Szukaj wiadomości:

Marzenie Hitlera - ta broń mogła odmienić losy wojny

Logo dostawcy
Polska Zbrojna | dodane 2011-08-25 (11:03)

drukuj A A A
Zdobycie amerykańskich fabryk i imponujących miast z ich drapaczami chmur było marzeniem niemieckich przywódców jeszcze przed rozpoczęciem II wojny światowej. O płonących i walących się wieżowcach śnił podobno sam Adolf Hitler. Problem polegał jednak na tym, że odległość z Niemiec do wschodniego wybrzeża USA wynosiła 5,8 tysiąca kilometrów. Trzeba by było pokonać ten dystans z ładunkiem przynajmniej kilku ton, a następnie wrócić. Niemcy mieli plany bombowca zdolnego przelecieć Atlantyk... i wrócić.

Mimo trudności technicznych Niemcy próbowali zbudować bombowiec, który byłby zdolny do takiej akcji. Założenia programu sformułowano prawdopodobnie w 1940 lub 1941 roku, kiedy wojna ze Stanami Zjednoczonymi stawała się nieunikniona. Celem ataków miały być nie tylko miasta wschodniego wybrzeża, lecz także zakłady przemysłu lotniczego. Planowano upieczenie dwóch pieczeni przy jednym ogniu: zmniejszenie potencjału produkcyjnego USA i Kanady, a zarazem zepchnięcie alianckiego lotnictwa do defensywy, tak żeby nie było w stanie prowadzić szeroko zakrojonych działań nad terenem III Rzeszy.

Dzięki podbojowi Francji bazę dla transatlantyckich bombowców mogły stanowić zachodnie tereny tego kraju (okolice Bordeaux). Pojawił się też dość nierealny pomysł zajęcia portugalskich Azorów, by znacznie skrócić trasę samolotów. Niemcom nigdy nie udało się jednak zająć neutralnej Portugalii, a nawet gdyby do tego doszło, budowa wielkiej bazy lotniczej na atlantyckich wyspach wobec przewagi floty alianckiej i tak nie byłaby możliwa.

Tajemniczy Ju-390

Punkt wyjścia do zbudowania przez Niemcy bombowca o transkontynentalnym zasięgu stanowiły samoloty pasażerskie, szczególnie czterosilnikowy Focke-Wulf Fw 200, który jako Condor był wykorzystywany w czasie wojny do ataków na konwoje atlantyckie. Na jego podstawie powstały kolejne maszyny: Fw 300 i sześciosilnikowy Ta 400. Ten ostatni teoretycznie był w stanie dotrzeć do wybrzeży Ameryki, ale prace nad nim nigdy nie wyszły poza fazę modelu do prób aerodynamicznych.

Focke-Wulf ustąpił miejsca czterosilnikowemu Messerschmittowi Me-264. Zbudowano nawet trzy prototypy Me-264, po czym skoncentrowano się na Junkersie Ju-390. Powstały morskie wersje rozpoznawcze i bojowe tej maszyny, wyposażone w rakietowy pocisk przeciwokrętowy. Pod bombowiec można było podczepić niewielki myśliwiec do samoobrony.

Chociaż pierwszy prototyp Ju-390 został zbudowany już w 1940 roku, to pomimo obiecujących osiągów liczba wyprodukowanych egzemplarzy nie przekroczyła trzech. Ju-390 to jedna z najbardziej tajemniczych maszyn III Rzeszy. W latach pięćdziesiątych gruchnęła sensacyjna wiadomość, że dwa samoloty tego typu doleciały w czasie wojny nad Nowy Jork w trakcie misji rozpoznawczej. Historię tę trzeba jednak włożyć między bajki. Jest mało prawdopodobne, żeby któryś z prototypów był w stanie wykonać tak trudny lot. Maszyną, ze względu na jej olbrzymi zasięg, była zainteresowana Japonia, która jesienią 1944 roku kupiła nawet licencję i szczegółowe plany dotyczące Ju-390.

Konwencjonalny nalot na Stany Zjednoczone musiałby wiązać się z poważnymi stratami zarówno w sprzęcie, jak i w ludziach. W kolejnych latach wojny Niemcy zaczęli więc skłaniać się ku koncepcjom bardziej rewolucyjnym. Chcieli maszyny nieosiągalnej dla alianckich myśliwców, prawdziwego Wunderwaffe. Rozważano coraz bardziej szalone projekty.

Jedną z koncepcji była na przykład budowa lotniskowca, z którego mogłoby wystartować kilka samolotów kamikadze o olbrzymiej sile rażenia. Projekt upadł w obliczu bezdyskusyjnej przewagi aliantów na morzach - taki lotniskowiec nie miałby szans na wykonanie swojego zadania.

Z kolei projekt "Świński grzbiet" ("Huckepack") miał polegać na wysyłaniu ciężkich bombowców Heinkel He-177 Greif z podwieszonym… bombowcem Do-215. Ten ostatni byłby odłączany nieopodal brzegów USA. Po ataku jego załoga miała skakać do Atlantyku i być podejmowana przez U-boota. Projekt zarzucono ze względu na wysokie koszty jednorazowych maszyn.


oceń
13
2
Podziel się

Więcej na ten temat

wiadomości

multimedia

w innych serwisach WP

Opinie

Ocena: 0 [0]
~xui [2011-08-26 17:47]

Graf Zepelin
To sterowiec i to lata a nie plywa. .

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~loiu [2011-08-26 17:59]

To Werner von Braun
I chodzilo o czas a nie o umiejetnosci.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~jytak [2011-08-26 17:54]

Niestety
Po podpisaniu kapitulacji przez japoncow okrety te zostaly wykrzystane jako tarcze strzelnicze dla marynarki wojennej USA.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~fryzuranawodeckiego [2011-08-26 06:00]

Niemcy powinni się cieszyć że przegrali tak szybko
kilka miesięcy dłużej a w miejscu berlina i innych niemieckich miast powstały by kratery atomowe.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~kos [2011-08-26 01:09]

Niemcy mieli piękne samoloty
rasowe sylwetki i super technika.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~2VG [2011-08-26 05:23]

Artykuł
Bardzo ciekawy artykuł i przeczytałem go z wielkim zainteresowaniem

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~krak [2011-08-26 04:06]

synek jak piszesz cos to sprawdz fakty wpirw niemcy zbudowali lotniskowiec graff zeppelin ktory zatonal na baltyku w czasie przejscia w 1945 r. do rosji.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~wilkmorski [2011-08-26 02:02]

zdjęcie nie pasuje
A na zdjęciu do artykułu, podpisanym "Niemcy mieli plany budowy bombowa transatlantyckiego " są trzy zdobyczne JAPOŃSKIE łodzie podwodne. Bombowiec, drogi autorze, to samolot bombowy. Transatlantycki - to taki, który przeleci przez Atlantyk bez międzylądowań. Wzorowy wybór zdjęcia, oklaski.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ossto [2011-08-26 01:46]

III rzesza...
Miala wiele takich projektow i innych o niektorych wiadomo jedne sa dobre inne beznadziejne ale i sa takie o ktorych nie wiemy moga jeszcze lezec gdzies w jakis prywatnych archiwach ich to ja bym sie bal

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Rakietowiec [2011-08-26 01:14]

Nie napisano, że jeszcze był pomysł rakiet A9, modyfikacja V2..
Niemecy planowały wystrzeliwanie rakiet z Francji na wschodnie wybrzeże USA. Chciano zmodyfikować rakiety V2 o większy zasięg, nazwano je A9. Niemcy mieli w planach to na 1946 rok.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~fan [2011-08-26 01:09]

ave satan
adolf to miał fantazję na wypasie ciekawe skąd brał towar? sieg hail

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~n00b saib0t [2011-08-26 01:01]

To tylko utwierdza mnie
w przekonaniu, że należało zbombardować to całe szwabstwo atomówkami

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~pif-paf [2011-08-26 00:56]

gdyby mu sę udało
teraz nie było by spekulacji na rynkach walutowych, oraz narodu wybranego bez którego byłby spokój i dostatek nie to co teraz.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kebab [2011-08-26 00:00]

Wilno do polski
Wilno do Polski

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Kutz [2011-08-26 00:43]

Jeb@ć folksdojczy...
Narkotyki, aborcja, eutanazja, homoseksualizm to wszystko w ciągu 20 lat bardzo skurczy populację rdzennych niemców, Turasy wykończą niedobitki,natura wykończy ten bandycki naród niemiecki.....hahaha ŁUŻYCE WRÓCĄ DO POLSKI!!!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~paulo [2011-08-26 00:37]

123
Wolalbym zeby to niemcy wygraly, przynajmniej mielibysmy porzadne drogi

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ewa [2011-08-26 00:31]

witam ja schudlam 3 kg w ciagu tygodnia dzieki diecie zakupionej na aukcji allegro u uzytkownika hotfileshop polecam bo naprawde warto i tanio tylko 10 zl a komentarze mówią same za siebie...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Nick [2011-08-26 00:27]

Jeszcze rakiety międzykontynentalne V-3
lub mniejsze holowane za okrętem podwodnym i startujące z pływającej platformy

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~qwe [2011-08-26 00:27]

!!
Nikt nie zaprzeczy, ze to byl geniusz i dowodzil geniuszami,a w morderstwach przebil go Stalin:P

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Rajmund [2011-08-26 00:18]

Co by bylo gdyby...
Jakby ktos wczesniej mial cos, to dopiero byloby... Wiadomo kto wygral wojne i w jaki sposob. Jeden wymyslny bombowiec nic by nie zmienil. Nic by nie zmienil, bo go by NIE BYLO! Dlaczego? Wystarczy zobaczyc w jakim stanie byly Niemcy w ostatnich dwoch latach wojny i jak wygladaly linie frontu. Kazdy fryc bal sie Rosjan jak ognia i caly wysilek byl wkladany w powstrzymanie "azjatyckiej hordy". O "cudownych broniach" wlasciwie tylko sie mowilo, bo gdydy Rzesza chciala cos w tym celu zrobic, to by zrobila to wczesniej... Rakiety V i mniej znaczace nowinki w zadnym stopniu nie zmienily stanu rzeczy i trzezwo myslacy Nazisci stawiali na bardziej konwencjonalne metody obrony.

odpowiedz