Logo dostawcy Christopher "Dudus" Coke - Robin Hood z Jamajki

WP.PL | dodane 2014-03-05 (15:18) 2 lata 11 miesięcy 14 dni 11 godzin i 20 minut temu | 23 opinie
 
Tivoli Gardens, dzielnica slumsów Kingston; 2010 r. Tivoli Gardens, dzielnica slumsów Kingston; 2010 r. (fot. AP / © 2014 Rodrigo Abd)
Christopher "Dudus" Coke do niedawna był "prawdopodobnie najpotężniejszym człowiekiem" na Jamajce - jak przyznał były minister bezpieczeństwa tego kraju. Nazywano go "Robin Hoodem" albo "Prezydentem", bo niepodzielnie rządził najbiedniejszą dzielnicą w stolicy, ale też zawsze pomagał jej mieszkańcom. Problem w tym, że fundusze na jego "działalność charytatywną" pochodziły z nielegalnych interesów, jak handel narkotykami. Jego kariera przestępcy zakończyła się w więzieniu. Tymczasem biedota z Kingston nadal opłakuje Coke'a dobroczyńcę.

W opowieści o Robin Hoodzie już na pierwszy rzut oka wszystko jest właściwie jasne: był bohaterem, dobroczyńcą, ucieleśnieniem idei równości. W końcu zabierał bogatym, by dawać biednym. Mało kto mówi głośno - lub w ogóle pamięta o tym - że legendarny łucznik był de facto rzezimieszkiem, bo środki na swoją charytatywną działalność czerpał z napadów i kradzieży.

Od czasów średniowiecza przydomku "Robin Hood" dorobiło się wielu bohaterów stających w obronie uciśnionych. Jednym z ostatnich był Christopher "Dudus" Coke z Jamajki. Podczas gdy jedni z rozrzewnieniem wspominają jego zasługi dla najbiedniejszych, marginalizowanych mieszkańców stołecznych slumsów, inni nie mogą posiadać się z radości, że kolejne dwie dekady spędzi on za kratkami. Jedno jest pewne: zarówno jego zwolennicy, jak i przeciwnicy mają rację. Bo Coke był filantropem, jakiego Jamajka nigdy wcześniej nie znała, i jednocześnie jednym z najbardziej bezwzględnych przestępców.

Kariera w półświatku

Były jamajski minister bezpieczeństwa, Peter Philips, stwierdził w wywiadzie, że "Dudus" był jeszcze do niedawna "prawdopodobnie najpotężniejszym człowiekiem w całym kraju". Choć Michael Christopher urodził się w 1969 roku jako najmłodsze dziecko Lestera Coke’a - przywódcy potężnego gangu "Shower Posse" (od modus operandi jego członków, którzy wszelkie akcje przeprowadzali, dosłownie zalewając prysznicem kul swoich wrogów i każdego, kto znalazł się w ich zasięgu) - niewiele zapowiadało, że osiągnie tak spektakularny sukces w jamajskim półświatku.

Mimo iż wychowywał się w Tivoli Gardens, czyli dzielnicy slumsów w stolicy kraju, Kingston, nigdy nie zaznał biedy ani głodu. Jego ojciec przywiązywał olbrzymią wagę do wykształcenia swojego potomstwa, więc młody Christopher chodził do elitarnych szkół, a jego kolegami z ławki były dzieci prominentnych polityków i zamożnych biznesmenów. Cichy, spokojny, zdyscyplinowany, dobrze wychowany - tak wspominają go nauczyciele. Jeden z nich anonimowo przyznał w rozmowie z portalem American Thinker, że chłopak miał wyjątkową smykałkę do matematyki i wszyscy spodziewali się, że po ukończeniu szkoły średniej wyfrunie w daleki świat, skończy studia na którejś z amerykańskich uczelni i zostanie słynnym matematykiem. I być może tak by się stało, gdyby nie tragedie, które spadły na jego rodzinę.

Gdy miał zaledwie 18 lat stracił siostrę w wyniku gangsterskich porachunków. Trzy lata później, w 1990 roku, skończyła się dobra passa jego ojca - trafił za kratki, oskarżony o kierowanie grupą przestępczą, zlecanie mordów na Jamajce i w Stanach Zjednoczonych oraz przemyt narkotyków. Amerykańscy prokuratorzy zacierali ręce w oczekiwaniu na decyzję o jego ekstradycji. Nie doczekali się: w 1992 roku, w zaledwie kilka dni po śmierci starszego brata Christophera, w więzieniu ni stąd ni zowąd wybuchł pożar. Zamknięty w celi "Jim Brown", jak nazywano Lestera, nie miał szans. Amerykański "Newsweek" spekulował wówczas, że za śmiercią Coke’a seniora stali jego kompani z "Shower Posse". "Lepiej, żeby był martwą legendą niż żywym świadkiem na Florydzie", stwierdzali publicyści tygodnika.
‹ poprzednia 1 2 3

Polub konflikty.wp.pl na Facebooku

oceń
tak 108 90.76%
nie 11 9.24%

Opinie (23)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

18
3
~statystyczny 2014-03-05 (15:42) 2 lata 11 miesięcy 14 dni 10 godzin i 56 minut temu

TAKI Robin Hood JAK donald tusk ZABIERA BIEDNYM BY DAC BOGATYM, A PRZEDEWSZYSTKIM ''swoim''

odpowiedz