

Mysmy powinni sie bac Rzadzących
Nasi politycy nas wykonczą jest to realniejsze zagrozenie niz od strony rosji, naprawdę nie boję się tak bomby atomowej jak tego ze za kilka lat niebede miał za co rodziny utrzymać. Bo niestety ale idioci rządzą, a za Pana Kaczyńskiego mi strasznie wstyd :((
Panie Kowal
To, że jest Pan rusofobem to żadne pokrętności Pańskie, tego nie ukryją. To, że Pańskie dążenie zmierza do osłabienia Rosji i jej wpływów, tego nie da się ukryć. Dążenie do tworzenia antyrosyjskiej koalicji wokół Rosji to była strategia Pańskiego byłego szefa Lecha Kaczyńskiego, w gnieździe którego Pan się obracał i razem z nim tą strategię kształtował. Zapędy były dalekie, jak ustawianie Ukrainy i Gruzji przeciw Rosji, prubuje się ustawić Białoruś przeciw Rosji, podjudzenie Gruzji do wywołanego zbrojnego konfliktu z Rosją, co się niestety nie udało, więc po przegranej przypisuje się Rosji, że dopuściła się agresji. Lech był pewny, że zmobilizuje Ukrainę i Gruzję do wojny z Rosją, na tyle był pewny, notabene miał poparcie Brzezińskiego, że oficjalnie na cały świat ogłaszał, że zebrali się po to aby walczyć. Walczyć z Rosją. Bardzo żałował, że się nie udało. Ale to nie znaczy, że i jego zamierzenia i zamierzenia jego przybocznej wyselekcjonowanej ściśle dobranej kliki PISowskiej pokrzepianej duchem odwetowym AK i kościoła wygasły, One były są i będą. Rosjanie dobrze o tym wiedzą. Nienawiść PIS, AK i kościoła jest tak głęboka i tak potężna do Rosji, która się nie zmienia, że nie możliwym jest cośkolwiek, aby to uległo zmianie. A sprowadzanie swojego stosunku w wypowiedziach, do stosunku do władz, a nie do Rosji i jej narodu, to prymitywny grubymi nićmi szyty, wybieg polityczny.
kaczyzm
Kowal, tak jak i prezes PiS, kaczyński, stosuje polityczny bełkot. Raz lepiej, raz gorzej, a z tego nic nie wynika... Krętactwo i zasłanianie się innymi, np. bratem bliźniakiem!
???
pierwszym państwem którym zawładnie Rosja jest Białoruś potem Ukraina a dalej...
Ładnie tak wtrącać się do innego kraju ?
Coś się znowu zaczyna jakim prawem politycy i redaktorzy wtrącają się do spraw innego kraju. Kraj ten czy owen jest jak najbardziej niepodległy i nie podlega czyjeś rządzy (rządzy zachodu) jednak komuś bardzo zależy by polaków skłócić z tymi krajami i najgorsze jest to, że te kraje są przyjazne nam !
Rosja nie lubi jak sie j ja krytykoje zawsze miała slabosc do niemcow a nas olewała a prawda o histori byla jej slaba strona miało byc tak jak ona sama uwarzala to byla doktryna mocarstwowa a jak ktos myslał inaczej to jest bebe a nas polakow zto mieli gdziesc a historia nie lubi neutralnosci prawda jest jedna i nie mozna jej naginac do swoich celow
Podstawowym problemem przy podejmowaniu dyskusji na temat Rosji jest zdanie sobie sprawy, że Rosja jest państwem wielkim, zasobnym i konsekwentnym w działaniach dypolmatycznych. Tzw zachód w porównaniu z Rosją wypada blado, biorąc pod uwagę ostatnie 200 lat. Ci, którzy mówią o pojednaniu, ociepleniu stosunków między nami, nie bardzo wiedzą o czym mówią. Podstawową i zasadniczą różnicą jest różnica cywilizacyjna, a tej nie da się zlikwidować ot tak sobie na życzenie naiwniaków. Drugim i podstawowym problemem, a zarazem przeszkodą jest doktryna polityczna Rosji, która, jak dotychczas jest doktryną niezmienną od conajmniej 200 lat, jest nią powiększanie imperium. W takiej sytuacji nie można bajdużyć o jakimś pojednaniu. Nalezy tylko starać się o sytuacyjne dobre działania, nic poza tym. Szczęściem dla nas i Europy, że jak dotychczas Rosjanie nie potrafili efektywnie wykorzystać swoich możliwości. Pomyślmy, co by było, gdyby na tym terytorium dziąłali Niemcy, czy Japończycy!!!! Zaraz po wygranych wyborach Tusk pojechał do Rosji. Co on myślał, będąc historykiem. Przecież dla Rosjan, to była humoreska. Sławomir
W polityce jak i w zyciu codziennym
niezwykle trudno jest o rzecz zgola najprostsza, czyli zachowanie zdrowego rozsadku, oraz
rzeczowego podejscia do sprawy. Polskie podejscie do duzego slowianskiego sasiada jest
w istocie rzeczy mocno spolaryzowane. Sasiad faktycznie jest slowianski, bliskie etnicznie
i troche kulturowo, rozumiemy i cenimy wiele z tych wartosc. Mamy tez na uwadze przeszlosc,
ktora kladzie sie cieniem na probach normowania wzajemnych relacjii. Ponad tym wszystkim stoja wspolczesne interesy kazdego z krajow, ktore nierzadko trudno pogodzic. Nie do konca rozumie uparta argumentacje, ze w naszym interesie jest wchodzenie w parade Rosji i wciaganie na sile nastepnych panstw w kregi zachodnich wplywow. Abstrachujac jednak nieco od tematu mam nieodparte wrazenie, ze uzaleznienie zamienilismy na wasalstwo. Rosja w swej dawnej postaci jaka byla wiemy, lecz nie ciagala naszych zolnierzy ze soba do Afganistanu...
PO demonizuje PiS?
Rusofobia PiS, to mały pikuś przy PiSofobii PO.
TAK - SZANUJYU SIĘ MORALNIE I SZANUJMY BIZNESOWO
Szkoda czasu na rozmowy z PiS-owcami - chyba, że jako materiał do kabaretu!
PiS wiruje w poglądach na wszystkie sprawy wokół własnej osi. Nie wiadomo w którym są momencie kiedy zaczyna się z nimi rozmowę, a w jakim kiedy się kończy. Słynne \"przemiany\" Kaczyńskiego to tylko obraz ich niezrównoważonych poglądów, w zależności od koniunktury politycznej oraz strategii wobec konkurentów. Jednego dnia Rosja to przyjaciel (wdzięczność za zachowanie władz w czasie tragedii) a za chwilę Rosja to wróg (mataczenie w sprawie tragedii). Na pytanie jak to właściwie jest też miał Kowal odpowiedź: naród TAK, władze NIE. Gada jak \"u cioci na imieninach\". Przecież polityk powinien wiedzieć, że formalnych stosunków dyplomatycznych nie podejmuje się z NARODEM, a z jego przedstawicielami, tj. władzą. No i teraz wiemy: PiS-owcy nie znają nawet alfabetu prowadzenia polityki - żadnej - międzynarodowej TEŻ! Nie jest więc przypadkiem oddanie przez Jarosława władzy: po prostu nie umiał sobie poradzić - rządzenie to dla niego \"za wysokie progi\". Potrafi jedynie być w opozycji i poszczekiwać jak ratlerek. Mówi wręcz otwartym tekstem, że całą kadencję Prezydenta Komorowskiego będzie mu dokuczał - nie jak dojrzała opozycja, która wytyka błędy, ale tak po prostu, bo nie może pogodzić się z przegraną (gdyby wygrał to nie wiedziałby co z tą wygraną zrobić!) - zachowuje się jak dzieciak w piaskownicy.
Z rusofoba w rusofila zmienił się jaroch w try miga.
Przerżnął wybory i Rosji znów nie kocha. Tamten też zresztą był taki bo bliźniaki.
Z rusofoba w rusofila zmienił się jaroch w try miga.
Przerżnął wybory i Rosji znów nie kocha. Tamten też zresztą był taki bo bliźniaki.
Antoś , bierz się do pracy.
Bo Rosjanie, bracia prezesa za bardzo się mądrzą.
Pan Kowal
mysli jak prawdziwy polak i patriota nie musi sie umizgiwac Putinowi bo to doniczego nie prowadzi tylko do zaleznosci.
Rosja jest demonem .
Wystarczy poznać historię i wnikliwie prześledzić ostatnie lata polityki Rosji wobec Polski a okaże się że jest ona nie tylko demonem ale i śmiertelnym wrogiem. Inaczej mogą myśleć i mówić niedoinformowani lub POlszewicy.
GODNIE, ALE STANOWCZOjakRosja,
należy zabiegać o rację stanu Polski-i ma rację!
PAWEL KOWAL
Bardzo lubie i szanuje tego polityka.Takich ludzi w polskiej polityce jest niewielu.Mysle,ze jest niedoceniany w PIS-ie.
