Szukaj wiadomości:

Jedzenie zamiast bomb - nowa taktyka Al-Kaidy

PAP | dodane 2011-10-17 (12:28)

drukuj A A A
W nękanej klęską głodu Somalii Al-Kaida, albo ludzie podający się za członków tej siatki, wypróbowuje nową taktykę. W weekend jej przedstawiciele rozdawali pomoc humanitarną w obozie dla głodujących - pisze "New York Times".

W piątek w obozie w prowadzonym przez ekstremistyczne ugrupowanie islamskie Al-Szebab, na przedmieściach Mogadiszu, pojawił się człowiek, który oświadczył, że przybywa do Somalii w imieniu lidera Al-Kaidy Ajmana al-Zawahiriego i że ta terrorystyczna siatka chce pomagać ofiarom głodu.

- Ukochani bracia i siostry w Somalii, codziennie przyglądamy się waszej sytuacji - powiedział mężczyzna, przedstawiony jako Abu Abdulla Almuhadżir. Do obozu zwieziono stosy worków z ziarnem, na których znalazł się napis: "Kampania Al-Kaidy w imię męczennika bin Ladena. Pomoc charytatywna dla ofiar suszy" - relacjonuje "NYT".

- Choć dzielą nas tysiące kilometrów, nasze myśli i modlitwy są stale z wami - powtarzał Almuhadżir zgromadzonym wokół Somalijczykom. Świadkowie twierdzą, że podobna scena powtórzyła się w sobotę.

Wysłannik Al-Kaidy w Somalii mówił, że "bracia" w organizacji przynieśli ziarno, mleko w proszku i daktyle dla ofiar głodu, a sam Zawahiri przekazuje wyrazy współczucia.

Al-Szebab nie dopuszcza zachodniej pomocy dla głodujących. W prowadzonym przez to ugrupowanie obozie na przedmieściach Mogadiszu "w gruncie rzeczy więzieni są głodujący ludzie" - komentuje "New York Times".

Nowojorski dziennik zauważa z zaskoczeniem, że Almuhadżir miał białą skórę i mówił doskonale po angielsku, z amerykańskim akcentem.

W Somalii panuje anarchia i przemoc od obalenia w 1991 roku prezydenta Mohameda Siada Barre'a. W kraju kontrolowanym przez rozmaite milicje islamskie, plemiennych watażków i grupy bandyckie trwa wojna domowa.

W ostatnich latach walkę z popieranym przez ONZ rządem tymczasowym Somalii prowadzi właśnie Al-Szebab. Ugrupowanie kontroluje znaczną część południa i środkowej części kraju, ale zasadniczo utraciło kontrolę nad Mogadiszu. Kraj zmaga się ponadto z klęską głodu, a ONZ ocenia, że do tej pory zmarły z tego powodu dziesiątki tysięcy osób, a 750 tys. może umrzeć w nadchodzących miesiącach.

W związku z weekendową wizytą w obozie "New York Times" zadaje kilka pytań: czym właściwie jest dziś Al-Kaida? Czy to filozofia, którą wyznawać może każdy, czy też centralnie zorganizowane ugrupowanie, które wysyła emisariuszy do takich miejsc jak Somalia? Czy tajemniczy Almuhadżir to rzeczywiście przedstawiciel Al-Kaidy czy tylko za takiego się podaje?


(sol)

oceń
3
1
Podziel się

Więcej na ten temat

wiadomości

multimedia

galerie

w innych serwisach WP

Opinie

Ocena: +1 [1]
~fajnie [2011-10-30 01:08]

szkoda ze zachod
nie ma tej taktyki, wiecej zwyklych mogloby skorzystac

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~mm [2011-10-17 13:08]

Pomoc
Jeżeli żywność była nie zatruta to Al-kaida w przeciwnym razie CIA-kaida

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~xxx [2011-10-17 23:24]

śmierć
przebiegli muzułmanscy terroryści , ale widze ze wiele osob dalo się nanbrać na ich " milość" Muzułmanin terrorysta nie zna milosci tylko śmierc

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~gucio [2011-10-17 19:04]

no i co tera?
Potępimy ich, terrorystów jednych?

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~Mariolka [2011-10-17 18:49]

Miłosierdzie
To dobrze że ktoś się pochylił na d głodującymi. W Polsce też tak robimy. To takie ludzkie

odpowiedz