Szukaj wiadomości:

Ameryka się wycofa - świat zostanie bez "żandarma"?

Logo dostawcy
Polska Zbrojna | dodane 2011-09-12 (10:42)

drukuj A A A
Z profesorem Zbigniewem Lewickim o tym, jak zmienił się świat po 11 września, o zagrożeniach i rachunkach, jakie zapłaci Europa oraz co zapewnia światu Ameryka rozmawiają Małgorzata Schwarzgruber i Marek Pielach. Znany amerykanista sądzi, że Ameryka może wycofać się aktywności międzynarodowej i skupić się na problemach wewnętrznych. Jak będzie wyglądał świat bez "żandarma"?

POLSKA ZBROJNA: Czy pamięta Pan, co robił 11 września 2001 roku?

ZBIGNIEW LEWICKI: Byłem na uniwersytecie, gdy zadzwoniła któraś z rozgłośni radiowych i poprosiła o komentarz. Atak na wieże WTC wydawał mi się czystą abstrakcją. Zanim dojechałem do studia, znów zadzwonił telefon. Zawaliła się druga wieża. Panowało spore napięcie. Dziś wiemy, co się stało, ale wówczas wszyscy zastanawiali się, w co uderzy trzeci samolot. Czy to już koniec? A może dopiero początek? Takie wydarzenia na długo zapadają w pamięć.

O czym Pan wówczas myślał?

- Sądziłem, że to początek jakieś straszliwej konfrontacji z terrorystami, która za chwilę ogarnie inne miasta i kraje. Uważałem, że pół Europy i reszta Ameryki pogrąży się w chaosie.

Myślał Pan o konkretnym państwie, które mogłoby zostać zaatakowane?

- Nie, choć wiedziałem już wtedy, że istnieją Al-Kaida i bin Laden. Wówczas prawie wszyscy uważali, że jest ona dobrze zorganizowana i że gdy zostaną wydane kolejne rozkazy, do ataku ruszą następni terroryści.

Jak Pan patrzy dziś na tę rocznicę?

- Po pierwsze, Stany Zjednoczone pokazały, że potrafią się bronić. Nie sądzę, aby przez minione dziesięć lat terroryści nie próbowali kolejnych ataków. Wiemy, że kilka razy byli nawet blisko celu. Po drugie, przekonaliśmy się, że nie istnieje solidarność Zachodu. Nawet w momencie wielkiego zagrożenia byliśmy gotowi wspólnie maszerować jedynie przez kilka dni, gdy "wszyscy byliśmy Amerykanami", a potem wróciły stare spory i kłótnie. Po trzecie, utwierdziliśmy się w przekonaniu, że niezorganizowana siła jest nie do pokonania środkami cywilizowanymi. Amerykanie powinni to wiedzieć z własnej historii: w XVIII wieku źle uzbrojona i niezorganizowana banda farmerów pokonała największe w historii ekspedycyjne siły brytyjskie. Lokalna siła pokazała swoją moc również podczas wojen w Korei, Wietnamie, a także w Iraku i w Afganistanie.

Kto zyskał, a kto stracił przez minione dziesięć lat w światowej polityce?

- Nie jestem pewien, czy nie przeceniamy roli 11 września, jeśli chodzi o wpływ na światową politykę. Było to wielkie wydarzenie dla Stanów Zjednoczonych, traumatyczne przeżycie - dla całego świata. Europa współczuła Ameryce, nie była jednak skłonna rozczulać się nad losem trzech tysięcy ludzi, którzy zginęli w zamachach, mając w pamięci II wojnę światową.

Panuje powszechne przekonanie, że Irak i Afganistan były błędem USA, i teraz zaczyna się schyłek super mocarstwa. Nie widzi Pan klęski - przynajmniej wizerunku - Ameryki?

- Nie. Doskonale pamiętam, jaką klęskę wizerunkową poniosły Stany Zjednoczone po Wietnamie. Wtedy też wydawało się, że to jest koniec Ameryki. Wielka potęga dała się bowiem pokonać przez mały kraj w Azji. Niektórzy zapowiadają dziś koniec Ameryki, ja wolę mówić o kryzysie przywództwa. Po raz kolejny widzimy, że są granice mocarstwowości. Czy może pojawić się nowy hegemon? Nie ma takiego kandydata. Opowieści o Chińczykach to mrzonka powtarzana od co najmniej 150 lat. Tylko Ameryka jest w stanie pełnić rolę mocarstwa globalnego. Czy przegrała? Wizerunkowo na pewno. Nie stała się jednak słabsza.

Pojawiają się głosy o izolacjonizmie. W jakim stopniu uzasadnione?

-
Nie zdziwiłbym się, gdyby Ameryka odwróciła się od świata, podjęła decyzję, że w jego sprawy będzie się angażować w takim stopniu jak inne wielkie państwa.Prof. Zbigniew Lewicki, amerykanista
Nie zdziwiłbym się, gdyby Ameryka odwróciła się od świata, podjęła decyzję, że w jego sprawy będzie się angażować w takim stopniu jak inne wielkie państwa. Byłaby to naturalna reakcja. Stany Zjednoczone są krajem bogatym, ale mającym wielkie obszary nędzy, w których potrzebna jest pomoc państwa.

Jaki skutek dla świata miałoby zejście Ameryki z pierwszego planu?

- Zabrakłoby żandarma. Przekonalibyśmy się, jak bardzo brakuje nam Ameryki, gdyby konieczna była podobna interwencja jak w byłej Jugosławii czy w Somalii.

Może miejsce Amerykanów zajęłyby UE lub NATO?

- NATO nie przeżyje bez Ameryki. Spójrzmy, co działo się w czasie interwencji w Libii. Arsenały wojenne państw europejskich okazały się tak małe, że nie wystarczały na prowadzenie jednej wojny w małym państwie afrykańskim, które nie stawiało oporu i nie dysponowało przeciwlotniczymi rakietami. Trzeba było poprosić Amerykę o dostawy broni. A Unia Europejska? To mrzonka, że Europa byłaby w stanie szybko wystawić znaczący oddział wojskowy działający w czasie konfliktu. Zasada konsensusu, konieczność uzyskania zgody wszystkich 27 państw, sprawiłaby, że może "już" po dwóch tygodniach zapadłaby decyzja: można atakować. USA to jedyne państwo zdolne do prowadzenia działań wojennych. Bez Ameryki będzie więcej ognisk niepokojów.


oceń
1
2
Podziel się

Więcej na ten temat

wiadomości

galerie

w innych serwisach WP

Opinie

Ocena: 0 [0]
~bujon [2011-12-22 19:20]

On
taki Lewicki jak ja biskup wiedeński.

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~pepe [2011-09-12 16:05]

PRECZ
Z ŻYDAMI

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +1 [1]
~asd [2011-09-12 19:25]

Europa potrafi się zmobilizować, kiedy zechce.
Artykuł jakiegoś fana ameryki. Nie róbmy z Europy takiej ofermy.

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~uss [2011-09-12 15:28]

Nie zostanie
bez żandarma.Czosnki przejmą tą rolę. A ten Lewicki jest takim Lewickim,jak ja Chińczykiem.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: -1 [1]
~karol [2011-09-12 13:26]

Niech zyje Ameryka
"edyny sposób na rozwiązanie konfliktu na Bliskim Wschodzie to zapewnienie Palestyńczykom poziomu życia Izraelczyków" - tylko kto to ma zrobic skoro wiekszosc narodow jest niezdolna do rzadzenia i osiagniecia dobrobytu . Kto ma w Polsce zapewnic amerykanski dobrobyt - wiadomo, Ameryka. Ciagle powtarzam ze tylko idioci nie poddali sie hegemonii Imperium Rzymskiego lub Ameryki. Niemcy i Japonczycy sa najlepszym przykladem - zamiast walki partyzanckiej wspolpraca i wielki sukces obu tych krajow. Taki wybor (wspolpraca ze zwyciezca) to kwestia mentalnosci narodu i jego zdyscyplinowania - Niency i Japonczycy tacy sa i odniesli (przy wsparciu Ameryki) ogromny sukces. Polaczki sa wiecznymi powstancami - walcza zawsze i wszedzie z wszystkimi nie wiedzac dlaczego ...... nie kochali ZSRR, nie kochaja UE i nie kochaja ameryki. Jest co prawda pare procent normalnych ludzi, Polakow ale oni nie sa w stanie zmienic chorej mentalnosci tego narodu - wiecznych malkontentow

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: -1 [1]
~stan [2011-09-12 13:08]

Ameryka wygrala
" Wielka potęga dała się bowiem pokonać przez mały kraj w Azji." - nie przez maly kraj ale przez Caly Oboz Socjalistyczny z Chinami a Ameryka na czele . Ograniczenia polityczne w Korei i Wietnamie spowodowaly takie a nie inne rozwiazania. Tak naprawde Ameryka jak zwykle wygrala - komunizm upadl a Wietnam robi zaloty do Ameryki. Jsak Ameryka wpadnie w izolacjonizm to Swiat stanie sie straszny . Modlmy sie by Ameryka nadal byla potega i byla zandarmem swiata

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +1 [1]
~trzeżwy [2011-09-12 13:53]

Ameryka - USA skończą z terroryzmem?
Może tak, już wrobili NATO, państwa europejskie w bandycki, terrorystyczny napad na Libię. Wstyd mi za aktywny udział Polski , Sikorski - przed Trybunał w Hadze!

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~trzeżwy [2011-09-12 13:53]

Ameryka - USA skończą z terroryzmem?
Może tak, już wrobili NATO, państwa europejskie w bandycki, terrorystyczny napad na Libię. Wstyd mi za aktywny udział Polski , Sikorski - przed Trybunał w Hadze!

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~trzeżwy [2011-09-12 13:53]

Ameryka - USA skończą z terroryzmem?
Może tak, już wrobili NATO, państwa europejskie w bandycki, terrorystyczny napad na Libię. Wstyd mi za aktywny udział Polski , Sikorski - przed Trybunał w Hadze!

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~Gekon [2011-09-12 13:52]

Ameryka
Żandarm trzyma się koryta ale to kosztuje.... światowy bankrut...

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~trzeżwy [2011-09-12 13:52]

Ameryka - USA skończą z terroryzmem?
Może tak, już wrobili NATO, państwa europejskie w bandycki, terrorystyczny napad na Libię. Wstyd mi za aktywny udział Polski , Sikorski - przed Trybunał w Hadze!

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~trzeżwy [2011-09-12 13:47]

Ameryka - USA skończą z terroryzmem?
Może tak, już wrobili NATO, państwa europejskie w bandycki, terrorystyczny napad na Libię. Wstyd mi za aktywny udział Polski , Sikorski - przed Trybunał w Hadze!

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~Damian [2011-09-12 13:31]

Nie ma mowy
Nie mam mowy że Usa da sobie spokój i przestanie się angażować na świecie przecież potrzebne im są bogactwa naturalne więc dopóki nie skończą się na świecie to USA będzie działać (no może do czasu jak pozostaną tylko złoża rosyjskie bo na nich mogli by sobie zęby połamać). Bez ich angażowania byłoby lepiej ale nic z tego. A tak w ogóle to europę zdominują chiny i kraje arabskie i będzie po zawodach.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Skala [2011-09-12 12:51]

OWN!
NWO ?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Skala [2011-09-12 12:50]

OWN!
NWO ?

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~a-z [2011-09-12 12:14]

Lepiej z USA
UE to smiech na sali.Jedynie francuzi posiadaja jako taki potencjal militarny.Chociaz ich dewiza jest "dwa kroki do przodu a szesc do tylu"!.Oni maja pomrocznosc.

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~antyUSA [2011-09-12 12:05]

Byłoby pięknie ale nie bardzo wierze w taki scenariusz!!!
ŻADEN ZŁODZIEJ NIE ODEJDZIE DOBROWOLNIE OD KORYTA!!!!

odpowiedz