Szukaj wiadomości:

"Pirackie" państwo - bez nich gospodarka by upadła?

PAP | dodane 2012-01-13 (13:39)

drukuj A A A
Piractwo pozytywnie wpływa na rozwój Somalii i urosło do rangi ważnego czynnika w gospodarce kraju. Skuteczna walka z tym procederem mogłaby poważnie zahamować rozwój Somalii - wynika z opublikowanego w piątek raportu brytyjskiego think tanku Chatham House.

Na potrzeby dokumentu porównano zdjęcia satelitarne Somalii na przestrzeni lat. Widać na nich, że w niektórych miastach wzniesiono nowe budynki i wyremontowano stare. Ponadto na ulicach pojawiło się więcej samochodów.

Jak ocenia autorka raportu Anja Shortland, piraci inwestują zyski z napadów na statki przede wszystkim w mieście portowym Bosaso na północy kraju oraz w Garoowe, stolicy autonomicznego regionu Puntland.

Gospodarczy dobrobyt związany z działalnością piratów sprawia, że władze regionu najprawdopodobniej nie zdecydują się na podjęcie skutecznej walki z piractwem - twierdzi Shortland.

Wnioski z raportu potwierdzają opinie analityków, że problem piractwa należy zacząć rozwiązywać od poprawy sytuacji w wioskach, których mieszkańcy użyczają piratom noclegu, ale nie odnoszą z tego tytułu korzyści materialnych. Dotychczas walkę z piractwem prowadzono głównie na morzu i to bez większych rezultatów.

Północ Somalii podzielona jest na dwa samozwańcze regiony autonomiczne - Puntland i Republikę Somalilandu, które nie uznają władz centralnych w stolicy kraju, Mogadiszu. Od 1991 roku Somalia pozbawiona jest stabilnego rządu.


(sol)

oceń
4
3
Podziel się

Więcej na ten temat

wiadomości

w innych serwisach WP

Opinie

Ocena: 0 [0]
~kolo [2012-02-12 16:06]

To są prawdziwi piraci, a nie jak ułomni ludzie określają ściągających pliki.

odpowiedz

Ocena: +1 [3]
piotr-adamczuk [2012-01-13 17:49]

Prawa czlowieka - poszanowanie zycia w swiecie zachodu
"Dotychczas walkę z piractwem prowadzono głównie na morzu i to bez większych rezultatów" - a to dlatego że łodzie z piratami odsyłano z powrotem do Somalii dając im prowiant i wodę do picia. Były nawet przypadki że marynarze naprawiali urządzenia pokładowe takie jak chociażby GPS. Poza tym mało kto chce zajmować się sadzeniem ewentualnych piratów i trzymania ich u siebie w wiezieniach gdyż przynosi to same koszty. Żeby moc kogokolwiek skazać trzeba go złapać na gorącym uczynku co nie zawsze jest łatwe. Świat tzw. "zachodu" jest bezradny przez to że podchodzi do problemu zbyt pobłażliwie, zasłaniając się prawami człowieka.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +1 [1]
~v [2012-01-26 23:53]

wolni ludzie w wolnym kraju STOP A C T A!!!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +5 [5]
~Max Mary Jan [2012-01-13 16:15]

Czy to takie trudne?
Każdy płynący tamtymi wodami statek winien miec na pokładzie pięciu,sześciu żołnierzy,z wielolufowym działkiem.Nie pytając o zamiary,każdy podejrzany o pirackie zamiary stateczek,czy łódż,takie działko rozpieprzy z odległości kilometra....Gdy kilkanaście pirackich łodzi nie wróci ze swoich wypadów,zabraknie chętnych do uprawiania tej profesji.....Piractwo winno się karac śmiercią,już na morzu....

odpowiedz