10 żołnierzy zginęło, by 150 Afgańczyków zagłosowało
wp.pl | dodane 2009-08-27 (13:37)
A
A
A
Brytyjskie wojska w Afganistanie (fot. AFP / Shah Marai)
Niska frekwencja w prowincji Helmand podczas ostatnich wyborów w Afganistanie wywołała poruszenie w Wielkiej Brytanii. Jak podaje dziennik "Daily Mail", w trakcie operacji zwiększania bezpieczeństw przed wyborami zginęło tam 10 brytyjskich żołnierzy, podczas gdy do urn poszło zaledwie 150 Afgańczyków.
Uprawnionych do głosowania w dystryktach chronionych przez Brytyjczyków było aż 80 tysięcy osób. Jednak ze względu na liczne ataki, zaledwie 150 Afgańczyków zdecydowało się wziąć udział w wyborach. Tymczasem w walkach z talibami w ramach rozpoczętej w czerwcu operacji "Pazur Pantery", która miała na celu zapewnienie bezpieczeństwa w rejonie w trakcie wyborów, zginęło aż 10 brytyjskich żołnierzy - dwóch najmłodszych miało po 18 lat.
Tak niska frekwencja, zdaniem "Daily Mail", rodzi pytania o rolę Wielkiej Brytanii w wojnie w Afganistanie. - Kiedy słyszy się coś takiego, można zdrętwieć. To mnie przeraża. Te liczby pokazują tragedię naszej strategi w Afganistanie - powiedziała brytyjskiemu dziennikowi, matka jednego z zabitych żołnierzy.
Brytyjski ambasador w Afganistanie Mark Sedwill nie skomentował liczby oddanych głosów w kontrolowanych przez Brytyjczyków dystryktach. Ambasador powiedział jednak, że z ostatecznym osądem należy poczekać na podanie oficjalnych wyników.
Od początku inwazji na Afganistan w 2001 roku zginęło tam 207 brytyjskich żołnierzy.
wiadomości
multimedia
w innych serwisach WP
Opinie
Ocena: 0 [0]
~kg
[2009-09-30 17:02]
życie tanie...
ważne, aby politycy mieli się
dobrze...
odpowiedz