21:20]

Po tak krwawych i długich walkach jakie tam były
pokój i normalnośc nie przyjdą zbyt szybko.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~blebleble [2012-01-09 21:18]

USA wyzwoliło małpiszonów z rozumu
Oto do czego prowadzi chęć rabunku ropy. Wszdzie gdzie pojawią się icki pozostawiają po sobie piekło. Biblia mówi że zło zostanie zniszczone, oby jak najszybciej.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~jankowski [2012-01-09 19:50]

to było do przewidzenia, gdzie jest clooney,dlaczego nie alarmuje świata.
pomimo. dzisiaj na świecie przybędzie 250tyś ludzi jutro też. i pojutrze. w tym roku przybędzie na świecie 75mln ludzi. za 12 lat przybędzie 1 miliard !!! ludzi. znaczna część z nich wybierze się do europy. na socjal wypracowany przez europejskich tubylców.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~xxx [2012-01-09 18:47]

przepraszam....
a w Polsce jest inaczej?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~polak [2012-01-09 18:47]

lichwa
Sudan i tak wyprzedzi Polskę. U nas jest większa korupcja i mamy Tuska mądraluska.

odpowiedz