Szukaj wiadomości:

Iran puka do atomowego klubu

Logo dostawcy
Fundacja im. Kazimierza Pułaskiego | dodane 2010-03-01 (14:23)

drukuj A A A
Iran ma realne szanse na uzyskanie w perspektywie najbliższej dekady pozycji regionalnego mocarstwa o statusie nuklearnym - twierdzi analityk Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego, Tomasz Otłowski. Czy Teheran stanie się wówczas brutalnym hegemonem terroryzującym sąsiadów? Czy też atomowe ambicje Iranu doprowadzą do wyścigu zbrojeń na Bliskim Wschodzie?

Irańskie aspiracje mocarstwowe - rys historyczny

Interwencja militarna USA obaliła reżim Saddama Hussajna, (...) będący naturalną i największą przeszkodą dla irańskich ambicji mocarstwowychTomasz Otłowski
Iran, niezależnie od charakteru swego reżimu i typu panującego w nim ustroju ideowo-politycznego, niezmiennie pretendował do odgrywania istotnej strategicznej roli w regionie Zatoki Perskiej. Te mocarstwowe aspiracje Iranu były (i są do dziś) efektem współistnienia wielu różnorodnych czynników, zarówno o charakterze stałym, determinowanym przez geopolitykę, jak też zmiennych, zależnych od aktualnej sytuacji strategicznej w regionie i w samym Iranie. Do czynników stałych należy zaliczyć w pierwszej kolejności niezwykle dogodne położenie geograficzne państwa irańskiego, które wręcz skazuje Iran - niezależnie od jego aktualnych w danym momencie możliwości i zdolności - na odgrywanie roli co najmniej znaczącego gracza w regionie Zatoki Perskiej. Iran - nawet izolowany międzynarodowo i osłabiony wewnętrznie, tak jak ma to na przykład miejsce obecnie - zawsze będzie dysponować szeregiem strategicznych atutów, które w efekcie dawać mu będą liczącą się pozycję w najbliższym otoczeniu międzynarodowym.

Innym ważnym stałym elementem, wpływającym na irańskie aspiracje i ambicje mocarstwowe, często niedocenianym na Zachodzie, jest perska spuścizna historyczna i cywilizacyjno-kulturowa. W szczególny sposób odnosi się to do okresu istnienia imperium szyickiej dynastii Safawidów, panującej (z przerwami) między początkiem XVI a połową XVIII w.

Do czynników o charakterze zmiennym, determinujących aspiracje mocarstwowe Iranu, należą przede wszystkim jego potencjał ekonomiczny, militarny i demograficzny, a także wewnętrzna sytuacja polityczna i charakter panującego w Iranie ustroju.

W tym kontekście nie można zapominać, że obecnie (po rewolucji islamskiej z 1979 roku) dążenie Iranu do uzyskania statusu regionalnego mocarstwa w dużym stopniu determinowane jest przez określone aspekty ideologiczno-religijne, w tym zwłaszcza praktykowaną przez irański szyizm zasadę welajat-e fakih oraz specyficzne elementy szyickiego mesjanizmu, jak np. doktryna religijna mahdaviat.

W najbardziej potocznym ujęciu, irańskie aspiracje mocarstwowe względem regionu są od 1979 roku "zamaskowane" pod hasłem eksportu "rewolucji islamskiej", tj. imperatywu rozszerzania formuły ustrojowo-politycznej i ideologicznej Islamskiej Republiki Iranu na inne państwa muzułmańskie w regionie. Praktyczne - choć nieudane - próby takiego "eksportu" miały już miejsce w historii teokratycznego Iranu: pierwszą było faktyczne sprowokowanie wojny z Irakiem (w 1980 roku), kolejną zaś aktywizacja i radykalizacja szyickiej społeczności Libanu (lata 1980-1981) wraz z powołaniem Hezbollahu w rok później.

Do zmiennych elementów wpływających na irańskie ambicje regionalne należy także oczywiście rozwój sytuacji międzynarodowej w regionie, w tym zaangażowanie mocarstw zewnętrznych. W ciągu ostatnich ponad 200 lat zaangażowanie to nie sprzyjało realizacji irańskich (wcześniej perskich) aspiracji mocarstwowych, spychając Iran do roli przedmiotu i pionka w regionalnej rozgrywce strategicznej; jednak nawet i wówczas Irańczycy byli w stanie wpływać do pewnego stopnia na procesy zachodzące w ich najbliższym otoczeniu międzynarodowym, głównie dzięki swym stałym atutom geopolitycznym, takim jak położenie geograficzne.

Zaangażowanie mocarstw zewnętrznych może mieć jednak również pozytywny wpływ na irańskie możliwości i zdolności realizacji geopolitycznego imperatywu uzyskania statusu mocarstwa.

Tak właśnie dzieje się obecnie - gdy w 2003 roku interwencja militarna USA obaliła reżim Saddama Hussajna w Iraku, przez trzy dekady będący naturalną i największą przeszkodą dla irańskich ambicji mocarstwowych, otworzyło to Iranowi drogę do niemal całkowicie swobodnego i, co ważne, szybkiego umacniania swej regionalnej potęgi.

Teheran nie zmarnował nadarzającej się okazji, tym bardziej, że wojna w Iraku okazała się prawdziwą strategiczną pułapką dla Stanów Zjednoczonych i regionalną "czarną dziurą" bezpieczeństwa. W takich warunkach Iran mógł skutecznie przyspieszyć i wzmocnić swe działania na rzecz budowy regionalnej pozycji mocarstwowej, co zresztą odbywało się na zasadzie swoistego "sprzężenia zwrotnego", Teheran bowiem aktywnie zaangażował się - poprzez swe szyickie "proxies" w Iraku - w działania mające pogorszyć pozycję strategiczną sił USA i ich sojuszników. Głównym narzędziem okazał się tu potężny, masowy Ruch Sadra (Al-Sadriyun), skupiający głównie szyicką biedotę i szermujący radykalnymi hasłami społeczno-politycznymi. O tym, jak groźny jest to przeciwnik, przekonali się także na własnej skórze polscy żołnierze służący w Iraku w latach 2004-2006.

Irańskie aspiracje mocarstwowe - narzędzia i środki

Pomimo dogodnego położenia geopolitycznego i relatywnie silnego potencjału państwa, po zakończeniu wojny z Irakiem teokratyczny Iran nie był w stanie znacząco wzmocnić swej pozycji w regionie. Głównymi czynnikami, które uniemożliwiały Iranowi pełne wykorzystanie jego naturalnych strategicznych atutów, były zwłaszcza stała obecność sił amerykańskich w wielu państwach Zatoki Perskiej, militarna i polityczna pozycja Iraku oraz system wzajemnych powiązań sojuszniczych sunnickich arabskich państw regionu (opartych o strategiczne związki z USA). Realia te zmusiły Teheran - zwłaszcza po wspomnianej porażce próby żywiołowego rozprzestrzenienia rewolucji "na gruzach" Iraku w latach 1980-1988 - do poszukiwania innej metody zwiększania pozycji w regionie i przyjęcia strategii "drobnych kroków".

W tym celu Iran wykorzystał głównie zestaw strategicznych narzędzi i mechanizmów, budowany już od pierwszych lat islamskiej rewolucji na całym Bliskim Wschodzie. Działania Iranu w tym zakresie prowadzone są systematycznie i planowo na kilku różnych płaszczyznach i kierunkach, a zadaniem tych środków jest stopniowe umacnianie pozycji Teheranu w regionie. Część z tych środków działa na rzecz i w interesie Iranu już od dłuższego czasu (np. Hezbollah w Libanie czy strategiczny sojusz z Syrią ), większość pojawiła się jednak w ciągu ostatnich kilku lat (palestyński Hamas w Strefie Gazy , szyickie ugrupowania w Iraku, rebelia szyitów w Jemenie, aktywizacja szyickich ruchów społecznych w państwach Zatoki Perskiej ). Strategia taka ma na celu uzyskanie i utrzymywane przez Teheran swoistych "przyczółków geopolitycznych" w różnych rejonach Bliskiego Wschodu, służących realizacji dalekosiężnych zamiarów Teheranu, a w wymiarze operacyjnym dających Irańczykom możliwość bieżącego oddziaływania na sytuację w niemal dowolnym punkcie regionu.


oceń
2
0
Podziel się

Więcej na ten temat

wiadomości

galerie

w innych serwisach WP

Opinie (70)

Ocena: 0 [0]
~qwerty [2010-03-02 07:31]

LEPSZY PERS Z ATOMEM NIŻ ŻYD W NASZYM RZĄDZIE UDAJĄCY POLAKA !!!
:(((

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~asco [2010-03-07 13:11]

jak dadza tępym arabusom bron atomową to juz bedzie koniec
potem murzyni beda sie zbroic itd . sami nie opanowaliby konstrukcji kola ale broń to chca mieć wszyscy

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~)*( [2010-03-02 07:47]

Iran tak trzymać ,w świecie musi być równowaga.
a nie tak ,że jeden agresor strzela z samolotów do dzieci i cywilów jadących samochodem osobowym.

odpowiedz

pokaż 11 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~jasiek [2010-03-03 20:26]

panie Tomasz Ołtawski
W/g pana - Iran puka do atomowego klubu - dlaczego nie pisze pan, że Pakistan i Indie BEZ pukania mają broń atomową. Że mają ją Stany Zjednoczone, że Rosja, Francja i może już KOrea PŁ. etc. etc. Iran to polityczne zło konieczne, czyli amerykański powód do siania światowego niepokoju. Mnie ciekawi, co posiadai przyjazne wszystkim narodom - szczególnie własnemu (palestyńczykom) na swoim terytorium bardzo pokojowej państwo IZRAEL? Przynajmniej czołgi bardzo skuteczne - p-ko narodowi palestyńskiemu ( wiem to z polskiej TV).

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
SuperBanki.com.pl [2010-03-02 14:17]

A podobno jesteśmy tolerancyjni
Nie widzę po wypowiedziach poniżej abyśmy byli narodem tolerancyjnym, chociaż za takich się uważamy. Przykro patrzeć.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~usa [2010-03-02 07:37]

USA = SYF
Izrael, Watykan, USA, Turcja (1,5 mln ormian), Ukraina (min. 200 tysięcy polaków w tym ponad 100 księży – w marcu 1944 roku oddział AK spacyfikował ukraińską wioskę, zabijając kilkuset – co najmniej ok. 1700 ludzi) to najwięksi zbrodniarze ludzkości wszechczasów

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Realista [2010-03-01 15:40]

A dlaczego usa i israel
chca rzadzic Bliskim Wschodem ? Artykul tendencyjny oczym swiadczy poglad, ze to Iran sprowokowal wojne z Irakiem chociaz jasnym jest, ze to saddam zachecony przez Usa podjal dzialanie zmierzajace do zabrania terenow granicznych Iranu. Tak jak Usa nie zglaszaly poczatkow zastrzezrn do zajecia Kuwejtu przez Irak ( Kuwejt to dla Iraku jak dla Polski Gdansk, tylko Anglicy dali go kacykowi wedlug zasady dziel i rzadz). To israel bojac sie wzmocnienia iraku nakazal Usa atak na Irak tak jak terz bojac sie wzmocnienia Iranu judzi dla wywolania wojny z Iranem. Wniosek: israel jest najwiekszym problemem dla swiata

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~M [2010-03-02 09:44]

jak nic czeka nas szok naftowy
Pewnie jedyną realna opcja dla polityków izraelskich jest prewencyjny atak konwencjonalny na instalcje irańskie i poprawka jądrowa, jak się nie uda. Reszta to będzie damage reduction management w skali globalnej, czkawka z oburzenia EU, Rusków i Chińczyków i drobne ujadania tu i ówdzie

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~binbacho [2010-03-02 09:04]

iran puka do atomowego klubu
problemem jest zydowski israel jezeli jankesi tak lubio zydow ze dajo im sobo zodzic to powinni dac im jakis stan np arizone newade czy teksas gdzie klimat podobna i miejsca duzo i niechby sobie zyli i do waszynktonu nie daleko tak ze rumsfeldy kisingery grünnszpany szwarckopfy wolfowitze nie mieliby daleko do domuc a swiat by odetchnol bo jankesi mieliby nareszcie sprawy do zalatwienia na swoim podworku z narodem wybranym a wiec ZYDZI DO STANOW budujcie nowo palestyne!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Zosia [2010-03-02 08:58]

I bardzo dobrze...
Proszę o podanie chociaż jednego racjonalnego (nie będącego zwykłym bezmyślnym powtóżeniem lansowanych przez media zachodnie poglądów) powodu dlaczego Iran nie moźe posiadać broni nuklearnej? Omijam fakt że rozpowszechniane o tym informacje mają się do prawdy tak jak domniemane posiadanie broni biologicznej przez reżim Saddama. Obrzydliwa propaganda w niczym nie różniąca się od tej, którą uskuteczniano w byłym ZSSR. Obrzydliwe są również komentarze niektórych "źydoźerców".

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~pyton [2010-03-02 08:50]

Jeśli reżim Saddama Hussajna był taki bee
to jaki jest w rzeczywistości reżim UsRA ?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Shiefo [2010-03-02 08:47]

Fantastyczny artykuł - dziękuję
Było mi niezmiernie miło przeczytać go. Niestety często to co oferują różne portale jest lekko strawną i często nielogiczną papką, a tytuł (często zmanipulowany) ma zachęcać do otwarcia. Tym razem z dużą przyjemnością przeczytałem i choć nie ze wszystkim się zgadzam, to i tak duże brawa dla autora i redakcji, że takie artykuły można u Was znaleźć.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ghf [2010-03-02 08:46]

POPIERAM IRAN!
BO JESTEM ZA SPRAWIEDLIWOSCIA. USRAEL WON.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~KAK [2010-03-01 16:10]

Broń atomową posiadają USA, Rosja, ... i także Izrael !
Dlaczego tej broni nie mogą posiadać irańczycy? Na to pytanie nie ma racjonalnej odpowiedzi. ... Jeśli chodzi o zagrożenie wojną, zgadnijcie jaki kraj rozpoczął najwięcej wojen po 1945 roku? ...

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~kupa [2010-03-02 07:12]

hipokryzja
Hipokryzja... USA i Izrael robią nagonkę w celu realizacji swoich chorych planów.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~michsel [2010-03-02 08:25]

jjj
Rudy 102 sobie z tym poradzi

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~poleszuk [2010-03-01 15:39]

Trzeba wysłać Bonda,
Jamesa Bonda

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~cis [2010-03-01 19:38]

Chłopaki z Iranu.
Witajcie w klubie.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~SPRAWIEDLIWY [2010-03-01 15:57]

IZRAEL I IRAN -POMYSLCIE-NIE WAZNE KTO PIERWSZY-ZNISZCZY TO OBA WASZE NARODY.
CZY WARTO,KTO NA TYM SKORZYSTA,A KTO STRACI,W WOJNIE SA TYLKO PRZEGRANI.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~a-z [2010-03-01 18:10]

Taka jedna malusienka bombke prosze na izrael!
moze byc choinkowa tez!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Polecane: Pogoda | Wyznaczanie trasy | BMI | Tarot | Program tv | Plotki | Moje IP | Wiadomości | Sport | Top News
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska