Tajne akta: scenarzysta filmów o Bondzie był szpiegiem?
PAP | dodane 2010-08-26 (14:45)
A
A
A
Czy scenarzysta filmów o agencie 007 był szpiegiem? (fot. AKPA)
Brytyjski kontrwywiad sądził, że Wolf Mankowitz (1924-98), scenarzysta pierwszego filmu sensacyjnego z serii Jamesa Bonda, mógł być sowieckim agentem - wskazują odtajnione właśnie dokumenty MI5.
Odtajnione w państwowych archiwach brytyjskich w Kew akta Mankowitza dają wgląd we wczesny okres inwigilacji domniemanych komunistycznych agentów, jeszcze przed końcem drugiej wojny światowej.
"Marksista z przekonania" i agent 007
Kontrwywiad inwigilował go przez ponad 10 lat, ponieważ uznał go za "marksistę z przekonania". Mankowitz - pisarz, filmowiec i tłumacz - urodził się we wschodnim Londynie w rodzinie żydowskich emigrantów z Rosji.
W 1962 r. zapoznał swego przyjaciela, producenta filmowego Cubby'ego Broccoli z Harrym Saltzmanem, posiadaczem praw filmowych do książek o Jamesie Bondzie. Ich spotkanie zaowocowało wieloletnią współpracą. "Dr. No" był pierwszym wspólnym filmem Broccoliego i Saltzmana.
W 1967 r. Mankowitz napisał scenariusz filmowy na podstawie "Casino Royale", pierwszej książki Iana Fleminga, w której pojawiał się agent 007.
Nerwowy komunista ze spokojnym życiem
Mankowitz został wyłapany przez "radar" kontrwywiadu w 1944 r., gdy wraz z żoną mieszkał w Newcastle. MI5 wpadł na jego trop przechwytując list Davida Holbrooka, innego komunisty. Holbrook twierdził, że Mankowitz wraz z żoną dobrze sobie żyli - zarabiali 6 funtów tygodniowo na wykładach marksizmu i uchylali się od służby wojskowej.
"Mankowitz ma w zwyczaju często dyskutować o teoriach Marksa z przyjaciółmi w domach prywatnych" - stwierdzono w meldunku policji z Newcastle. Dokument znaleziono w archiwach. Napisano w nim również, że Mankowitz jest "spięty, ma nerwowe usposobienie i wywiera wywrotowy wpływ (na otoczenie)".
Uznany za niegroźnego
Mimo podejrzeń, kontrwywiad nie sprzeciwił się wstąpieniu Mankowitza do cywilnej jednostki obrony terytorialnej. Uznano, że "nawet, jeśli ma on komunistyczne poglądy, to nie ma osobowości, ani siły charakteru, by do nich przekonać innych".
W 1948 r. Mankowitz ubiegał się o zatrudnienie w rządowej agencji - Centralnym Biurze Informacji (COI). Jednak jego wniosek został zablokowany przez MI5, bo "miał żonę komunistkę, a sam był przysięgłym marksistą".
Trzy lata później, w 1951 r., MI5 ostrzegł przed nim BBC, która zleciła mu tłumaczenie jednej ze sztuk Czechowa, choć uznano, iż tłumaczenie jako takie nie stwarza zagrożenia dla bezpieczeństwa państwa.
MI5 interesował się Mankowitzem jeszcze w połowie lat 50., zwłaszcza po tym, gdy w 1956 r. przebywał z wizytą w Moskwie i nosił się z zamiarem uruchomienia brytyjsko-radzieckiej koprodukcji filmowej.
Kontrwywiad zamknął jego teczkę, gdy pisarz odwołał drugą wizytę w Moskwie, a na lokalizację filmu, nad którym wówczas pracował, zamiast ZSRR wybrał Karaiby.
(aw)
wiadomości
galerie
w innych serwisach WP
Opinie
Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!