
Widać zatem
że Iran najzwyczajniej rozmawiać nie chce, skoro oczywiste sprawy nazywa kłamstwem, propagandą. Rozmowy z reżimem ajatollahów mają taki sam sens, jak rozmowy po dobroci z reżimem Kima w Korei Pn. Z tymi reżimami rozmawiać należy wyłącznie w jeden sposób. Saddam już o tym się przekonał.
Pewnie, że nie posiadają
200 głowic. Teraz napewno już dużo więcej. Mówienie prawdy nigdy nie było mocną stroną syjonistów.Zwłaszcza wobec gojów.
Wyznawcy ortodoksyjni są zarówno w Iranie jak i w
Izraelu tylko ciekawe którzy gorsi
Nie mają tylu głowic. Choć nawet jedna to dla nich
nieszczęście.
