Szukaj wiadomości:

Iran łagodnieje - wymieni uran

PAP | aktualizacja 2010-05-17 (17:54)

drukuj A A A
Iran, Turcja i Brazylia podpisały porozumienie w sprawie paliwa nuklearnego. Iran zgodził się wymienić 1200 kg nisko wzbogaconego uranu na paliwo do swojego reaktora badawczego w Teheranie. Do wymiany miałoby dojść na terytorium Turcji.

Do podpisanie porozumienia doszło po spotkaniu prezydenta Brazylii Luiza Inacio Luli da Silvy i premiera Turcji Recepa Tayyipa Erdogana z prezydentem Iranu Mahmudem Ahmadineżadem w Teheranie. Podpisali je ministrowie spraw zagranicznych trzech krajów.

Tego samego dnia Iran oznajmił, że będzie kontynuował wzbogacanie uranu do poziomu 20%.

Wcześniejsze negocjacje

Wcześniej propozycję wymiany uranu zaproponowała Iranowi Oenzetowska Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA). Negocjowana w październiku ubiegłego roku umowa w tej sprawie została jednak odrzucona przez Iran.

Teheran nalegał wcześniej, by taka wymiana miała miejsce na jego terytorium. Nie chcieli się na to zgodzić pozostali uczestnicy negocjacji prowadzonych wraz z MAEA.

-
Trudniej jest komuś, kto ma broń nuklearną, prosić kogoś, by jej nie rozwijałLuiz Inacio Lula da Silva
Trudniej jest komuś, kto ma broń nuklearną, prosić kogoś, by jej nie rozwijał - powiedział Silva w sobotę w wywiadzie dla TV Al-Dżazira. - Łatwiej prosić o to komuś, kto nie ma broni nuklearnej, jak ja - dodał.

Wyjście z impasu

Turcja i Brazylia, które są niestałymi członkami Rady Bezpieczeństwa ONZ, zaoferowały mediacje mające na celu znalezienie wyjścia z impasu w chwili, gdy światowe potęgi prowadzą rozmowy na temat nałożenia w ramach ONZ kolejnych sankcji na Iran.

Jeśli dojdzie do przekazania, Iran, przynajmniej na pewien czas, pozostanie bez zapasów nisko wzbogaconego uranu, którego po dalszym wzbogaceniu mógłby użyć do produkcji broni atomowej. Pręty paliwowe dostarczone mu w zamian nie mogą być dalej przetwarzane.

Porozumienie (...) pokazuje, że Teheran chce otworzyć konstruktywną drogę. (...) Nie ma już podstaw dla nowych sankcjiAhmet Davutoglu, turecki minister spraw zagranicznych
Za miesiąc wymiana?

Do wymiany ma dojść miesiąc po podpisaniu ostatecznego porozumienie pomiędzy Iranem i partnerami, z którymi prowadzi negocjacje. Rzecznik irańskiego MSZ Ramin Mehmanparast oświadczył, że list w tej sprawie będzie wysłany do MAEA w przeciągu tygodnia. Składowany w Turcji uran będzie nadzorowany przez przedstawicieli MAEA i Iranu.

Minister spraw zagranicznych Iranu Manuszehr Mottaki podkreślił, że jeśli umowa nie zostanie zrealizowana, Turcja będzie zobowiązana zwrócić nisko wzbogacony uran "natychmiast i bezwarunkowo".

Sankcji nie będzie?

Prezydent Ahmadineżad wezwał w poniedziałek do rozpoczęcia nowych rozmów w sprawie programu atomowego.

- Po podpisaniu porozumienia dotyczącego wymiany paliwa nuklearnego nadszedł czas, by kraje grupy 5 plus 1 (stali członkowie RB ONZ i Niemcy) rozpoczęły z Iranem rozmowy oparte na szczerości, sprawiedliwości i wzajemnym szacunku - przekonywał.

Z kolei turecki minister spraw zagranicznych Ahmet Davutoglu oświadczył, że nie ma już usprawiedliwienia dla wprowadzenia przez ONZ kolejnych sankcji przeciwko Iranowi.

- Porozumienie w sprawie wymiany podpisane dziś z Iranem, pokazuje, że Teheran chce otworzyć konstruktywną drogę. (...) Nie ma już podstaw dla nowych sankcji i presji - zapewniał.

Iranowi wciąż grożą sankcje

Jeśli zgodnie z porozumieniem dojdzie do przekazania uranu, Iran, przynajmniej na pewien czas, pozostanie bez zapasów nisko wzbogaconego uranu, którego po dalszym wzbogaceniu mógłby użyć do produkcji broni atomowej. Pręty paliwowe dostarczone mu w zamian nie mogą być dalej przetwarzane.

Jednocześnie, już po podpisaniu umowy, rzecznik MSZ Iranu Ramin Mehmanparast potwierdził, że mimo to jego kraj będzie kontynuował program nuklearny i wzbogacał uran do poziomu 20%.

Arabska telewizja Al-Dżazira zauważa, że nie jest jasne, czy porozumienie zaspokoi wymogi wysuwane wobec Iranu przez Radę Bezpieczeństwa ONZ. Cytowany przez nią ekspert John Large ocenia, że zatrzymanie przez Turcję na swoim terenie nisko wzbogaconego irańskiego uranu może okazać się niewystarczającą gwarancją dla wspólnoty międzynarodowej, by zgodziła się na przekazanie Iranowi w zamian prętów paliwowych.

Dyplomaci zbliżeni do MAEA cytowani przez agencję AFP oceniają, że Teheranowi nadal grożą sankcje ONZ za odmowę zawieszenia jego programu nuklearnego. Iran oskarżany jest przez kraje zachodnie, że pod pozorem prowadzenia cywilnego programu nuklearnego chce zbudować broń atomową.


(mp, syl)

oceń
0
0
Podziel się

Więcej na ten temat

wiadomości

galerie

w innych serwisach WP

Opinie

Ocena: 0 [0]
~Kika [2011-07-13 00:25]

Atomowa gra
W wojnie atomowej nie ma wyrranych. Rownoczesnie. Zostanie poniesiona. Kleska na wile lat. Jezeji nie nastapi. Zaglada. Ludzkosci. Czy ludzi chca umierac. Pieniadze powinny byc przeznaczane. Na budowanie. Pokoju. Pomoc krajom biednym isc w kierunku do bra a nie zl a

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
Tyr1683 [2010-05-17 10:13]

Iran zaczął
grać na zwłokę

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi