Logo dostawcy "Żegnaj, Antku" - polska armia zrezygnowała z samolotu An-2

Polska Zbrojna | dodane 2013-02-27 (14:35) 1 rok 5 miesięcy 27 dni 4 godziny i 43 minuty temu | 93 opinie
 
(fot. zoom.mon.gov.pl / Bartosz Bera)
W polskiej armii służył z górą pół wieku. Kochali go piloci i skoczkowie spadochronowi. W końcu odszedł do lamusa. Po dwupłatowcu An-2 pozostały anegdoty, wspomnienia i troszkę żalu. To właśnie tym samolotem, jak przypomina "Polska Zbrojna", w 1982 r. uciekła do Wiednia grupa polskich wojskowych z rodzinami. Oto historia legendarnego "Antka".

Kiedyś latały wszędzie i o każdej porze. Przewoziły sprzęt, skoczków. Były jak robocze woły.podporucznik Maja Bischoff
Podporucznik Maja Bischoff, cztery lata za sterami An-2: Mówią, że to samolot retro, i pewnie tak jest. Ale i tak ma niezłą parę.

Major rezerwy Jan Mleczko za sterami An-2 zasiadał przez 33 lata: Ta maszyna dużo wybacza, ale pod żadnym pozorem nie można jej lekceważyć, bo potrafi pokazać pazury.

Kapitan Krzysztof Retmaniak, pilot An-2, w powietrzu od ponad 30 lat: To ostatni samolot, dzięki któremu naprawdę można poczuć latanie.

Zróbcie nam, towarzyszu, samolot...

Był rok 1946, kiedy na biurku Olega Antonowa zadzwonił telefon. Każdego dnia konstruktor prowadził dziesiątki rozmów. Ta jednak była wyjątkowa. Miała odmienić całe jego życie i sprawić, że przejdzie do historii. Dzwonił pewien wysoko postawiony towarzysz z Komitetu Centralnego. Chodziło o projekt nowego samolotu.

Antonow ledwie przekroczył czterdziestkę, ale w ówczesnym Związku Radzieckim cieszył się już ogromnym uznaniem, a przede wszystkim - zaufaniem. Przed wojną konstruował szybowce. Szybko zaczął pracować na potrzeby armii. Brał udział w projektowaniu szybowca A-7, służącego do transportu żołnierzy. Spod jego ręki wyszedł też prototyp latającego czołgu KT.

Rok po zakończeniu wojny Antonow zaczął kierować własnym biurem. I właśnie dostał zlecenie, by opracować projekt samolotu na potrzeby rolnictwa, leśnictwa, transportu. Nie trzeba było dodawać, że nową maszyną jest zainteresowane także wojsko. Samolot miał zastąpić wysłużonego PO-2, zwanego kukuruźnikiem, którego armia wykorzystywała do szkolenia pilotów, ale też - podczas wojny - do nocnych bombardowań.

Wół zwany Antusiem

Prace nad nową maszyną ruszyły z kopyta. Prototyp został oblatany 31 sierpnia 1947 roku. Niespełna dwa lata później samolot trafił do seryjnej produkcji. Antonow wymyślił dwupłatowca z silnikiem o mocy 1000 koni mechanicznych. Jego załogę tworzyły dwie osoby, na pokładzie, w zależności od modelu, było miejsce dla kolejnych kilkunastu bądź 1500 kilogramów ładunku. Maszyna mogła osiągnąć prędkość 258 kilometrów na godzinę, potrafiła wznieść się na wysokość 4400 metrów, jednorazowo pokonać trasę o długości 900 kilometrów i wylądować dosłownie wszędzie: na betonie, trawie, klepisku. Na cześć konstruktora została nazwana An-2.

Potem biuro konstrukcyjne Antonowa stworzyło jeszcze inne maszyny. Żadna jednak nie przyćmiła An-2. Mijały lata, a kolejne "Antki" opuszczały fabryki w ZSRR i Polsce (od 1960 roku samolot był produkowany w Mielcu). Łącznie powstało ich 16 tysięcy. Latały we wszystkich krajach Układu Warszawskiego, Chinach, Egipcie, Mongolii, Nepalu, Turcji, nawet Stanach Zjednoczonych. Przewoziły pasażerów, opryskiwały pola, lasy, w wielu krajach służyły armii jako samoloty transportowe. Były też wykorzystywane przez wojska powietrzno-desantowe.

Od kilkudziesięciu lat samolotami An-2 dysponowały też polskie Siły Powietrzne. - Kiedyś latały wszędzie i o każdej porze. Przewoziły sprzęt, skoczków. Były jak robocze woły - opowiada podporucznik Bischoff. Tyle że w określeniu "wół" nie ma nawet cienia pogardy. Zresztą piloci nie używają go znów tak często. Znacznie częściej o An-2 mówią po prostu: "nasz Antuś".
‹ poprzednia 1 2 3

Polub konflikty.wp.pl na Facebooku

oceń
tak 60 95.24%
nie 3 4.76%

Opinie (93)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

0
0
oczy 2013-08-12 (11:50) 1 rok 11 dni 7 godzin i 28 minut temu

Na Syberii tez lataja po dzis dzien - temperatury do -50 im nie straszne.

odpowiedz

94
23
~NIKO 2013-02-25 (11:24) 1 rok 5 miesięcy 29 dni 7 godzin i 54 minuty temu

W PRL-U PRODUKOWALIŚMY CZOŁGI, SAMOLOTY SAMOCHODY ITP..... SOLIDARUCHY ROZPIERD....ŁY WSIO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! DZIĘKI PANIE WAŁĘSA!!!!!!!!!!! MIELIŚMY PRAWIE PÓŁMILIONOWĄ ARMIĘ SPRZĘT WYSOKIEJ KLASY.... DZIĘKI PANIE WAŁĘSA!!!!!!!!!! MŁODZI SĄ Z PANA DUMNI!!!!!!!!!!!!! NASZEGO LUDOWEGO WOJSKA BAŁA SIĘ CAŁA EUROPA!!!! DZIĘKI PANIE WAŁĘSA DZIĘKI BO NIE CHCE MI SIĘ JUŻ PISAĆ!!!!!

odpowiedz

pokaż 16 ukrytych odpowiedzi

1
2
~jarek 2013-03-06 (18:56) 1 rok 5 miesięcy 17 dni i 22 minuty temu

Co dotyczy kopiowania czy ściągania, o którym tutaj ktoś wspomniał.To powiem tylko tyle,że Niemiaszki skopiowali Tatrę czeską i zbudowali VW garbusa. Tak to już jest.Nas też swego czasu Japończycy zrobili w bambuko podpatrując nasze kombajny węglowe. Tak za komuny takie coś u nas sie produkowało.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

14
8
~erzac 2013-02-28 (07:12) 1 rok 5 miesięcy 26 dni 12 godzin i 6 minut temu

spojrzalem "zegnaj antku", mylslalem, ze chodzi o MACIEREWICZA !

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

2
0
~x 2013-03-18 (07:23) 1 rok 5 miesięcy 5 dni 11 godzin i 55 minut temu

Nigdy nie zapomnę dźwięku jego silnika... =)

odpowiedz

18
2
~filut 2013-02-27 (15:44) 1 rok 5 miesięcy 27 dni 3 godziny i 34 minuty temu

"Łza się w oku kręci".W latach sześdziesiątych mieszkałem pod torem lotu Mielec via CCCP.Prawie każdego dnia leciał na wschód klucz tych dwupłatowców z wymalowanymi na kadłubie literami CCCP.Potem wracał tylko jeden.Pewnego razu leciały tak nisko że cielę(prawie jałówka)które pasło się przywiązane do płotu,zadarło ogon do góry i uciekając wyrwało całe przęsło płotu.Jaki wtedy był prosty świat i życie.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

1
2
~Toni 2013-03-05 (00:19) 1 rok 5 miesięcy 18 dni 18 godzin i 59 minut temu

Unikalny w swojej prostocie. Na ile Antonow to otwarte pytanie bo widzialem zdjecia samolotu patrolujacego Alaske w czasie IIWS, jakos bardzo tego Antka przypominal. Troszke jak DC3 a potem Li2, popularna "litka". No ale tak dzialaly biura konstrukcujne w CCCP. W rekach dobrego pilota byl jeszcze sterowny do 80 km./godz co pozwalalo skoczkom opuscic go bardzo komfortowo przez boczne drzwi. Mam nadzieje,ze w cywilu bedzie jeszcze zyl dlugo i szczesliwie.

odpowiedz

11
15
~Albert 2013-02-27 (21:52) 1 rok 5 miesięcy 26 dni 21 godzin i 26 minut temu

Mam nadzieję, że ci zdrajcy z Wiednia nie wrócili juz nigdy do Polski. Oby zgnili w ściekach.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

8
1
~juras 2013-02-28 (16:17) 1 rok 5 miesięcy 26 dni 3 godziny i 1 minutę temu

w atomowym mocarstwie korei pn do dzisiaj skacza z niego zolnierze

odpowiedz

12
0
~oniono 2013-02-27 (15:24) 1 rok 5 miesięcy 27 dni 3 godziny i 54 minuty temu

Lubiłem dźwięk silnika a jeszcze lepiej lubiłem nim latać w POwietrzu, , fajne trzeszczące i skrzypiące pudło !

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

5
4
~ha, ha, ha 2013-02-28 (06:40) 1 rok 5 miesięcy 26 dni 12 godzin i 38 minut temu

> polska armia ha, ha, ha

odpowiedz

22
0
~P 2013-02-25 (11:45) 1 rok 5 miesięcy 29 dni 7 godzin i 33 minuty temu

Kilkanaście lat temu koło mojego miasta spadł na ziemię AN-2. Silnik mu się zepsuł i lądował awarynie na polu. Samolot zarył się dziobem o ziemię.Nikomu nic poważnego się nie stało, pilot tylko rozbił sobie głowę.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

13
6
~maro 2013-02-27 (16:18) 1 rok 5 miesięcy 27 dni 3 godziny i 1 minutę temu

Nasze PO-1, zwane bandą ryżego też nas bombarduje - coraz nowszymi obciążeniami - i to nie tylko nocą, ale i za dnia...

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

26
11
~HELLO 2013-02-25 (11:09) 1 rok 5 miesięcy 29 dni 8 godzin i 9 minut temu

Od zawsze Polacy uciekali z naszego Kraju ,bo w tym szambie nie da się żyć ,sam żałuje ,że jestem polakiem ,pracuje w na terenie Wielkiej Brytanii i nie muszę się martwić o to czy wystarczy pieniędzy ,aby dzieciom nie zabraknie jedzenia ,ubranek wiele osób tutaj ma papier toaletowy o barwach biało-czerwonych ,aby sobie tyłek wytrzeć tyle warta jest Polska .

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

13
4
~boruta 2013-02-25 (12:11) 1 rok 5 miesięcy 29 dni 7 godzin i 7 minut temu

Pracowałem w LWP w obsłudze technicznej samolotów , wielokroć musiałem latać antkiem do kraks, wypadków katastrof jak koło Krzyża , komfortu nie było ale niezawodność wielka, latałem antkiem za granicę, szum w głowie jak się siedziało po prawej stronie, żołądek skakał do gardła, hałas, jednorazowo spędziłem na pokładzie ponad 7 godzin lecąc do Kaliningradu i zgadzam się, że wybacza wiele błędów; pracowałem na kabinach treningowych i w wolnym czasie, by nabić godzin danej eskadrze ja "latałem" (bo im się nie chciało) więc miałem zielone pojęcie o lataniu i próbowałem latać w czasie długich lotów pod nadzorem; a ci uciekinierzy po spotkaniu z wolnym krajem lądowali w obozach przejściowych, a jak ich wyciśnięto jak cytryny to lądowali na bruku.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

10
0
~Sprinter 906 2013-02-27 (16:06) 1 rok 5 miesięcy 27 dni 3 godziny i 12 minut temu

A ja płaczę za Żukami i Lublinami... Proste, tanie i łatwe w naprawie.

odpowiedz

8
2
~jam ci to 2013-02-27 (16:01) 1 rok 5 miesięcy 27 dni 3 godziny i 17 minut temu

spojrzałem na tytuł i zadrżałem. wiecie dlaczego.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

3
7
~docent 2013-02-27 (16:05) 1 rok 5 miesięcy 27 dni 3 godziny i 13 minut temu

a ja myślałem ,że chodzi o kaczyńskiego

odpowiedz

10
0
~mag 2013-02-27 (15:45) 1 rok 5 miesięcy 27 dni 3 godziny i 33 minuty temu

szkoda, to taka fajna historia, ludzie tak uzależniają się od tej elektroniki. Przypomina mi się jak kiedyś u klientki czekałam na jej męża ,który to miał właśnie przyjechać nowym Volvo prosto z salonu. Spóźnił się jedyne półtorej godziny bo mu się jakaś lampka zapaliła i za chińskiego nie mógł uruchomić auta. Cóż przyjechali panowie z firmy i zmęczyli tę elektronikę. Chyba lepszy wóz konny bo i koń jak właściciel się spije to do domu trafi.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

2
0
~JOD 2013-02-27 (16:00) 1 rok 5 miesięcy 27 dni 3 godziny i 18 minut temu

Demobil Dessa czy Antykwariat ?

odpowiedz