Szukaj wiadomości:

Będą mieć tam ambasadora - pierwszego od 21 lat

PAP | dodane 2012-02-02 (13:33)

drukuj A A A
Brytyjskie władze wyznaczyły nowego ambasadora w Somalii w czasie niespodziewanej wizyty w Mogadiszu szefa dyplomacji Williama Hague'a. Matt Baugh będzie pierwszym od 21 lat ambasadorem w tym wschodnioafrykańskim kraju, targanym od dwóch dekad wojną domową.

- Matt Baugh złożył listy uwierzytelniające prezydentowi Szarifowi Szejkowi Ahmedowi - poinformował rzecznik brytyjskiej ambasady w Kenii.

Dodał, że ze względów bezpieczeństwa dyplomata będzie pełnił swe obowiązki w Nairobi do czasu aż sytuacja poprawi się w Mogadiszu i będzie tam można otworzyć ambasadę.

Do mianowania nowego ambasadora i wizyty Hague'a doszło przed zaplanowaną na 23 lutego w Londynie międzynarodową konferencją w sprawie Somalii. Konferencja ma na celu "skoordynowanie polityki międzynarodowej" w tym kraju.

Według brytyjskiego resortu spraw zagranicznych, należy poruszyć takie kwestie jak sposoby radzenia sobie z "pochodzącym z Somalii zagrożeniem terrorystycznym" oraz z piractwem i kryzysem humanitarnym, który trawi ten kraj.

-
Somalia jest przypadkiem najbardziej upadłego państwaWilliam Hague, szef brytyjskiej dyplomacji
Somalia jest przypadkiem najbardziej upadłego państwa (ang. failed state) - ocenił minister Hague. - Dla Wielkiej Brytanii bardzo ważne jest, aby Somalia stała się krajem bardziej stabilnym - dodał.

William Hague jest pierwszym od 20 lat szefem brytyjskiej dyplomacji, który przyjechał z wizytą do Mogadiszu. W somalijskiej stolicy wzmocniono tego dnia środki bezpieczeństwa.

Hague spotkał się z prezydentem Ahmedem, zapowiadając pomoc dla Somalii w okresie politycznych przemian.

W styczniu, po raz pierwszy od prawie 20 lat, ONZ wysłało do Mogadiszu swojego wysłannika ds. Somalii.

ONZ obawia się, że śmierć głodowa grozi 250 tys. mieszkańcom Somalii. Pokonanie obecnego kryzysu żywnościowego, wywołanego katastrofalną suszą panującą w Rogu Afryki, utrudnia to, że kraj od dwóch dekad jest w niemal permanentnym stanie wojny domowej.

W związku z częstymi porwaniami oraz ciągłymi walkami Somalia jest jednym z najniebezpieczniejszych krajów dla pracowników organizacji humanitarnych.

Obecnie w Mogadiszu mieści się sześć placówek dyplomatycznych, reprezentujących interesy Dżibuti, Etiopii, Libii, Sudanu, Turcji i Jemenu.


(mp)

oceń
0
0
Podziel się

Więcej na ten temat

wiadomości

w innych serwisach WP

Opinie

Ocena: 0 [0]
~Lucio [2012-02-02 13:54]

Jest ambasador bo JEST ROPA! Mało ważne, że to kraj piratów. Kto wygra w tym wyścigu o ropę? Anglosaxoni - tradycyjni wysysacze dóbr z biednych państw, czy może Niemcy posłani tam przez ONZ do "walki z piratami" na lądzie?

odpowiedz