Szukaj wiadomości:

Zrobi wszystko, by być numerem jeden

Logo dostawcy
wp.pl | dodane 2010-07-14 (08:37)

drukuj A A A
Bliski Wschód wydaje się być beczką prochu. Kolejne iskrzące się problemy powodują obawę o przyszłość całego regionu. Pozornie niezwiązane kwestie jak separatyzm w Jemenie, ataki na pielgrzymów w Iraku, czy napięcia na południu Libanu łączy jedno: wątek Iranu. Tomasz Otłowski, analityk ds. Bliskiego Wschodu, opisuje, jak Teheran dąży do zostanie głównym graczem w regionie.

Napływające ostatnio z Bliskiego Wschodu informacje nie odbiegają od przeciętnej, jeśli chodzi o ten tradycyjnie niestabilny i pełen konfliktów region. Świat przywykł do codziennych doniesień o kolejnych atakach terrorystycznych i potokach krwi. Na mało kim robią już wrażenie newsy o dziesiątkach ofiar śmiertelnych zamachów na szyickich pielgrzymów w Bagdadzie, narastaniu napięcia na południu Libanu, czy o grążącym ponowną wojną domową wzroście separatyzmu w Jemenie, wzmacnianym sympatią do Al-Kaidy. Informacje te, choć pozornie niepowiązane ze sobą, po głębszej analizie bazującej na rozwoju sytuacji geopolitycznej w regionie nabierają jednak całkiem nowego, intrygującego charakteru. W większości z ważnych wydarzeń, zachodzących w kluczowych rejonach Bliskiego Wschodu, można bowiem doszukać się pewnej zastanawiającej prawidłowości: wszędzie tam pojawia się kontekst lub choćby wątek irański...

Taki stan rzeczy nie powinien jednak dziwić. Teheran jeszcze u progu rewolucji islamskiej, która zmiotła rządy szacha i wywróciła geopolitykę całego regionu do góry nogami, podjął próby aktywnego „eksportu” swych idei rewolucyjnych. Religijny i polityczny przywódca Iranu, imam Ruhollah Chomeini, nie ukrywał dalekosiężnych celów strategicznych oraz wizji zwycięskiego pochodu rewolucyjnych zastępów irańskich, niosących wszystkim muzułmanom żyjącym w Dar al-Islam (świat islamu) swą nową polityczną interpretację nauk Proroka. Na marginesie warto zauważyć, że w dalszym etapie realizacji idei islamskiej rewolucji jej „dobrodziejstwa” miałyby obowiązkowo objąć także „niewiernych” z całego Dar al-Harb (dosłownie: świat wojny, świat zewnętrzny).

Owe „eksportowe” wizje dotyczące przyszłości rewolucji snuto oczywiście przy fundamentalnym założeniu, że to właśnie Iran ma być nie tylko duchowym liderem tej „krucjaty”, ale także politycznym i militarnym hegemonem w całym regionie bliskowschodnim. Dążenie do uzyskania (lub też, jak podkreślają to sami Persowie: odzyskania) mocarstwowej pozycji przynajmniej w subregionie Zatoki Perskiej, jeśli nie na całym Bliskim Wschodzie, stanowi po dziś dzień zasadniczy aksjomat aktywności międzynarodowej Teheranu.

Pierwszym praktycznym przejawem strategii ekspansji rewolucji islamskiej stała się wojna z Irakiem. Iran wciąż jeszcze targany był wewnętrznymi paroksyzmami rewolucji (w jej wymiarze jak najbardziej materialnym i krwawym, nie zaś duchowym), pozbawiony sił zbrojnych i izolowany międzynarodowo. Jednak nowe władze w Teheranie postanowiły wykorzystać atak Iraku do rozpętania świętej wojny w imię koncepcji Chomeiniego.

Hasłem przewodnim całej kampanii i okrzykiem, z którym na ustach ginęły dziesiątki tysięcy irańskich ochotników, był slogan ukuty ponoć przez samego ówczesnego premiera (a dziś ikonę „demokratycznej” opozycji) Mir Hussajna Mousawiego: „Droga do Jerozolimy wiedzie przez Karbalę!”. Szybko okazało się jednak, że tak pomyślany eksport rewolucji utknął w okopach i polach minowych pod Basrą. Nie było najmniejszych szans, aby zbliżyć się do tej wymarzonej Karbali (świętego miasta szyitów w południowym Iraku), o samej Jerozolimie nie wspominając. W Teheranie sięgnięto więc po inne środki.

Najprostszym – i jak przyszłość pokazała najskuteczniejszym – okazało się wykorzystanie szyickich społeczności rozrzuconych po całym Bliskim Wschodzie. Strategia ta przyniosła Teheranowi największe rezultaty zwłaszcza wobec Libanu, gdzie trwała właśnie wojna domowa. Przejęcie politycznego i organizacyjnego przywództwa nad libańskimi szyitami - czego ukoronowaniem stało się sformowanie Hezbollahu w 1982 roku - pozwoliło Iranowi uzyskać dogodny strategiczny przyczółek w Lewancie, będący doskonałym środkiem pośredniej militarnej presji na Izrael.

Ale szyici to także Bahrajn (gdzie stanowią aż 75% społeczeństwa), Irak (ponad 60% ludności), Arabia Saudyjska (15%), Kuwejt (10%), Jemen (20%) czy Syria (15%). Wszędzie tam Iran wypracował w ciągu minionych 30 lat mniej lub bardziej wyraźne wpływy polityczne i religijne względem swych „braci w konfesji”.

Dziś, gdy nad Islamską Republiką zbierają się ciemne chmury, wpływy te stanowią bardzo istotny strategiczny atut Teheranu w regionalnej grze geopolitycznej. Obecną pozycję Iranu w Lewancie znacząco umacnia też sojusz z palestyńską organizacją Hamas, kontrolującą dziś (w dużej mierze właśnie dzięki wsparciu ze strony Teheranu) Strefę Gazy. To równocześnie drugie po Hezbollahu strategiczne „narzędzie” dające Irańczykom możliwość bezpośredniego nacisku militarnego na znienawidzony Izrael.

Poza tym, angażując się w kwestię palestyńską, Iran uzyskał znaczną przewagę polityczną nad Arabami, którzy przez minione pół wieku nie byli nawet w stanie wypracować w tej materii jednolitego, zgodnego stanowiska. Persowie swą determinacją i bezkompromisowością wobec Izraela zdecydowanie wygrywają z państwami arabskimi w tej cichej rywalizacji o sympatię Palestyńczyków.



oceń
2
0
Podziel się

Więcej na ten temat

wiadomości

w innych serwisach WP

Opinie

Ocena: 0 [0]
~pepe [2010-07-14 18:30]

NIE JEDNĄ WOJNĘ ,NIEJEDNĄ REWOLUCJE
WYWOŁALI CI ZBRODNIARZE ..ŻYDZI ...SETKI MLN OFIAR MAJĄ NA SUMIENIU ,,IRAN WIELKA NADZIEJA CYWILIZACJI ...ZACHODNIEJ

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~pepe [2010-07-14 19:18]

IM DŁUŻEJ ŚWIAT BĘDZIE TOLER4OWAŁ
AWANTURNICTWO ISLAMU TYM GORZEJ DLA ŚWIATA MEGALOMANI MUZUŁMAŃSCY DĄŻA DO WOJNY ŚWIATOWEJ ..WIELKA NADZIEJA W IZRAELU ŻE ODPOWIEDNIO POTRAKTUJE ANTYLUDZI ..JUDASZY Z MEKKI

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Achmet [2010-07-14 11:07]

prawda o rabach
Glupi arabowie musza miec zawsze jednego satrape przy wladzy i jedno panstwo dominujace dla wszystkich arabow bo inaczej nie umieja zyc bez przywodztwa stad stala walka o wladze w tych krajach.Nie wiedza co to jest demokracja pokoj parlament nie znaja innych praw poza koranem i nie uznaja cywilizacji czy postep technicznego chyba ze dotyczy broni i bomb.Nie mozna z nimi prowadzic zadnych negocjacji nie sa sklonni do kompromisow zadufani w sobie i chcacych nawet sila narzucic swiatu swoją religie i totalitazyzm arabski Tak a jest prawda o arabach

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~stk [2010-07-14 22:45]

tak samo jak Tusk- zrobil wszystko aby byc u wladzy
nawet po trupach smolenskich..zweglonych

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~stk [2010-07-14 22:45]

tak samo jak Tusk- zrobil wszystko aby byc u wladzy
nawet po trupach smolenskich..zweglonych

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~pepe [2010-07-14 19:18]

IM DŁUŻEJ ŚWIAT BĘDZIE TOLER4OWAŁ
AWANTURNICTWO ISLAMU TYM GORZEJ DLA ŚWIATA MEGALOMANI MUZUŁMAŃSCY DĄŻA DO WOJNY ŚWIATOWEJ ..WIELKA NADZIEJA W IZRAELU ŻE ODPOWIEDNIO POTRAKTUJE ANTYLUDZI ..JUDASZY Z MEKKI

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~pepe [2010-07-14 18:35]

IM DŁUŻEJ ŚWIAT BĘDZIE TOLER4OWAŁ
AWANTURNICTWO IZRAELA TYM GORZEJ DLA ŚWIATA MEGALOMANI SYJONISTYCZNI DĄŻA DO WOJNY ŚWIATOWEJ ..WIELKA NADZIEJA W IRANIE ŻE ODPOWIEDNIO POTRAKTUJE ANTYLUDZI ..JUDASZY Z IZRAELA

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~pepe [2010-07-14 18:09]

IRAN TAK TRZYMAĆ
IZRAEL MA BYĆ NA POSTRONKU MALE WREDNE PAŃSTEWKO WYSTARCZY NA NIEGO JEDNA "A' BO NA TO SOBIE JUDASZE ZASŁUŻYLI

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Olo [2010-07-14 09:37]

Iran i atom
Spokojnie czekam na reakcję Izraela.A jak nastąpi,to na pewno nie trzeba będzie po nich poprawiać

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~siewcazaraz [2010-07-14 13:01]

O co chodziło Piłsudskiemu?
Ma prawo bać się złodziei nafty i gazu (usa). Ma prawo szczerzyć zęby i warczeć o wolność, suwerenność swojego kraju. iSSrael skończy tak samo źle jak i usa. Zobaczycie. Nie będą w stanie wszystkiego kontrolować. Po katastrofie w Smoleńsku potrafił złożyć kondolencje Polsce jak poeta przy lumpie, w porównaniu do Obamy. I było to szczere.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~amarant [2010-07-14 10:40]

Małpkę o imieniu Mahmud...
trzeba po prostu potraktować na ciepło- napalm, palnik, kwas...Ten szkodnik i przygłup juz dawno powinien być przeznaczony do likwidacji...takie coś nie ma prawa żyć...

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~władek [2010-07-14 12:57]

Należy wyzbyć się wszelkich wpływów i dyspozycyjności
aby być "ekspertem". Jeśli "nie" to jest się tylko tubą lub tubeczką.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~władek [2010-07-14 12:57]

Należy wyzbyć się wszelkich wpływów i dyspozycyjności
aby być "ekspertem". Jeśli "nie" to jest się tylko tubą lub tubeczką.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~gps [2010-07-14 12:19]

mylisz się
Jeżeli będzie mieć już broń nuklearną będzie nią straszył w celach politycznych, a jeżeli dojdzie już do ataku z ich stron to będą mieć takich bomb kilkaset. A wtedy nie tylko iran przestanie istnieć

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~piss [2010-07-14 12:15]

Czy to jarek
Myślałem, że to o jarka chodzi.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~shyshka [2010-07-14 11:25]

bomba atomowa - początek końca Iranu
zrzucenie bomby atomowej przez Iran na jakikolwiek kraj równać się będzie wielkim grzybom atomowym wyrastającym w całym Iranie i powstaniu wielkiej, niezamieszkałej Pustyni Irańskiej

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Matwiej Szauk [2010-07-14 11:13]

Zrobi wszystko by być nr 1
Czy brak wody na pustyni to wina Iranu?Prawo do Broni Atomowej mogą mieć: USA.Rosja,Chiny,Izrael?Czyli Kraje Islamu majom być niewolnikami W/W Kraj i?.Dopóki Izrael nie zakończy okupacji Palestyny ,dopóki Arabia będzie beczką prochu.Twórcami dzisiejszego Izraela są Chazarowie wyznania Mojżeszowego i i nie jest pewne na 100% czy mają moralne prawo do tych ziem.A tak na marginesie Szanowny Redaktorze skąd Pańskie korzenie?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Jakub szela [2010-07-14 10:57]

Czekanie jest niebezpieczne dla świata
USA będzie kiedyś gorzko żałować że razem z Izraelem nie zrobiły porządku z tymi śmierdzielami .

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~amarant [2010-07-14 10:40]

Małpkę o imieniu Mahmud...
trzeba po prostu potraktować na ciepło- napalm, palnik, kwas...Ten szkodnik i przygłup juz dawno powinien być przeznaczony do likwidacji...takie coś nie ma prawa żyć...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~amarant [2010-07-14 10:40]

Małpkę o imieniu Mahmud...
trzeba po prostu potraktować na ciepło- napalm, palnik, kwas...Ten szkodnik i przygłup juz dawno powinien być przeznaczony do likwidacji...takie coś nie ma prawa żyć...

odpowiedz