Szukaj wiadomości:

"Nie chciał się zabić. Miał żonę, dwójkę małych dzieci"

Logo dostawcy
wp.pl | aktualizacja 2011-07-04 (09:28)

drukuj A A A
Rodzice Abdelasslema Trimecha od dnia śmierci syna trzymają jego zdjęcie na kanapie
Rodzice Abdelasslema Trimecha od dnia śmierci syna trzymają jego zdjęcie na kanapie (fot. wp.pl / Aneta Wawrzyńczak)
Pół roku po obaleniu prezydenta Tunezyjczycy inaczej patrzą na rewolucję. Są tacy, którzy przypominają, że rewolta mogła się zacząć już w marcu, nie w grudniu. Są tacy, którzy przeklinają desperacki krok 26-letniego sprzedawcy warzyw. Są wreszcie tacy, którzy woleliby cofnąć czas. Dlaczego boją się przyszłości, klną na teraźniejszość i tęsknią za przeszłością?

- Nie chciał się zabić. Miał żonę, dwójkę małych dzieci. Miał dla kogo żyć. Ale nie miał za co. Był zdesperowany, nie wiedział, co robić, jak walczyć z systemem. Chciał tylko ich wszystkich nastraszyć. Nie chciał się zabić - mówi matka Abdesslema Trimecha. Jej syn zmarł pół roku przed wybuchem rewolty w Tunezji, na której fali po dziś dzień unoszą się Arabowie ściskani za gardła przez żelazne ręce autokratów. Ale ma z nią wiele wspólnego. To on, a nie jak się powszechnie przyjęło Mohammad Bouazizi, był pierwszym, który spłonął w imię walki o godność. Choć jego śmierć to był ponoć wypadek…

"Gdybym tylko wiedziała…"

Ubrana na czarno kobieta ma ciepłe, choć nieco nieobecne oczy, szarawą, zmęczoną twarz i spracowane dłonie. Zaprasza do domu. Pod stopami szeleści folia, w kątach zalegają wiadra z gruzem, przez uchylone drzwi widać płaty tynku zwisające ze ścian. Remont. Na tym tle wyróżnia się kanapa - obłożony poduszkami narożnik w kolorze miodowym jest nietknięty, odseparowany od niemiłosiernie panującego wokół rozgardiaszu. Jak na Tunezję przystoi, mógłby pomieścić wielopokoleniową rodzinę. Jednak nikt na nim nie siada. To miejsce Abdesslema - tam, na zgięciu, lubił siadywać. I tam, od dnia jego śmierci, spoczywa jego portret.

Kobieta zajmuje miejsce na krześle obok kanapy. O swoim synu, jego żonie i dwójce dzieci opowiada spokojnie, uśmiecha się. Zwykła rodzina. Kochająca się, skromna, uczciwa. Dopiero gdy przechodzi na temat pracy Abdesslema, coś w niej pęka.

To trwało latami. Abdesslem prowadził stoisko z brikiem - smażonymi w głębokim oleju trójkątnymi nadziewanymi pierożkami. Najpierw nieopodal pomnika Bourguiby - pierwszego prezydenta niepodległej Tunezji - w centrum miasta, w blaszanej niebieskiej budzie. Taki przydrożny fast food. Przegonili go stamtąd, choć miał pozwolenie. Zawsze coś znaleźli, zawsze brakowało jakiegoś papierka, jakiegoś podpisu, jakiejś opłaty. Oczywiście można było się dogadać - urzędnicy niejednokrotnie wyciągali ręce pod stołem. Ale nie każdego stać na łapówkę. - Przeniósł się w dużo gorsze miejsce - tutaj, koło domu, za rogiem. Słał pismo za pismem. Chodził. Pytał. Prosił - kobieta nerwowo miętosi skrawek chusty, którą przed chwilą miała jeszcze na głowie.

Aż nadszedł luty 2010 roku. Abdesslem stracił pozwolenie na prowadzenie swojej małej działalności. Pognał do urzędu miasta, by to wyjaśnić. Wrócił z kwitkiem. - Powiedział wtedy, że ma pomysł, jak na nich wpłynąć, jak ratować siebie, żonę i dzieci. Gdybym tylko wiedziała, co planuje… - kobiecie łamie się głos, czerwienieją oczy. - Gdybym tylko wiedziała…

Spóźniona rewolucja

3 marca 2010 roku Abdesslem poszedł do władz miasta. Ci, których minął na ulicy być może wyczuli od niego gryzącą woń. Ochrona nie wpuściła go do budynku, zaczęła się przepychanka, ktoś poczuł benzynę. Ktoś skrzyknął urzędników, zebrał się tłumek gapiów. Gdy Abdesslem wyciągnął zapalniczkę, wiadomo było, co może się stać. Dyskusja przerodziła się w kłótnię, kłótnia w awanturę, awantura - w tragedię. - Abdesslem nie panował nad emocjami. Później się dowiedzieliśmy, że wylał na siebie litr benzyny. Trzymał tę zapalniczkę, ale chciał ich tylko zaszantażować - opowiada jego ojciec. Syn przypadkiem odpalił zapalniczkę. Jak? Tego ojciec nie wie. Może zrobił to celowo, doprowadzony do ostateczności. Może ktoś próbował mu ją wyrwać i poszła iskra. Może sam, nieuważnie, odpalił ją. Wiadomo tylko, że błyskawicznie stanął w płomieniach. Przeraźliwy wrzask, panika, karetka pędząca na sygnale do Ben Arous, 160 km na północ od Monastiru.

Lekarze z najlepszego w Tunezji oddziału leczenia ciężkich ran i poparzeń postawili diagnozę: rozległe poparzenia trzeciego stopnia. Nie mieli złudzeń. Przez trzy dni Abdesslem walczył o życie. Czwartego się poddał.

Jego brat Ahmed, wysoki na dwa metry, ubrany w sportową koszulkę i spodnie dresowe koszykarz włącza komputer. Na pulpicie - zdjęcie Abdesslema. To samo, które ich ojciec trzyma w różowej, prowizorycznej teczce z brystolu. Ahmed pokazuje filmy nakręcone aparatem cyfrowym. Pod zachmurzonym niebem piętrzy się ogromny tłum, człowiek na człowieku. Ponad nim zdjęcie Abdesslema, niesione przez kilku mężczyzn, trumna z jego ciałem i karabiny snajperów. - Chcieliśmy, by w dniu pogrzebu wszyscy się z nami zjednoczyli. By wyszli na ulice. By pokazali władzy, że dłużej tak być nie może - wtrąca się matka chłopaka. Jedynym, który odpowiedział na ich zaproszenie, był… Ben Ali. Rządzący krajem od 22 lat prezydent wysłał do Monastiru zastępy policji i służb bezpieczeństwa. - Pamiętam ten dzień. Zjechało mnóstwo policji, sprowadzali ich z Susy i innych miejscowości. Wiedzieli, że coś się kroi. No i udało im się powstrzymać demonstrację - mówi Mouhaimen, przewodnik. - Rewolucja mogła wybuchnąć już wtedy, po śmierci mojego brata - zamyśla się Ahmed.


oceń
11
2
Podziel się

Więcej na ten temat

wiadomości

multimedia

galerie

w innych serwisach WP

Opinie

Ocena: 0 [0]
~Piotrek [2011-07-04 23:41]

Kazdy moze zarabiac duze pieniadze!!!
Wpisz w Google rozwalic kasyno, wzbogac sie o duze pieniadze!!! Przekonaj sie!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Piotrek [2011-07-04 23:08]

Kazdy moze zarabiac duze pieniadze!!!
Wpisz w Google rozwalic kasyno, wzbogac sie o duze pieniadze!!! Przekonaj sie!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Piotrek [2011-07-04 23:04]

Kazdy moze zarabiac duze pieniadze!!!
Wpisz w Google rozwalic kasyno, wzbogac sie o duze pieniadze!!! Przekonaj sie!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
[2011-07-04 18:02]

Fanatycy
W Polsce kobiety popełniają samobójstwa z powodu niechcianej ciąży ale to nie wpływa na fanatyków, którzy chcą całkowitego zakazu aborcji.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~krakus [2011-07-04 16:54]

u nas w urzedach jest podobnie np. w Krakowie
dalej urzednik jest najwazniejszy,szczegolnie wydzial skarbu m .Krakowa

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~abigaj1 [2011-07-04 16:18]

bardzo
wspolczuje politycy potrafia zabic czlowieka czlowiek skromny nie wytrzymal tej presji pozdrawiam rodzine

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~king [2011-07-04 16:05]

Chcesz znać datę swojej śmierci co do minuty? To bardzo proste. Ustalacz, jakiego dnia,o której godzinie i w jaki sposób chcesz się pożegnać z życiem a następnie robisz to. Np. szklaneczka nilikofenolu i arrivederczi my darling!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~HP [2011-07-04 15:44]

G... wiedzą co chciał zrobić.
To że są dzieci, żona, rodzina nie oznacza, że nie można być samobójcą. Wielu samobójców nie okazuje żadnych oznak i sygnałów.

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~jocho123 [2011-07-04 10:14]

jak w trzeim świecie
Też ma dla kogo żyć a nie mam za co , nie mieszkam w Tunezji tylko w Stolicy polski przeraża mnie przyszłość w tym kraju gdzie Sądy są rażąco nieobiektywne a władza nieudolna i myśląca tylko jak się wzbogacić kosztem społeczeństwa. W związku z posiadanym doświadczeniem życiowym przerażająca jest przyszłość ludzi bardzo młodych i w starszym wieku gdyż jaką emeryturę będzie miał obecny 50 latek bezrobotny lub gdzie będzie pracował obecny 15 latek skoro nowe zakłady pracy nie powstają a obecnie bezrobocie sięga 20 % społeczeństwa mogącego pracować. Polski obecny rząd w zasadzie tylko zwalcza przeciwników politycznych i wykorzystuje malejące fundusze unijne na wskazane przez unię cele takie jak drogi , a nie myśli o społeczeństwie ubożejącym w zastraszającym tempie. Ubodzy obywatele są podstawowym źródłem utrzymania nierobów posiadających ochronę wymiaru sprawiedliwości i będących u władzy.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~jocho123 [2011-07-04 14:58]

popełnił błąd
powinien podpalić sprawców swoich problemów a nie siebie.

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~Emerycik [2011-07-04 10:58]

za rządów PO wszystko pnie się w górę! Hura!
Polska objęła przewodnictwo w Eurokołchozie a do mnie przyszedł gospodarz i wręczył kolejną podwyżkę czynszu! Tylko patrzeć jak listonosz przyniesie mi kopertkę od pana Tuska z podwyżką emeryturki! He, he, he! Lubię bajki tego ryżego jegomościa!

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~basia [2011-07-04 12:36]

niemoc panstwa
niestety-u mnie to samo.gdybym wiedziala ze moja smierc pomoze dzieciom ktore nie maja pracy ani mieszkania to to samo bym dla nich zrobila

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~bieda [2011-07-04 12:40]

o czym ten artykuł? rządy w krajach "naftowych" trzymają marionetki naftowych korporacji
"prezydenci" dostający hojny odsyp za pilnowanie swoich społeczeństw, żeby siedziały w biedzie i ciszy

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~sds [2011-07-04 11:38]

Jak Blida? "Chciał tylko ich wszystkich nastraszyć. Nie chciał się zabić - mówi matka Abdesslema Trimecha."

odpowiedz