
/ Jerome Delay)

Czy młody zawsze musi być g ł u p i ?
Szanowna młodzieży
bez wiedzy, bez wiary
Wpuszczona w maliny
przez cwane oligary
Chcecie wierzyć w CUDA
w Bajki z Disneylandu
A Donald chce Polskę
przemienić w KATMANDU
Dumne samobóje,
Żałosne dzieciaki!
Gdzie indziej w Disneya
wierzą ...Przedszkolaki!
Zamiast robić na złość
Babci, Ojcu, Mamie
trzeba było spytać
ich o "Nocnej Zmianie"
Co teraz? Na zmywak?
Chcesz się pozbyć DOMU?
Donek ci zapewni
Fuche PO kryjomu
Lubicie szyderstwa,
cwaniactwo, przekręty?
Zagraliście z Donkiem
- krzyżykiem w OKRĘTY!
Tylko że ten Krzyżyk
Wyższej przebiegłości
PO-stawiłeś smarku
na swojej PRZYSZŁOŚCI.
Nie udawaj głupszego niż jesteś, jakie urządzenia
jaki Zachód, tego badziewia od zelmer czy co tam nigdy nie widzialem w sklepie na West.
Jeszcze napisz, ze syrenki i duze fiaty byly rozchwytywane na Zachodzie Europy.
W RFN aby sprzedać kolumny głośnikowe made in poland, to trzebabyło starannie ukryć przed klientem, że to pochodzi z Ostblocku, a już z Poland w szczególności.
Więc nie nawijaj młodzieży makaronu na uszy.
jankesi
nie muszą tam zaprowadzać demokracji bo ich firmy od dawna eksplorują złoża
dobrobyt w II Japoni i 2 Irlandi.
W Komunistycznych Chinach za to "NĘDZA"
Filozofią ekipy Lewandowskiego
była sprzedaż dobrych zakładów. Jak tłumaczył słabych nikt by nie kupił. Dobry gospodarz raczej nie pozbywa się sreber rodzinnych, tylko najpierw rzeczy zbędnych, nie przynoszących zysków. Takich państwowych, padających firm było bez liku. Warto było je sprzedać za symboliczną złotówkę żeby chociaż ograniczyć wzrost bezrobocia. Dzisiaj Lewandowski jest nietykalny i jeszcze gra męczennika. Nie dawno uskarżał się w jednej ze stacji TV, że prokuratura "stale" go nęka.
wyprzedawanie naszego majatku
Jak czytam te opinie to się zastanawiam czy ludzie nie mają rozumu czy stracili pamięć.Za komuny nic nie mozna było kupić bo wszysto szło na exsport w znacznej mierze na Zachód np.elektryczne urżądządzenia domowe .Kiedy do władzy dostał sie Balcerowicz w pierwszej kolejnośći nasze Zakłady eksportujace zostały sprzedane 20 proc. wartosci.
za to socjalizm - raj dla ludzi..
Korea Północna, Kuba, Wietnam Południowy - RAJ
Myslalem, ze to cos o nas:"Ten kraj wiele wycierpial"
"Ten kraj wiele wycierpiał. W zakończonej ... wojnie stracił pięć milionów obywateli, a część jego ogromnych bogactw, wycenianych na 20 bilionów dolarów, została rozkradziona. Dziś, tuż po wyborach, znów stoi nad przepaścią".
W bankach polskich w latach po upadku PRL
było sporo rzeczy z wyjątkiem pieniędzy. Za to było mnóstwo długów i szantrap na etatach w okienkach, które brały lepsze gaże niż lekarze w szpitalach na dwoch etatach.
rozkradanie Kraju
Najwieksze natężenie rozkradania naszego majątku było w latach 90-tych ,nie mówiąc już o Bankach polskich.Nikt za to nie poniósł żadnej odpowiedzialności, dodatkowo te osoby w nagrodę dostali wysokie stanowiska w Uni Europejskiej.Zwykłych ludzi nasz wymiar sprawiedliwośći za drobne kradzieze zamyka w wiezieniach.Taka mamy sprawiedliwosć w tym Kraju.
U NAS TO SAMO
Polacy też siedzą na gazie łupkowym, którego wartosc jest olbrzymia a muszą zyc za 100 euro na głowę. Złodzieje są wszędzie a najwięksi u władzy.
odezwała soę nędza wolska
z podpolski Z,berety z religii smoleńskiej,podlenie się przed kaczorami którzy do tego doprowadzili,nędza moherów już odbiera ,,rozum'' bo kto przyjmie niedołęge do pracy po zerówce i 2 klasach religii,dla tego klepią bide nieduaczniki i trza robic na zasiłki tej bedoty,ale do PUP na przeszkolenie nie pójdą,zresztą po co jak to ledwo pisze i czyta i liczy do 200,tyle ile wynosi datek przyniesiony w ryju na plebanie, i wystarczy,tępotą na helu,magnesie i pętającej się we mgle smoleńskiej łatwo się steruje Ojcowi Dyrowi i Jarowi na tabletach
brawo USA
jakos tu ramie pierwszej demokracji swiata - USA nie siega, bo po co, kto wygra wybory czy sobie przywlaszczy wladze bedzie sprzedawal dalej 'rodzinne klejnoty" i wszystko gra, po co prawa czlowieka, jeszcze by sie znalazl drugi Kadafi czy Saddam, ktory by chcial rozliczen na normlanych zasdach i trzeba by bylo wojne wywolywac w celu 'obalenia' tyrana.
A kto rozkradł
ten kraj złodzieje z Zachodu ,złodziejski kapitalizm wszystko z tyego kraju wykradł a ludzie żyją w nędzy.
ale tu dzis wali pisuarem na forum. Jarek chyba wstal lewa pletwa.
grabienie
W połowie maja 1993 roku Kazimierz Stańczak, polski ekonomista pracujący na Uniwersytecie Kalifornijskim w USA, otrzymał kopię wywiadu, jakiego udzielił w numerze marcowo-kwietniowym (1993) czasopisma "Journal of Business Strategy" C. Cato Ealy, dyrektor do sprawa rozwoju koncernu amerykańskiej celulozy "International Paper", który w 1992 roku zakupił w Polsce od Ministerstwa Przekształceń Własnościowych aż 80 proc. akcji papierni w Kwidzyniu. Stańczak wywiad ten nazwał szokującym i w otwartym liście oprotestował niesłychane praktyki wspomnianego resortu. Otóż - jak ujawnił wspomniany dyrektor D. P. Cato Ealy - papiernia w Kwidzyniu należy do najnowocześniejszych w świecie i mało ma sobie równych nawet w Stanach Zjednoczonych. Zbudowała ją znana w świecie firma kanadyjska H.A. Simmonsa i oddała pod klucz w 1980 roku. Koszt budowy tej papierni wynosił 400 milionów dolarów amerykańskich. Była ona wysoce konkurencyjna dla koncernów celulozowych na Zachodzie ze wspomnianym koncernem amerykańskim włącznie. Gdy jego szefowie dowiedzieli się, że mogą na interesujących warunkach zlikwidować konkurenta i wykupić papiernię w Kwidzyniu, zgłosili się natychmiast w Warszawie na ul. Mysią, do Ministerstwa Przekształceń Własnościowych. Rozmowy w sprawie wykupienia tak nowoczesnego i kluczowego zakładu trwały niezwykle krótko. Od pierwszej rozmowy za granicą do podpisania umowy w Warszawie upłynęło zaledwie 75 dni! Minister Janusz Lewandowski, należący do kliki Tuska, osobiście wyraził zgodę na to, by sprzedać Kwidzyn Amerykanom zaledwie za 120 milionów dolarów, choć była warta co najmniej 600 mln dolarów! Co najdziwniejsze, na początku rozmów, koncern amerykański proponował stronie polskiej kwotę nawet nieco wyższa, bo 150 milionów, która jednak Lewandowski łaskawie obniżył z nieznanych bliżej powodów do wspomnianych 120 milionów... Po wykupieniu przez firmy amerykańskie zakładów papierniczych w Kwidzyniu, cena
09:12:54 jarzabek1 (jarzabek1@tlen.pl)
produkowanego tam papieru wzrosła trzykrotnie. Gdy po rewelacjach pp. Cato Ealy i Stańczaka niektóre dzienniki polskie podniosły szum wokół tej afery, przedstawicielka min. Lewandowskiego, p. Garwolińska, oświadczyła prasie z niemałym, zupełnie zrozumiałym skądinąd zakłopotaniem, że wprawdzie przytoczone fakty odpowiadają prawdzie, ale koncern I.P. obiecał zainwestować w fabrykę w Kwidzyniu dodatkowo 175 min dolarów, aby ją "zmodernizować". Nasuwa się logiczne pytanie: po co ma on to robić, skoro kwidzyńska papiernia jest nowoczesna? Inne "wyjaśnienie" resortu Przekształceń Własnościowych, że podobno papiernia w Kwidzyniu "nikt inny poza I.P. się nie zainteresował", jest zwykłym nonsensem. Po co w ogóle wystawiono na sprzedaż Kwidzyn, skoro można było w nim produkować znakomity papier potrzebny naszemu krajowi i mogący być konkurencyjny w eksporcie? A jeżeli już postanowiono z niewiadomych i podejrzanych przyczyn przeznaczać ten obiekt "pod młotek", to dlaczego nie ogłoszono publicznego, międzynarodowego przetargu? Po "oddaniu za bezcen" fabryki, papier w Kwidzynie był nadal płynnie sprzedawany, tylko, że kosztował już trzykrotnie więcej.
Kongo - to też kolejne "sumienie Europy"...
Jakoś tak dziwnie - my Europa, niby oświecona część ludzkiej cywilizacji - spowodowaliśmy upadki
wielu kultur i naprawdę wartościowych narodów...
Zniszczyliśmy najpierw Afrykę, potem Azję, a na końcu tzw. Nowy Świat...
Wszędzie pełno było tych naszych "kondotierów" i "odkrywców".
A dziś nagle "lejemy krokodyle łzy" nad nieszczęściem tych ludzi...
Co za ignorancja i głupota w myśleniu!!!
Tak wygląda pazerność białego.
Przychodzą zakładać "demokrację' a rozkradają bogactwa kraju bez opamiętania. To styl angielsko-amerykański.
przeciez tam rzadza czarnoskorzy!!
Czego sie zatem spodziewac?
