Szpieg-psycholog wpływał na przestępców?
PAP | dodane 2010-07-28 (12:33)
A
A
A
Rosyjski agent,który z pomocą młodej major pozyskiwał informacje z najwyższych szczebli dowodzenia czeskiej armii, mógł mieć także wpływ na świat przestępczy. Szpieg pracował bowiem jako psycholog służb więziennych-pisze w środę w Czechach dziennik "Mlada fronta Dnes".
Szpieg Robert Rachardżo jeszcze do września ubiegłego roku był zatrudniony w generalnej dyrekcji czeskich więzień i przygotowywał zalecenia dla psychologów. Później zniknął.
Gazeta nie wyklucza, że mężczyzna wpływał na decyzje w sprawach personelu. Miał ponadto kontakt z osadzonymi, co zdaniem "MfD" dawało mu szansę na pomoc więźniom w kontaktach ze światem zewnętrznym.
- Był jednym z trzech psychologów w generalnej dyrekcji służb więziennych. Opracowywał plany, w jaki sposób będą rekrutowani nowi pracownicy - mówił cytowany przez dziennik anonimowy były kolega agenta.
Dzięki swej pozycji Rachardżo miał możliwość kontaktowania się z więźniami i dostęp do spisów osadzonych.
Gazeta zauważa, że praca w więziennictwie mogła być jednak jedynie oficjalną przykrywką dla działalności szpiegowskiej.
- W dyrekcji był szeregowym psychologiem - poinformowała rzeczniczka służb więziennych Marketa Prunerova. - Mogę wykluczyć możliwość wywierania wpływu na psychologów z konkretnych więzień - dodała.
Jednak przez działalność Rachardżo w Czechach pracę straciło trzech wysoko postawionych generałów. On sam uciekł do Rosji i gdyby wrócił do kraju, groziłby mu proces o szpiegostwo.
"Mlada fronta Dnes" historię nazwała największą aferą szpiegowską w Czechach w ostatnich latach.
(mp)
Opinie
Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!