Szukaj wiadomości:

"Polityczna reedukacja" niszczy ich wierzenia

PAP | dodane 2010-03-10 (08:16)

drukuj A A A
Chiny stosują wobec Tybetańczyków represje w ramach przemyślanej akcji niszczenia buddyzmu - twierdzi Dalajlama XIV, duchowy przywódca Tybetu. Według dalajlamy władze chińskie prowadzą w tybetańskich klasztorach kampanie "patriotycznej reedukacji".

-
Przetrzymują buddyjskie mniszki i mnichów w warunkach niemal więziennychDalajlama XIV
Przetrzymują buddyjskie mniszki i mnichów w warunkach niemal więziennych, uniemożliwiając im studiowanie i praktykowanie buddyzmu w spokoju - oznajmił.

Duchowy przywódca Tybetańczyków dodał, że w takiej sytuacji klasztory buddyjskie stają się muzeami - i jest to przemyślana polityka Pekinu, który chce wyrugować buddyzm z Tybetu.

- Niezależnie od tego, czy chiński rząd się do tego przyznaje, czy też nie, w Tybecie jest poważny problem - ocenił dalajlama, dodając, że próby rozmów z Pekinem na temat ograniczonej autonomii Tybetu są bezcelowe.

- Sądząc po postawie obecnego kierownictwa Chin, małe są nadzieje na osiągnięcie wkrótce jakichś rezultatów. Mimo to nasze stanowisko w sprawie kontynuowania dialogu jest niezmienne - powiedział.

Rocznica powstania

Tysiące Tybetańczyków zebrały się w kompleksie świątynnym w Dharamśali, na północy Indii, by wysłuchać słów dalajlamy. Przemawiał on z okazji 51. rocznicy nieudanego powstania Tybetańczyków przeciw rządom Pekinu.

Tybet został zajęty przez wojska Mao Zedonga w latach 1950-51. 10 marca 1959 roku wybuchło powstanie antychińskie, które zostało krwawo stłumione, a dalajlama wraz z 80 tys. tybetańskich uchodźców wyemigrował do Indii. Od tego czasu mieszka w Dharamśali, gdzie ma swą siedzibę także tybetański rząd na uchodźstwie.

Wiec w Nepalu

W rocznicę zdławienia powstania w Katmandu, stolicy Nepalu, na pokojowym wiecu zebrało się blisko 3 tys. Tybetańczyków. Przemaszerowali oni pod przywództwem przedstawiciela dalajlamy w Nepalu Thinleya Gyatso dzielnicą Bouddha na wschodnich przedmieściach Katmandu i wysłuchali przesłania dalajlamy, które Gyatso odczytał.

Policja nie przeszkodziła w wiecu, ale zatrzymała pięć osób. - Aresztowaliśmy czterech Tybetańczyków i jedną cudzoziemkę za noszenie koszulek z napisem "Wolny Tybet" - powiedział szef policji w dzielnicy Boudhha, Govinda Ram Pariyar. Nie podał przynależności państwowej zatrzymanej cudzoziemki.

Pariyar zapowiedział, że policja nie będzie interweniować podczas zgromadzeń Tybetańczyków, o ile nie podejmą oni działań skierowanych przeciwko Chinom.

Władze w Katmandu zakazały organizowania demonstracji pod chińską ambasadą i konsulatem w stolicy Nepalu. Kraj ten otrzymuje od Chin znaczną pomoc na rozwój i oficjalnie uznaje Tybet za niezbywalną część Chin.

W Nepalu żyje około 20 tys. oficjalnie uznanych uchodźców tybetańskich i tysiące nielegalnych tybetańskich imigrantów.


(mp)

oceń
0
0
Podziel się

Więcej na ten temat

wiadomości

w innych serwisach WP

Opinie

Ocena: 0 [0]
~a [2010-03-30 14:58]

przecie panie, tego, ...
... socjalizm sie rozwija w zastraszajacym tempie na calym swiecie

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
T.R.S. [2010-03-10 09:10]

TWARDZI ...
Twardzi są.Poradzą sobie.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi