Szukaj wiadomości:

W salonie trzymał porno, w kuchni ludzkie zwłoki

Logo dostawcy
wp.pl | dodane 2010-02-22 (12:09)

drukuj A A A
Władza absolutna i nieprzewidywalna osobowość to niebezpieczne połączenie. Jean-Bédel Bokassa jest tego najlepszym przykładem. Ten brutalny, zakochany w sobie erotoman zamienił własne państwo w krwawy cyrk.

Francuscy żołnierze przeszukują komnaty cesarskiej rezydencji Villa Kolongo. Są pewni siebie, nie czują strachu - właśnie bez najmniejszych problemów opanowali stolicę kraju, Bangi. Z niemałym zdziwieniem oglądają ten opływający przepychem pałac. Cesarstwo Środkowoafrykańskie to jedno z biedniejszych państw Afryki, tymczasem jej przywódca pławił się w luksusach.

W jednym pokoju znajdują muzeum, które Jean-Bédel Bokassa poświęcił samemu sobie. W kolejnym - ponad 200 kamer i ogromną kolekcję pornografii. W następnym - skrzynie wypchane diamentami i drogocennymi zegarkami.

W prawdziwe osłupienie wprawiają ich jednak dopiero kolejne odkrycia. W przylegającej do kuchni chłodni natrafiają na pokrojone w kawałki ludzkie ciała. Staw w ogrodzie okazuje się ukrywać szczątki ponad trzydziestu osób rzuconych krokodylom na pożarcie. Służący przebywający w rezydencji twierdzą, że wiele osób skończyło także w paszczach lwów trzymanych w klatkach w ogrodzie.

Jest ranek 21 września 1979 roku. Ostatnie momenty ponadtrzynastoletnich rządów Bokassy. Zaraz ogłosi, że jeden z najbardziej kontrowersyjnych dyktatorów w historii Afryki stracił władzę. Kolejne cesarstwo musi upaść.

Ścieżka przemocy

Przemoc i śmierć były w życiu Jeana-Bédela Bokassy obecne od początku. Urodzony w 1921 roku, w wieku sześciu lat widział, jak francuscy administratorzy katują na śmierć jego ojca - wioskowego wodza, który sprzeciwił się obowiązkowi pracy przymusowej. Tydzień później stracił matkę, która z rozpaczy popełniła samobójstwo. Wraz z jedenaściorgiem rodzeństwa wychowywany był przez dziadków

Gdy osiągnął dorosłość, zaciągnął się do francuskiej armii. Walcząc w Europie i Indochinach, wsławił się odwagą. W trakcie swojej służby otrzymał m.in. 12 oficjalnych pochwał, Legię Honorową, Krzyż Wojenny i dwukrotnie Krzyż Ruchu Oporu. Walczący przy Bokassie żołnierze wspominali potem, że oprócz brawury wykazywał także ogromną próżność i kapryśność.

Na przełomie piątej i szóstej dekady minionego wieku przez Afrykę przelała się fala ruchów niepodległościowych, która nie ominęła również ojczyzny Jeana-Bédela - Republiki Środkowoafrykańskiej. W 1962 roku opuścił on więc francuską armię, aby pomóc w utworzeniu sił zbrojnych swojego kraju. Poprosił go o to jego kuzyn David Dacko, pierwszy prezydent młodego państwa.

Mimo więzów krwi, relacje między nimi stawały się coraz bardziej napięte. Skarbiec republiki świecił pustkami, a w państwie szalała korupcja. Dodatkowo, Dacko traktował po macoszemu wojsko; inwestował natomiast wiele pieniędzy w wierną mu żandarmerię. Prezydent zaczął romansować także z chińskimi komunistami, co nie podobało się ani Bokassie, ani Francuzom, którzy nadal mieli znaczne wpływy w kraju.

Pod koniec 1965 roku Dacko planował zdegradować swojego kuzyna z pozycji szefa sztabów i wojskowego doradcy. Jean-Bédel, w współpracy z innym armijnym dowódcą Alexandrem Banzą, zadał jednak pierwszy cios. W noc sylwestrową przeprowadzili zamach stanu, aresztując m.in. głowę państwa i szefa żandarmerii.

Miłość własna bez granic

Sam początek rządów Bokassy wydawał się być obiecujący, szczególnie z perspektywy Zachodu. Przewrót odbył się praktycznie bez rozlewu krwi, co było ewenementem w Afryce. Republika zerwała kontakty z komunistycznymi Chinami. Jean-Bédel obalił co prawda konstytucję i rozwiązał parlament, mianował się prezydentem, premierem i szefem jedynej partii, ale wprowadził także kilka dobrze przyjętych reform: zakazał praktyk takich jak obrzezanie kobiet, poligamia i obowiązek płacenia posagu. Obiecał również, że przeprowadzi demokratyczne wybory.

Z czasem jednak państwo zaczęło zmierzać w innym kierunku. Rozpoczęły się egzekucje na byłych urzędnikach - nieliczne, ale za to przeprowadzane z niewyobrażalnym okrucieństwem. Taki los spotkał chociażby Alexandra Banzę, który otwarcie krytykował rozrzutny styl życia dyktatora i w 1969 roku planował przeprowadzenie puczu. Wydarzenie to dało Bokassie pretekst do umocnienia swojej władzy. Zabronił mówienia o demokracji i wyborach oraz organizowania demonstracji i strajków.

Siedząc na tronie, niczym w teatralnym przedstawieniu osadzonym w średniowieczu, wydawał wyroki śmierci i dekrety, często zupełnie absurdalne. Aby uczcić Dzień Matki w 1971 roku rozkazał wypuścić z więzień wszystkie kobiety i zabić mężczyzn, którzy odbywali wyroki za przestępstwa popełnione na płci pięknej. Wprowadził również wykonywane publicznie kary obcinania kończyn za kradzieże.

W 1972 roku ogłosił się dożywotnim prezydentem.

Uwagę zwracało także uwielbienie, którym dyktator darzył samego siebie. Władca awansował się do stopnia marszałka polnego. Często publicznie pokazywał się w specjalnie zaprojektowanym mundurze, do którego przypinał dziesiątki odznaczeń - tych francuskich i tych, które przyznał sobie sam. Był wśród nich m.in. order "za wyjątkowe zasługi dla kraju". Swoim imieniem nazywał dziesiątki szkół, szpitali, dróg i stołeczny uniwersytet. Okładka każdego podręcznika do nauki ozdobiona była jego zdjęciem. Mianował się głową dwunastu ministerstw. Innych ministrów zmieniał bardzo często - nawet do sześciu razy rocznie - aby nie stali się zbyt wpływowi.

Casanova i biznesmen

Bokassa miał słabość do luksusowych posiadłości. Posiadał kilka rezydencji w Republice Środkowoafrykańskiej i Francji, w tym mały zamek Saint-Louis Chavanon. W przybytkach tych umieszczał swoje żony i kochanki. Chociaż zakazywał poligamii i powołał "strażników moralności" obserwujących bary i dyskoteki, sam miał siedemnaście małżonek i niezliczoną rzeszę nałożnic. Przyznawał się do 55 dzieci. Odbywał liczne podróże zagraniczne, z których przywoził kolejne kobiety - zawsze piękności najlepszego sortu. W jego kosmopolitycznej "kolekcji" były m.in.: Szwedka, Francuzka, Niemka, Rumunka, Gabonka, Zairka, Chinka i Wietnamka.

Skąd brał na to pieniądze na takie życie? Chociaż krajowa gospodarka była w ruinie z powodu nieskutecznej administracji, Bokassa potrafił zadbać o swoje konto. Republika Środkowoafrykańska to państwo obdarzone wieloma bogactwami naturalnymi. Za jedną trzecią zysków wpłacaną na jego prywatne konta udzielił koncesji na handel kością słoniową hiszpańskiej spółce. Saudyjskie i libańskie firmy zajmowały się wydobyciem diamentów - również za odpowiednią opłatą.


oceń
73
4
Podziel się

Więcej na ten temat

wiadomości

galerie

w innych serwisach WP

Opinie

Ocena: +4 [6]
[2010-02-21 15:55]

Niezły pomysł.
Te obcinanie kończyn za kradzież dzisiaj bym w Polsce wprowadził.

odpowiedz

pokaż 10 ukrytych odpowiedzi

Ocena: -1 [3]
Ezechiel [2010-03-18 13:48]

Mundurki szkolne
U nas też był taki jeden reformator szkolnictwa poprzez mundurki.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +2 [2]
metro66 [2010-02-22 12:46]

Ten portal jest przerażony kolekcją PORNO?
doprawdy- macie mu za złe ,że miał mniej takiej treści niż "wupe" w nocy?

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +1 [1]
~wawa [2010-03-12 17:41]

Jeszcze jeden psychol dopuszczony przez
własny naród do władzy...

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~ABAS [2010-03-12 14:33]

DYKTATORZY
FRANCUZI AMERYKANIE BRYTYJCZYCY OBSADZALI TAKICH NA TRONACH I DOILI TE PAŃSTWA JAK BYŁ NIEPOSŁUSZNY TO GO ZASTĘPOWALI INNYM.

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~ccc [2010-02-22 16:00]

Ciekawie się to czyta
mogli by film o nim nakręcić.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +1 [3]
~janek [2010-02-22 15:23]

czy to chodzi o Tuska lub Sikorskiego?
niebywala pycha i proznosc - to by sie zgadzalo... a poza tym wygladaja na takich, co by chcieli zjesc Kaczynskich

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: -3 [3]
~Obywatel [2010-03-08 18:52]

Ktodasa
jak widze to to kuzyn kaczorka

odpowiedz

Ocena: -1 [1]
~ccc [2010-02-22 16:07]

Francja ma bombe atomową ?
Z treści wynika, że Francja sprowadzała uran od murzynów.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: -1 [1]
~Napo_leon [2010-02-23 18:47]

Zabrali mu lustra z rezydencji czy co?
Napoleon? Czarny Bonaparte? On naprawde był jakiś nie tenteges ...

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: -3 [3]
~Vaffanculo [2010-02-22 16:17]

I patrzcie: KATOLIK!
Jako żywo, KATOLIK!

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~ira [2010-02-23 16:48]

Samo zycie!
Tylko obawa przed kara doczesna moze dranstwo powstrzymac Widac czlowiek ma to w genach i pokusa go najbardziej zniewala! Nieczym nie roznimy sie od zwierzat! Zwycieza bezwzglednosc i sila! Bajki o niebie i zbawieniu zawodza! W Polsce przydalby sie rezim jak zreszta wszedzie a wladza zawsze jest rozpustna! Dlatego i kosciol dba o luksusy! wiec pcha sie do wladzy~! Czy jednak komunizm nie dawal nam wiecej ? A walczylismy z niewola! Teraz to dopiero smrod! Nawet szkola i lekarz staja sie deficytem!

odpowiedz

Ocena: 0 [2]
~republikanin [2010-02-22 16:21]

Niestety znow
sie sprawdzilo. Czarny+wladza=tragedia.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [4]
~Lik [2010-02-22 14:22]

Jak to?!!!
Jak to?! Nikt jeszcze nie pisze że to wina kaczorów, rydzyka, czarnych , katoli w ogóle...?!!! Sfora wściekłych psów: START!!!

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +1 [1]
~Aga [2010-02-22 17:34]

Polscy posłowie doganiają....
powoli w/w władcę. Opływają w luksusach i przywilejach nic nie dając z siebie! Dodam że są wyjątki.

odpowiedz

Ocena: -3 [3]
~sonia [2010-02-22 13:14]

I u nas tak będzie,
gdy Ziobro dojdzie do władzy. Od Jarosława nauczył się dyktatury, a że ma coś z narcyza, to nic dodać nic ująć.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: -3 [3]
~franz [2010-02-22 16:53]

typowy,prawicowy ,wierzacy przywódca-normalaka..
takie rzeczy to tylko po stronie wiary i pseudodemokracji,coś jak w pl..

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~pol [2010-02-22 16:29]

W sumie niezłe życie, zwł. te 17 lasek i stado dzieci.
Ród nie wyginie, geny przetrwaja.

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~stan [2010-02-22 16:07]

to historia ,ale za to co się tam działo odpowiadają Francuzi , to oni byłemu kapitanowi armii francuskiej umożliwili przejęcie władzy w tym kraju i dokonywanie zbrodni a po jego obaleniu nie dali go zgładzić.Byłem tam nędza i średniowiecze ,analfabetyzm a na narodzie ciąży jeszcze cień francuskiego kolonializmu , znaczne bogactwa eksploatowane przez obcokrajaowców głownie francuzów

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~neo [2010-02-22 15:43]

stado
Stado głupców. tyle o Was napisze.

odpowiedz