Szukaj wiadomości:

Nie mają wykształcenia, a "zarabiają" 3 mln dolarów

Logo dostawcy
wp.pl | dodane 2009-04-16 (09:38)

drukuj A A A
Są uzbrojeni w karabiny maszynowe i ręczne granatniki. Często nastoletni. Z małych łodzi atakują wielkie tankowce. Porywają załogi jachtów. Swoje bazy mają nad brzegiem Zatoki Adeńskiej. Nie mogą ich powstrzymać okręty wojenne światowych potęg. Za jeden porwany statek dostają 3 miliony dolarów - somalijscy piraci.

Udaje im się zająć jeden na cztery statki, które atakują. Nie jest to porażająca skuteczność. Atakują z reguły małymi łodziami wyposażonymi w szybkie silniki. Gdy morze jest wzburzone, ich motorówki nie są w stanie dogonić wielkich statków. Jednak wtedy, gdy pogoda sprzyja spokojnej żegludze, są w stanie zająć trzystumetrowy supertankowiec. Ich jednostki są na tyle małe, że pojawienie się niewielkiego punkciku na wyświetlaczu radaru nie niepokoi nawigatorów wielkich okrętów. Często w morze wypływają na pokładzie „statku matki” i dopiero stamtąd na motorówkach, kilkaset mil morskich od brzegu podpływają do wielkich transportowców.

Wczesne wykrycie pirackich łódek może pozwolić uciec ściganej załodze. Międzynarodowe Biuro Morskie (IMB) zaleca wszystkim statkom płynącym w okolicach Somalii wzmożoną uwagę i zastosowanie dodatkowych środków ostrożności. Załogi przez całą dobę powinny prowadzić obserwację wizualną i radarową w poszukiwaniu podejrzanych jednostek.

Czasem jedynym sposobem, by nie dostać się w ręce piratów, jest próba staranowania ich motorówek. W ten sposób w marcu umknął piratom japoński frachtowiec. Nie obeszło się jednak bez strat. Dobrze uzbrojeni Somalijczycy ostrzelali statek, uszkadzając pokład japońskiego frachtowca.

Uzbrojeni w karabiny i granaty rozbójnicy stanowią jednak poważne zagrożenie dla tankowców i chemikaliowców, na których nawet ogień z papierosa może spowodować wybuch. W tym wypadku kapitanowie próbują czasem odgonić najeźdźców wodą pod ciśnieniem. Marynarze oblewają wtedy piratów z węży jak z armatek wodnych. Żaden kapitan nie będzie jednak ryzykował życia swojej załogi. Gdy uzbrojeni piraci podpływają zbyt blisko, trzeba wydać rozkaz zaprzestania "wodnej walki".

Bezpieczeństwa przepływającym koło Somalii statkom nie są w stanie zapewnić okręty marynarek wojennych światowych mocarstw. W połowie grudnia 2008 roku wojskową misję w morską regionie rozpoczęła Unia Europejska – EU NAVFOR Atalanta. Dwa niszczyciele wysłała w rejon Półwyspu Somalijskiego również Japonia. Wody Zatoki Adeńskiej patrolują okręty USA.

Ustanowiono korytarz tranzytowy dla statków handlowych, którym miałby pływać bezpiecznie w odległości kilkuset kilometrów od baz piratów, ochraniane przez marynarkę wojenną. Jednak nawet to nie było w stanie powstrzymać bandytów. Ostatnio porwali również statek, który płynął „bezpiecznym” korytarzem.

Skąd się biorą piraci?

Piraci to często ludzie bez żadnego wykształcenia. Wychowali się w warunkach państwowej próżni. Przed rozpoczęciem swojej działalności często byli rybakami, rebeliantami. W ich ojczyźnie od 20 lat panuje chaos. Na przełomie lat 1990/91 koalicja różnych ugrupowań polityczno-militarnych obaliła Siada Barre'a - wieloletniego dyktatora, który żelazną ręką sprawował swe rządy w Somalii. Potem jednak przywódcy tych małych armii posprzeczali się między sobą. Od tamtej pory trwa wojna domowa, wzmacniana podziałami klanowymi i plemiennymi.

Sytuacja pogorszyła się dramatycznie po tym, jak w 1993 roku misję pokojową wycofał ONZ. Międzynarodowe wojska opuściły Somalię, po tym jak Amerykanom nie udało się porwać przywódców rebeliantów. Stracili przy tym kilkunastu żołnierzy. Zdjęcia zamordowanych Amerykanów obiegły świat, bulwersując opinię publiczną. Historię nieudanej operacji pokazano w filmie "Helikopter w ogniu".

W różnych częściach kraju władzę sprawują kolejni watażkowie, którzy są akurat zdolni przejąć kontrolę. Znaczna część ludności żyje na skraju nędzy. Kilka lat temu zwycięstwa zaczęło odnosić ugrupowanie Unii Trybunałów Islamskich. Zajęli znaczne obszary kraju, w tym stolic. Zdobyli kilka pirackich baz na wybrzeżu. Amerykanie podejrzewali ich o związki al-Kaidą. Do gry wkroczył sąsiad - Etiopia. W wyniku interwencji wojskowej obalono rządy unii.

Szybkie i duże pieniądze z pirackiego procederu stały się szansą nie tylko na dostatek – ale w ogóle na przeżycie w tym kraju. Eksperci podejrzewają jednak, że część pieniędzy trafia do lokalnych przywódców, którzy gwarantują piratom, że będą mogli kontynuować swoją "działalność biznesową".



oceń
9
0
Podziel się

Więcej na ten temat

wiadomości

multimedia

galerie

w innych serwisach WP

Opinie

Ocena: 0 [0]
~Antypaladyn [2010-03-10 16:14]

A może wystarczyło by dozbroić statki?
Prawie każdy statek można dozbroić i skutecznie bronić (nie da się jedynie w przypadku tankowców i chemikaliowców). Tyle, że byłby to kopniak w tyłek wszystkich armii świata których powodem istnienia jest przecież obrona obywateli i ich mienia. No i słowo "najemnicy" wywołuje u większości ludzi nerwowe spazmy. Wiem, że nie jest to szczególnie etyczne rozwiązanie ale, zbrojne odparcie kilku ataków może dać części z tych bandytów do myślenia czy nie warto zająć się czymś bezpieczniejszym.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~rt [2010-03-10 12:47]

smiiech
maja satelity bombowce szturmowce zaawansowana bron a jakis kilku rzezimieszkow z konca swiata kradnie statki warte miliardy?? no ludzie jedna rakieta i po krzyku co to ma byc hahhaha chyba kolejna zmowa i przekret...a druga sprawa dzisiaj to glupi kiosk ruchu ma ochrone a co ze statkami a kilka mld...nie prosciej postawic tam paru wojakow z bazookami niech wystrzelaja motorowki piratow...bezsens w glowie mi sie to nie miesci jak kilku wiesniakow drwi ze swiatowych poteg...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~znawca [2010-03-10 11:21]

problem nie do opanowania
Piractwo morskie to dużo większy problem niż wszystkim się zdaje, istnieje już ponad 40 obozów szkoleniowych dla piratów, prowadzonych przez....byłych żołnierzy Somalijskiej marynarki. Państwo totalnie sobie nie radzi, a nawet gdyby sprowadzić flotę z całego świata, nie udało by się opanować wszystkich wód na których dochodzi do ataków. Współcześni piraci nie maja w zwyczaju zabijania czy krzywdzenia zakładników, jednak po akcji Amerykańskich i Francuskich oddziałów specjalnych, piraci ogłosili, że może dojść do przelewu krwi na obywatelach właśnie tych państw. Problem polega na tym, że inne państwa/armatorzy nie chcą ryzykować śmierci swoich obywateli/pracowników i wolą płacić okup. Dlatego okręty wojenne które patrolują te wody nie mają prawa interwencji jeżeli piraci, nawet na ich własnych oczach, już opanowali statek. Inny fakt jest taki, że tak naprawdę te pieniądze zyskane przez piratów w mniej lub bardziej poprawny sposób rozwijają Somalię, ponieważ są często inwestowane w legalne przedsięwzięcia. Piractwo będzie się rozwijać, jeżeli nie podejmie się jakiś zdecydowanych, ale rozważnych kroków.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~spad [2010-02-03 09:12]

Oj chyba niepełna jest ta
informacja .A co z zabronieniem połowów rybakom. O ile wiem to miał miejsce taki fakt i to ostatecznie odcięło od podstawowego żródła utrzymania rybaków . Nie żebym ich usprawiedliwiał ale to spowodowalo że wzięli sie za piractwo. Nie kto inny im zabronił jak wielki brat.Najpierw prowadzi sie polityke wprowadzania zamętu i bezrobocia a potem lament i płacz że sa przestępcy którzy to wykorzystują. Bezrobocie jest generatorem napędzającym przestępczość. Tak jest wszędzie czy to Polska czy Somalia.Wykształcenie ma tu niewielkie znaczenie .

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
Ksiadz [2009-04-28 12:05]

Na piratów jest jeden sposób...
oddział komandosów, który odbije uprowadzony statek, zabijając wszystkich piratów i dodatkowo zbombardowanie kilku wiosek na wybrzeżu Somali i oświadczenie, że za każdy uprowadzony statek zostanie zniszczone kolejna miejscowość a piraci zabici.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~obserwator [2009-12-29 12:35]

Przepis na piratów pędzących w motorówce: Wystarczy mała rakietka samonaprowadzająca wystrzelona z ręcznej wyrzutni.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kkk [2009-12-29 11:09]

szkoda ze tak daleko
ciekaw ile placa /? napewno piora na maszynach hazardowych

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kkk [2009-12-29 11:08]

szkoda ze tak daleko
ciekaw ile placa /? napewno piora na maszynach hazardowych

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Jeży [2009-04-23 21:07]

Fantastasta
A co to za cudo "szybki silnik"?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~M.O'Hare [2009-04-15 17:51]

NIE MOGĘ ZROZUMIEĆ, JAK
z takiego zodiaka można wejść po burcie na pokład tankowca, w dodatku z RGP na plecach, i to jeszcze w biegu...

odpowiedz

pokaż 11 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Ktos [2009-04-21 19:41]

myśli
Tak mi przychodzi do głowy że to piraci są najemnikami jakichś "wielkich" może nawet pochodzenia europejskiego, lub amerykańskiego. Tamci to dzikusi chcący zarobić na kieliszek chleba. Za nimi stoi jakaś potężna mafia.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~W [2009-04-21 14:45]

No i dobrze bo wykształćiuch za papierek
którym można podetrzeć du...ę chcieli by nie 3 ,a 3 razy tle.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~driver [2009-04-20 20:07]

podobnie
to tak samo jak kierowca prowadzi tira.. jak go chca okrasc to spokojnie wychodzi i strzela olewke. po co ma ryzykowac zycie za ubezpieczony towar .

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~driver [2009-04-20 20:07]

podobnie
to tak samo jak kierowca prowadzi tira.. jak go chca okrasc to spokojnie wychodzi i strzela olewke... po co ma ryzykowac zycie za ubezpieczony towar ...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ALE NEWS :P [2009-04-20 19:56]

Ale news!!!
Spoznilizcie sie ok 2 tygodni z ta wiadomoscia... w europie juz o tym glosno odjakiegos miesiaca :) hah pozdrawiam uwaznych redaktorkow z WP ! jestescie zawsze na czasie!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~slayer [2009-04-20 16:55]

zeby zarabiac kupe szmalu
nie trzeba miec wyksztalcenia, tylko smykalke do robienia biznesu :) mowie o uczciwym biznesie, i znam gosci ktorzy swietnie zarabiaja, chociaz pokonczyli tylko 8 klas. zwykli prosci rolnicy, ktorym bardzo dobrze sie powodzi :) nie, nie zaliczaja sie do grona oszustow, jak np pan misztal, uczciwa ciezka praca doszli do tego, co teraz maja.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~janusz [2009-04-20 10:40]

Pewnie niektórym to pasuje
zawsze można uszczknąć coś dla siebie płacąc okup.Nie chce mi się wierzyć że nie ma sposobu na tych piratów.Jeśli nie można dać sobie rady z piratami to po co amerykanie wchodzili do afganistanu.Tam dopiero dostaną baty i nasi przy okazji też.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
krzysztofkorczynski-sas [2009-04-19 14:29]

wykształcenie czy chęć szczera...
Nasi parlamentarzyści w większości też nie mają wykształcenia, a zarabiają niezłe pieniądze. Podobnie tzw. gwiazdy. Wszyscy oni zostali wykreowani przez nas samych. To właśnie skutki naszej głupoty. Nie należy być zawistnym o pieniądze zarabiane dzięki nam. Sami tego chcemy, w czym więc problem.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
krzysztofkorczynski-sas [2009-04-19 14:22]

piraci?
Taranować s....synów i zatapiać przy każdej okazji. Wystarczy brać w rejs dwóch, trzech snajperów. To najbardziej ekonomiczne i skuteczne rozwiązanie. Piraci nawet się nie zorientują, że już ich nie ma.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~JACEK [2009-04-16 12:10]

NASTOLATKI W ŁACHMANACH
COZ NIECH SWIAT SIE ZASTANOWI, PRZEZ SETKI LAT OKRADAŁ AFRYKE NADSZEDL WIEC CZAS ZAPLATY

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi