Szukaj wiadomości:

Joseph Kony - krwawy mesjasz

Logo dostawcy
wp.pl | dodane 2010-02-08 (09:04)

drukuj A A A
"Wiele duchów do mnie mówi"

Kony potrafi być czułym, czarującym i uśmiechniętym mężczyzną. Mówią o tym zgodnie uciekinierzy z jego wojska, oswobodzeni przez rządową armię. Potwierdza to także kilka jego żon, którym udało się wyrwać z LRA. Czasem jednak jego oblicze zmienia się nie do poznania. Mówi wtedy innym głosem jest brutalny i bezwzględny. Bije i wydaje okrutne rozkazy.


Dzieci-eksżołnierze LRA mówią, że nastrój Kony’ego zależy od ducha, który przez niego przemawia. A duchów jest wiele. Sam Kony, w wywiadzie, jakiego udzielił w 2006 roku pierwszemu zachodniemu dziennikarzowi, który dotarł do niego do buszu, przyznał, że rozmawia z wieloma duchami. - Jak dużo duchów rozmawia z panem? - zapytał Sam Farmar, młody brytyjski reporter. - Bardzo wiele, wiele - odpowiedział przywódca najbardziej okrutnej armii działającej w Afryce na przełomie wieków.

W tym samym wywiadzie Farmar zapytał, czy to Bóg kazał Kony'emu walczyć. Ten, uśmiechnięty jakby na ignorancję dziennikarza, odpowiedział: nie, to nie Bóg kazał mi walczyć.

Bojownik o wolność

Kony określa się sam jako "bojownik o wolność" (freedom fighter), który chce oswobodzić Ugandę od dyktatury Museveniego. - Tak abyśmy sami mogli wybierać swojego przywódcę - twierdzi.

Prezydent Museveni, który w 1987 roku po raz pierwszy wygrał wybory, rządzi aż do tej pory. Przy każdej elekcji odnosi polityczne zwycięstwo nad rywalami. Na przełomie wieków wychwalany był przez zachodnich przywódców jako przykład dla całej Afryki.

Co prawda z biegiem lat poparcie dla Museveniego osłabło i nie osiąga już 80% procent, jak to było początkowo, wciąż jest jednak demokratycznie wybieranym prezydentem. W ostatnich wyborach z lutego 2006 jego bezwzględne zwycięstwo było jednak niewątpliwe - zdobył 59% głosów.

Kony twierdzi jednak, że Museveni to kłamca i walczy z nim wszystkimi dostępnymi środkami. Przede wszystkim dziećmi-żołnierzami.

Początkowo Joseph Kony twierdził, że ma zbudować państwo oparte na Dekalogu. Aczoli woleli jednak żyć bez przemocy w państwie rządzonym przez Museveniego. Kony urażony tym faktem, nie zyskawszy poparcia starszyzny swojego ludu, zaczął się mścić na własnych rodakach.

Od połowy lat 90. zmienił cele i taktykę. Zamiast wybawiciela Aczolich stał się niszczycielem - aniołem zagłady. Pomocy zaczął mu udzielać rząd Sudanu, któremu zależało na osłabieniu sąsiada. Prezydent Ugandy wspierał z kolei rebeliantów dążących do wyrwania południowego Sudanu spod rządów Chartumu.

Kony dostał wtedy nowoczesną broń, miny, AK-47, granaty, a także ośrodki treningowe na terenie Sudanu. Tam mógł się kryć po swoich krwawych rajdach na północną Ugandę. Tam nie mogło dosięgnąć go wojsko Museveniego. Naruszenie granicy mogło bowiem doprowadzić do wojny.

Dzieci-żołnierze

LRA zaczęła mordować Aczolich. Wyżynać całe wioski. Palić domy, mordować mężczyzn i kobiety oraz porywać dzieci. To one miały stać się główną bronią Josepha Kony’ego.

Opowieści wyzwolonych dzieci-żołnierzy są straszne. Obudzone w środku nocy przez krzyki i hałas. Wyprowadzone na środek wioski często miały najpierw zabić swoich rodziców lub młodsze rodzeństwo; potem bite i wleczone przez kilka dni trafiały do obozu LRA, by tam przejść morderczy "trening" i indoktrynację.

Te, które przeżyły przeszkolenie, pozbawione dzieciństwa oraz uczuć wracały po jakimś czasie do Ugandy, by zabierać kolejne dzieci i mordować kolejnych dorosłych. W pewnym momencie na 20 tysięcy żołnierzy LRA 80% żołnierzy miały stanowić osoby poniżej 18 roku życia. Wielu "rebeliantów" miało 10-12 lat.

Kony nierzadko bywał dla nich troskliwy i opiekuńczy. Dawał im poczucie ciepła. Za chwilę jednak mógł się stać brutalnym potworem. Nigdy nie miały pewności. Starsi chłopcy zostawali komendantami. Jeśli się spisywali dostawali żony. Kony podczas pobytu w Sudanie zmodyfikował zasady swojej religii. Wprowadził nieco "przykazań" islamskich - jak np. kary za hodowlę świń czy nieprzestrzeganie dnia świętego w piątek.

LRA unikała bezpośrednich starć z armią ugandyjską. Jej celem było zastraszenie ludu Aczolich. Przez 15 lat działalności rebelianci Kony’ego zabili przeszło 25 tysięcy ludzi oraz spowodowali exodus ponad 200 tysięcy osób. Przestraszeni Aczoli zaczęli uciekać do miast. To spowodowało kryzys humanitarny na wielką skalę.

Z pomocą przyszedł Urząd Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR). W północnej Ugandzie, w Gulu i Kitgum zbudowano tymczasowe obozy dla uchodźców, które z czasem stały się wielkimi prowizorycznymi slumsami, zamieszkiwanymi po dziś dzień przez tysiące ludzi. Wyrwani z tradycyjnych ról i dawnych miejsc ludzie nie mogli się odnaleźć w obozach. Wielu mężczyzn zaczęło nałogowo pić i odeszło od swych żon. Kobiety stały się jedynymi żywicielkami rodzin, trudniąc się prostytucją czy drobnym handlem.

Przez długi czas w północnej Ugandzie lepiej było nie wychodzić nocą poza miasto. Partyzanci LRA mogli kryć się niemal wszędzie. Byli bardzo brutalni. Pewien dziennikarz spotkał dziewczynę, która wieczorem napotkała za miastem oddział LRA. Jej rówieśnicy z armii Kony’ego wyrośli przed nią jak spod ziemi. Zarzekała się, że nic nie powie. Aby na pewno nie zdradziła ich obecności, obcięli jej wargi. Często młodzi żołnierze nie zabijali swych ofiar. Zamiast tego odcinali im kończyny, nosy czy uszy. Okaleczeni mieli być przestrogą dla innych.

Najbardziej poszukiwany człowiek Afryki

W 2005 roku Międzynarodowy Trybunał Karny (MTK), dopiero co powołany statutem rzymskim, wydał na wniosek prezydenta Museveniego międzynarodowy nakaz aresztowania Josepha Kony’ego i czterech innych przywódców LRA. Za głowę "proroka" wyznaczono nagrodę. USA umieściły LRA na liście organizacji terrorystycznych oraz wysłały do Ugandy doradców, którzy mieli wyszkolić tamtejszych komandosów.

Amerykańscy wywiadowcy stworzyli nawet komórkę koordynacyjną na ziemiach Aczolich. Kony’ego poszukiwali również samorzutni najemnicy, weterani afrykańskich wojen. Nikomu się nie udało.

Zdaniem uciekinierów z LRA Kony jest nie do zabicia, bo chronią go duchy. To one mają ostrzegać go o nadchodzącym niebezpieczeństwie. Uprzedzony o spiskowych zamiarach Kony zabił nawet kilku swoich najbliższych współpracowników. Tak miał stracić życie również jego wieloletni przyjaciel i zastępca - Vincent Otti - który także znajdował się na liście ściganych przez MTK.

W 2005 roku, kiedy rząd Sudanu zawarł pokój z rebeliantami z południa kraju, Kony stracił mocodawcę. Chartum zezwolił też armii Ugandy na ściganie LRA na terenie Sudanu.

Kony, porzucony przez sojusznika musiał uciekać. Schronienie znalazł w dżungli Demokratycznej Republiki Konga. Tam stał się jednak jeszcze bardziej niedostępny. Zaczął również szukać możliwości pokojowego zakończenia konfliktu. W 2006 roku spotkał się ze specjalnym wysłannikiem ONZ ds. humanitarnych Johnem Egelandem. W tym samym roku przyjął pierwszych zachodnich dziennikarzy.

Pojednanie?

Wyparł się wszystkich zbrodni. - Jestem niewinny. Nie mamy żadnych dzieci-żołnierzy - przekonywał. Jego zdaniem, to wroga propaganda rozpowszechniała takie informacje.

Kony twierdzi, że wróci do Ugandy, jeśli się go zrehabilituje. Aczoli deklarują chęć przyjęcia swego kata. W ich tradycji istnieje obrzęd pojednania mato oput. Winny wykupuje się wobec rodzin ofiar, a starszyzna godzi ofiarę i kata. Obrzęd kończy się ucztą zakrapianą alkoholem.

Czy to wystarczy? Dla Ugandyjczyków być może tak. MTK nie chce jednak wycofać nakazu aresztowania. Skruszony prorok-ludobójca nie może wrócić w swe rodzinne strony. Nie przestaje jednak mordować. W grudniu 2008 roku zmasakrował ludzi, którzy byli w kościele w miejscowości Faradje (DR Konga) z okazji świąt Bożego Narodzenia. Duchy wciąż pomagają mu umknąć. Czy opuszczą go jak jego kuzynkę Alicję?

Paweł Orłowski, Wirtualna Polska

Korzystałem z książki Wojciecha Jagielskiego "Nocni wędrowcy" (Warszawa 2009), artykułu Ruddy'ego Dooma i Koen Vlassenroot "Kony's message: a new koine? The Lord's Resistance Army in Northern Uganda", Affrican Affairs 1/1999, a także publikacji BBC, Mail & Guardian.


oceń
20
6
Podziel się

Więcej na ten temat

wiadomości

galerie

w innych serwisach WP

Opinie

Ocena: 0 [2]
~X [2010-02-08 14:01]

Czarna dzicz!
I wmawia się nam że murzyni są równi białym!

odpowiedz

pokaż 18 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +2 [2]
~jusia [2010-02-08 11:44]

OD BOGA NIE POCHODZI NIC ZŁEGO...ZAPAMIETAJCIE!!!
zapamietajcie jedno!!! wszystko co zle nigdy nie pochodzi od Boga....tylko od szatana,diabla...ale jest tyle niewierzacych w to ludzi! ja sie przekonalam prawie na wlasnej skorze jak moja siostra byla opetana przez 11 demonow od 9 roku zycia a ludzie mowili ze glupia ze chora na glowe...ale sie udalo doslownie pare miesiecy temu i zobaczylo to wielu ludzi obcych ludzi ktorzy po tym dziekowali Bogu za to co maja,za najmniejsze rzeczy...Bog jest Jeden!!!! a nie jakies bozki szamani....ale diabel tez jest i to wlasnie on kusi do zlego poprzez innych ludzi!!!CHWAŁA PANU !

odpowiedz

pokaż 32 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~antychryst [2010-09-07 17:15]

Chrystianizacja odbywała się o wiele boleśniej !
Do tej pory nie można tego wyplenić .

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
Straż Hetmańska [2010-02-08 12:47]

Zwykły ateista i tyle !
łamiąc Boskie przykazanie " Nie zabijaj " odszedł od wiary i zasilił szeregi ateistów !

odpowiedz

pokaż 22 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~DUCH [2010-02-17 12:09]

GWAŁT
ACZRNA SUKIENKA NASZA CO ROBI DALEKO SZUKAĆ ASLEPI JESTEŚCIE NA SWOIM PODWURKU

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~adam [2010-02-14 23:14]

ateisci duchow nie widza ani nie slysza to byl albo katolik albo
ciemny islamista .tylko oni widza duchy i w nie wierza ,cemnota .

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~adam [2010-02-14 23:14]

ateisci duchow nie widza ani nie slysza to byl albo katolik albo
ciemny islamista .tylko oni widza duchy i w nie wierza ,cemnota .

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~cvs [2010-02-08 15:51]

Przykazanie Boga jest "Nie zabijaj"
ktokolwiek jest nawiedzony i morduje to na pewno nie przez Boga

odpowiedz

pokaż 7 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~aero [2010-02-09 09:50]

powierzchowne chrześcijaństwo
podejrzewam /po rasowemu/że u większości tych nawróconych 100llat temu kolorowych ludów u których sex jest progiem nie do przeskoczenia na drodze do moralnego życia/dot.mężczyzn/

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~mm [2010-02-08 10:50]

No
do tego prowadzi religia

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Bug [2010-02-08 18:42]

Uwaga!!!
Witam. Do wszystkich ludzi - to nie ja wymyśliłem te wszystkie głupie przykazania. Można, a nawet trzeba - gwałcić, rabować i zabijać. Ciekawiej wtedy jest, nie:D? Pozdrawiam. Wasz Pan Jedyny.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~lubliner [2010-02-08 18:27]

powalony psychol morduje wszystkich naokoło !
a potem się zrobi z niego mesjasza , zamiast ustrzelić swołocz od razu, ale tu chodzi o rynek zbytu na broń !żadna ideologia nie usprawiedliwia mordowania ludzi!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~8 luty [2010-02-08 18:12]

Ew Marka 7;9
I mówił im Jezus; Chytrze uchylacie przykazania Boże, aby naukę swoją zachować .7; 21 Albowiem z wnętrza serca ludzkiego pochodza złe myśli ; Cudzołóstwo , chciwość , złość ,bluźnierstwo , pycha , głupota .Wszystko to złe pochodzi z wewnątrz, i kala czlowieka. Jan 10 ;10 Złodziej przyszedł po to by kraść , zarzynać i wytracać .Ja przyszedłem , aby miały życie i obfitowały.Ja jestem dobry pasterz .Dobry pasterz życie kladzie za owce. 1Jana 4;8 Kto nie miłuje nie zna Boga./// Na podstawie Biblii można powiedzieć, że to nie była sprawa ducha Bożego, gdyż to nie zgadza się z Bożymi przykazaniami.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~MOHA99 [2010-02-08 18:08]

OPETANY
AKYSZ WODUM JEGO NAWET Z DALEKA I 3 RAZY SPLUNUNC NU ŁOCIEC EKZORCYSMUJ TOTO AKYSZ NU

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~cdokdoi [2010-02-08 18:05]

Jakie prawo Wojenne?
A co to niby jest prawo wojenne? NIE ma TAKIEGO prawa ! ! ! ! ! ! bo gdyby było to nie było by zabijania ludzi....

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~antyklerykał [2010-02-08 18:00]

polecam www.ustronie rumburaka
o zbrodniach watykanu...

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~jan [2010-02-08 15:48]

typowy przykład katolickiego wychowania.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +3 [3]
~MARIO [2010-02-08 15:43]

KATOLIK I WSZYSTKO JASNE
KTO INNY JEST ZDOLNY DO TAKICH CZYNÓW

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +2 [2]
~luc13azy [2010-02-08 17:44]

Kazał gwałcić.......
Oto do czego prowadzi wiara 1

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~republikanin [2010-02-08 14:59]

A to niedobry
Kunta...a jako ministrant byl tak blisko przeistoczenia sie w czlowieka:)) I wszystko sp....lil. Pozostal brakujacym ogniwem w teori Darwina.

odpowiedz