Szukaj wiadomości:

Rząd Tajlandii grozi "czerwonym koszulom"

PAP | dodane 2010-05-02 (04:23)

drukuj A A A
Tajskie siły bezpieczeństwa zagroziły, że usuną demonstrantów, zwanych "czerwonymi koszulami" z okupowanej przez nich biznesowej dzielnicy Bangkoku, a jeśli okaże się to konieczne użyją siły.

Demonstranci okupują luksusową okolicę Bangkoku od kwietnia. Wiele sklepów, hoteli i kompleksów handlowych zostało tam zamkniętych. Rzecznik armii Sansern Kaewkamnerd Podkreślił też, że chodzi o oczyszczenie otoczenia szpitala, który znajduje się w pobliżu.

Władze podjęły już raz próbę oczyszczenia tej okolicy z demonstrantów, ale doprowadziło to do zamieszek, w których zginęło 25 osób, a ponad 800 zostało rannych. Według obserwatorów, ten konflikt może się przerodzić w "niewypowiedzianą wojnę domową"

Politycznym inspiratorem działań "czerwonych koszul" jest obalony w 2006 roku pod formalnym zarzutem korupcji były premier Tajlandii Thaksin Shinawatra, który przebywa za granicą. Popularność wśród mieszkańców wiejskich terenów na północy kraju zyskał dzięki swemu programowi reform społecznych.

oceń
0
0
Podziel się

Więcej na ten temat

wiadomości

multimedia

w innych serwisach WP

Opinie

Ocena: 0 [0]
~Kotek [2010-05-03 06:47]

Inspirator?
Raczej zleceniodawca i facet ktory placi po 2,000 - 5,000Batow dziennie szeregowym tzw. "demonstrantom" - w zaleznosci od wkladu: zwykly na piechote, z motocyklem, czy szmochodem. Placi - kontroluje - i dyryguje, aby odzyskac prywatny folwark zwany: Tajlandia. Tzw "demonstranci" rejestruja sie, dostaja swoj identyfikator (baza danych!) i z nim juz po wyplate kasy - codziennie.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź