Szukaj wiadomości:

W imię Boga szkolą dzieci-żołnierzy i porywają cywilów

Logo dostawcy
wp.pl | dodane 2010-08-17 (16:25)

drukuj A A A
Każdy, kto trafia w ich ręce, szybko uczy się dwóch głównych zasad: 1. jeśli idziesz zbyt wolno bądź wydajesz się zbyt zmęczony, zostaniesz zabity, 2. jeśli spróbujesz uciec, zostaniesz zabity. Na potwierdzenie swych słów dokonują pokazowych egzekucji tych, którzy byli nieposłuszni. Częściej jednak zmuszają "publiczność" do udziału w wyreżyserowanym teatrze śmierci. W najnowszym raporcie Human Rights Watch (HRW) opisuje, w jaki sposób ugandyjscy fanatycy z Armii Bożego Oporu (LRA) rozprawiają się z mieszkańcami kongijskich wiosek i rekrutują dzieci do swych szeregów.

- Armia Bożego Oporu kontynuuje przerażającą kampanię zasilania swych szeregów, brutalnie porywając dzieci z ich rodzinnych wiosek i zmuszając je do walki - stwierdza Anneke Van Woudenberg z HRW. Jak twierdzi, dowody wskazują jednoznacznie, iż autorem tego okrutnego "przedsięwzięcia" jest Joseph Kony, przywódca LRA.

Czytaj więcej o Krwawym Mesjaszu

Według HRW, w ciągu ostatnich 18 miesięcy Armia Bożego Oporu (LRA) porwała kilkuset dorosłych i dzieci w Republice Środkowoafrykańskiej (CAR) i północnej części Demokratycznej Republiki Konga. Ponad 250 z nich zostało zabitych - ich głowy zmiażdżono maczugami. Human Rights Watch od 12 lipca do 11 sierpnia prowadziła misję badawczą. Rozmawiała z ponad 520 mieszkańcami wiosek atakowanych przez LRA. Dotarła do 90 dorosłych i dzieci, którzy znają funkcjonowanie LRA od kuchni - zostali uprowadzeni przez partyzantów, ale udało im się zbiec. Obraz, wyłaniający się z ich opowieści, jest przerażający.

W ostatnim czasie w DR Konga i Republice Środkowoafrykańskiej "zostało uprowadzonych co najmniej 697 osób, z czego jedną trzecią stanowią dzieci" - stwierdzają autorzy reportu. Są to tylko przypadki stwierdzone ze stuprocentową pewnością. Rzeczywista liczba porwanych przez fanatycznych bojowników Josepha Kony'ego, jak podkreśla organizacja, jest najprawdopodobniej drastycznie wyższa.

Dziecko-żołnierz to posłuszny żołnierz

Partyzanci z Armii Bożego Oporu, dzięki praniu mózgów, któremu poddają najmłodszych więźniów, są w stanie zmienić dzieci i nastolatków w wyrachowanych morderców. Młodzi rekruci zapominają, kim byli, nim stali się marionetkami w rękach bezwzględnych dowódców. Trening wojskowy zaczynają niedługo po uprowadzeniu. Po kilku miesiącach przychodzi czas na inicjację - są wówczas namaszczani „magicznymi olejami”, dzięki którym, jak wmawiają im dowódcy, kule nie będą się ich imały. Kolejny etap wtajemniczenia to zamordowanie człowieka – najczęściej członka rodziny lub rówieśnika. Dzieci przekonują się, że znalazły się pod jurysdykcją prawa dżungli, którego najważniejsze przykazanie brzmi „zabij lub zostań zabity”. Prawa dyktowanego przez fanatycznych wyznawców ideologii Josepha Kony'ego.

Jak odkryła HRW, kilkuletni chłopcy, porwani w 2008 i 2009 roku, teraz sami uzbrojeni po zęby biorą udział w aktualnych atakach LRA. Zdaniem tych, którym udało się uciec z obozów partyzantów, dzieci są najbardziej brutalnymi, niezwykle posłusznymi i odpornymi na bicie członkami ugrupowania. Wszechobecna śmierć coraz mniej ich przeraża. W końcu oswajają się z nią. I przekazują swą brutalność i bezwzględność kolejnym pokoleniom dzieci-żołnierzy.

Ucieczka nie oznacza wolności

Nieliczne dzieci, którym udaje się uciec z obozów szkoleniowych Armii Bożego Oporu, mają głęboką traumę. Są okaleczone fizycznie i psychicznie. Wiedzą, że ich życie już nigdy nie wróci do normalności. Koszmar, z którego się wyrwali, wciąż trwa w ich umysłach. - Nie jestem już tym samym człowiekiem.
Często myślę o tym, ile osób zabiłem. Nie mogę wtedy spać. Nigdy nie zapomnę, co mi zrobili15-letni były wojownik LRA
Często myślę o tym, ile osób zabiłem. Nie mogę wtedy spać. Nigdy nie zapomnę, co mi zrobili - mówił 15-latek, któremu udało się zbiec po ośmiu miesiącach służby w szeregach LRA.

Inna ofiara indoktrynacji partyzantów, 11-letni chłopiec zdołał uciec po miesiącu treningu w obozie szkoleniowym LRA. Wcześniej widział, jak partyzanci mordują jego ojca. – Zaraz po tym, jak mnie porwali powiedzieli mi, że chcą, bym był żołnierzem. Gdy powiedziałem, że jestem zbyt mały, dźgnęli mnie bagnetem. Później zabrali mnie do obozu, gdzie poddawali wszystkie dzieci treningowi wojskowemu. Traktowali swoje ofiary jak zwierzęta i powtarzali nam "gdy zabijasz człowieka to tak, jakbyś zabijał zwierzę" - opowiadał.

Nastoletnie żony i kochanki

W Armii Bożego Oporu panuje wypaczony patriarchat. Dziewczynki, które są werbowane przez LRA na równi z chłopcami, stają się "żonami” partyzantów. Z reguły każda z nich zostaje przypisana do jednego żołnierza. W uprzywilejowanej sytuacji znajdują się dowódcy, którzy dostają po kilka dziewcząt jednocześnie. Mają również pierwszeństwo w ich wyborze. Są regularnie gwałcone i zmuszone do usługiwania mężczyznom. Piorą, gotują i bez słowa sprzeciwu oddają się swym "mężom". Zgodnie z pierwszą zasadą obowiązującą w świecie rządzonym przez LRA, wszelkie próby sprzeciwu oznaczają wyrok śmierci. HRW przywołuje przypadek 17-letniej dziewczyny z wioski Banda, która została jedną z "żon" dowódcy. Gdy odmówiła odbycia z nim stosunku seksualnego, została zatłuczona drewnianymi kijami przez dzieci z jej obozu. Jednym z małoletnich oprawców była jej 12-letnia siostra.

Władza interweniuje, a porwania trwają

HRW wezwało rządy Republiki Środkowoafrykańskiej i DR Konga, na terenie których LRA prowadzi swoją brutalną kampanię, by wzmocnili ochronę cywilów i położyli większy nacisk na koordynację wysiłków celem zapewnienia bezpieczeństwa obywatelom.

W szczególności narażeni są mieszkańcy kongijskiego dystryktu Bas Uele, który LRA bardzo sobie upodobała. Armia rządowa wysłała w region swoje oddziały, jednak są one źle uzbrojone, nie posiadają odpowiedniego sprzętu transportowego i komunikacyjnego. W obawie przed dostaniem się w ręce partyzantów i w przeświadczeniu, że kongijskie wojsko nie jest w stanie zapewnić ochrony, ok. 54 tysiące mieszkańców regionu salwowało się ucieczką za granicę CRA. Wpadli z deszczu pod rynnę. Władze Bangi skierowały żołnierzy na tereny w największym stopniu dotknięte atakami LRA. Jednak utworzyli oni oddział liczący... 200 wojskowych. To śmieszna liczba, biorąc pod uwagę determinację i zakres działania partyzantów Kony'ego.

Świat reaguje, ale bezskutecznie

Ofensywa w Garambie (Lightning Thunder) została zainicjowana w grudniu 2008 roku przez siły zbrojne Ugandy, Ludową Armię Wyzwolenia Sudanu i armię DR Konga. Skonsolidowane wysiłki sąsiednich państw zostały wsparte logistycznie przez USA. Mimo iż połączone siły Ugandy, DR Konga i Sudanu zmusiły partyzantów do wycofania się oraz zniszczyły większość ich obozowisk, nie położyły kresu festiwalowi przemocy. Przeciwnie, Armia Bożego Oporu urosła w siłę. Choć na terenie DR Konga działa zaledwie 80-120 partyzantów, terroryzują okolicę w poszukiwaniu spadkobierców swej ideologii i kontynuatorów krwawej działalności.

Również obecność sił międzynarodowych nie wpływa na poprawę sytuacji. Zapewne dlatego, że spośród 19 tysięcy żołnierzy misji pokojowej ONZ w DR Konga (MONUSCO), tylko tysiąc stacjonuje na terytorium dotkniętym działalnością partyzantów z LRA. To zaledwie ułamek pracujących w DR Konga sił pokojowych. W dystrykcie Bas Uele, gdzie Armia Bożego Oporu sieje największe spustoszenie, od czasu zamknięcia bazy w Dingila nie ma ani jednego żołnierza MONUSCO. Prace nad planowanym otworzeniem nowej centrali w Dakwie lub Digbie postępują wolno i na chwilę obecną nie można oszacować, kiedy zacznie ona funkcjonować.

W oparciu o informacje, do których dotarła HRW, działalność Armii Bożego Oporu jest zakrojona na szerszą skalę niż udało się to jednoznacznie potwierdzić. Brak jednak wystarczających danych, by dokładnie zbadać problem i go rozwiązać. Jest to pokłosiem izolacji regionu, słabej komunikacji oraz szczątkowej obecności ONZ.

Aneta Wawrzyńczak, Wirtualna Polska

oceń
5
1
Podziel się

Więcej na ten temat

wiadomości

galerie

w innych serwisach WP

Opinie

Ocena: 0 [0]
~martin [2011-06-30 23:28]

Bóg popenił 2 błędy
Bóg stworzył cudowny i piękny świat , wszystko mu wyszło idealnie ale popełnił 2 Błędy : STWORZYŁ CZŁOWIEKA I DAŁ MU WOLNĄ WOLĘ

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~HOMO SAPIENS [2010-08-18 16:53]

GDZIE SĄ STANY ZJEDNOCZONE ? NIE MA ROPY? KIEPSKI INTERES?
CO DO LICHA ROBI ŚWIAT BY TO PRZERWAĆ, GDZIE NATO? NO GDZIE TEN CAŁY CYWILIZOWANY JA BY SIĘ ZDAWAŁO ŚWIAT?????????????????????????????????????

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~q [2010-08-18 15:13]

Gwalt to nic zlego
Jak bym byl na wojnie to bym tez gwalcil, ale delikatnie,bez przemocy.Tak bym Jä zgwalcil,zeby Jej sie spodobalo. To jest sztuka ! To przeciez ludzkie,dlaczego sobie nie pomagac (szczegolnie na wojnie) ?

odpowiedz

pokaż 10 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Polak-Patriota [2010-08-18 21:42]

Dzieci z karabinami
w polsce tez byli, tylko mowilo sie na nich "mali powstancy" i dzis wiekszosc ciemnych uwaza ich za bohaterskich ludzi uczacych sie patriotyzmu

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~adam [2010-08-18 17:10]

fajnie być fanatykiem nie trzeba myśleć
wszyscy od talibów po gangi na całym świecie są uzbrojeni w kałasznikowy. Jest to broń idealna dla niewyszkolonych żołnieży i o ile wiem stany nie produkują jej masowo. Tak samo jak wszystkie kraje zachodnie. Więc zanim następnym razem coś napiszesz pomyśl troche poczytaj zamiast kożystać z wzorca że wszsystkiemu winni są amerykanie.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Timur [2010-08-18 16:13]

Swiat to musi zatrzymac tak nie moze byc !!!!!!!!!!
Zawsze jak czytam tak przerazajace artykuly zadaje sobie dwa pytania.Gdzie jest Bog wszechmocny?I gdzie znajduje sie granica brutalnosci istoty ludzkiej?Czekam tylko chwili kiedy sie to wszystko roz......oli.A to juz niebawem przypuszczam.Zyjemy w dobie konca swiata obserwujac to wszystko co dzieje sie wokol nas.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~muslimgohome [2010-08-18 16:11]

najpierw wiedza......
Rebelia Armii Bożego Oporu - kampania partyzancka prowadzona od 1987 roku przez sfanatyzowaną Armię Bożego Oporu (LRA)[2]głównie w północnej Ugandzie, ale także w południowo-wschodnim Sudanie oraz Kongo. Ruch kierowany przez Josepha Kony, który sam siebie ogłosił prorokiem i głosem Ducha Świętego, ma na celu obalenie rządu Yoweri Museveni'ego i ustanowienie teokratycznego państwa opartego na dziesięciu przykazaniach wraz z pierwotnymi wierzeniami afrykańskimi[3][4].

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~irecki [2010-08-18 16:57]

hmmmmm
Normalka, katolicy nic dodać nic ująć!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~MARIO [2010-08-18 15:06]

BO TO SA PRAWDZIWI KATOLICY
UCZNIOWIE JP2

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~jas [2010-08-18 16:53]

Armia Obrony Krzyza
tez sie w koncu uzbroi ia zacznie walczyc z niewiernymi

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~bolo [2010-08-18 16:50]

Oni są
obecnie w czasie średniowiecza Europa wtedy to przerabiała, była to głoszona przez kler tzw tradycja chrześcijańskiej Europy.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~asd [2010-08-18 16:47]

W imię Boga ? Czy napewno ?
Cytuję: Traktowali swoje ofiary jak zwierzęta i powtarzali nam "gdy zabijasz człowieka to tak, jakbyś zabijał zwierzę" To nie wygląda mi na ideologie teistyczną ale na materialistyczną a więc ateistyczną. Tylko ona ma potencjał usprawiedliwiania czynów bazowany na tego typu argumentach. Oni czczą szatana.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~jan [2010-08-18 15:44]

właśnie
gdyby tam była ropa z 3 dni usa army by ich pozamiatała ale nie ma , wiec kogo to interesuje co oni tam robią ... nie ma tam biznesu zeby wojsko wysylac a na broni i amunicji jak najbaRDZIEJ KTOS ZARABIA PEWNIE RUSCY

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Facet [2010-08-18 15:07]

Zupełnie jak KK w Polsce - wierzą w dekalog a bzykają, wyłudzają, bogacą się i mają za nadludzi
W imię Boże, oczywiście:-)

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~cbr [2010-08-18 16:40]

w takim razie..
życzę Ci, aby Twojej rodzinie przytrafiło się coś takiego o czym mówisz!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~fantomas [2010-08-18 16:37]

No cóż, termin "rasizm" wymyśliła lewicowa
propaganda.... Dziękuję za uwagę.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~wojtek [2010-08-18 16:36]

no to gdzie ten dekalog?
a skąd facet ma kasę na utrzymanie armii, która nic nie produkuje tylko żre i jeszcze na karabiny dla niej?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~zezóje [2010-08-18 16:34]

skąd oni mają broń?
kto ich finansuje??

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~pis [2010-08-18 16:26]

przebacz nam nasze winy joko i my przebaczamy.
NIE ZABIJAJ i przebaczaj ty miłośniku aborcji.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Huma. [2010-08-17 22:18]

To jest chore !
Gdzie teraz jest Unia Europejska ?! Niby wszyscy ladnie zjednoczeni a caly Świat patrzy na ten terror !

odpowiedz

pokaż 17 ukrytych odpowiedzi