Brytyjski wywiad torturował ludzi? Będzie śledztwo
PAP | dodane 2010-05-21 (18:41)
A
A
A
Będzie przeprowadzenie dochodzenie, które ma ustalić, czy brytyjskie tajne służby były zamieszane w stosowanie tortur po 11 września 2001 r. - zasygnalizował w wypowiedzi dla BBC brytyjski minister spraw zagranicznych, William Hague.
Od ustaleń międzykoalicyjnych zależeć będzie, jaki mandat otrzyma komisja bądź osoba odpowiedzialna za dochodzenie. Przypuszcza się jednak, że dochodzenie powierzy się sędziemu zawodowemu lub w stanie spoczynku.
W ocenie komentatorów krok ten odczytywany jest jako odcięcie się Hague'a od działań jego poprzednika Davida Milibanda, który twierdził, że MSZ (reprezentujący przed sądem tajne służby) nie ma niczego do ukrycia.
"Jeżeli w trakcie dochodzenia wyjdzie na jaw, że brytyjski kontrwywiad (MI5) jest winien współsprawstwa, to wówczas starania Milibanda o wybór na lidera Partii Pracy bardzo się skomplikują" - sądzi portal politics.co.uk.
Zarzuty, że brytyjskie służby wiedziały o stosowaniu tortur wobec domniemanych terrorystów i przymykały na nie oko, wyszły na jaw w związku ze sprawą byłego więźnia Guantanamo Binyama Mohameda. Twierdzi on, że za wiedzą MI5 był torturowany w Pakistanie, Maroku, Afganistanie i w Guantanamo, ponieważ w śledztwie stawiano mu pytania, które mogły pochodzić tylko od MI5.
Mohamed, Etiopczyk mieszkający stale w W. Brytanii, został aresztowany w 2002 r. w Pakistanie i zwolniony z Guantanamo w ub.r.
Sąd wysokiej instancji nakazał MSZ opublikowanie otrzymanych od CIA materiałów odnoszących się do traktowania Mohameda w orzeczeniu z października 2009 r., które podtrzymał 10 stycznia br. Bez uzyskania wglądu w te materiały Mohamed nie mógłby wystąpić o odszkodowanie do brytyjskiego rządu.
MSZ przegrał też osobną sprawę o zablokowanie publikacji fragmentu orzeczenia sądu, krytykującego postępowanie służb bezpieczeństwa. Fragment ten, utajniony w orzeczeniu z 10 stycznia br., został osobno opublikowany przez sąd 26 lutego. Stwierdza on m.in.: "Dobra wiara ministra spraw zagranicznych (Davida Milibanda) nie budzi wątpliwości, ale jest on gotów świadczyć częściowo lub nawet w większości na podstawie informacji i rad udzielonych mu przez personel służb bezpieczeństwa".
Sąd zasugerował tym samym, że wyjaśnieniom ministra w sprawie Mohameda nie zawsze bądź nie w pełni można dawać wiarę.
Dyrektor organizacji prawników wspierającej skazanych na śmierć i oskarżonych o terroryzm Clive Stafford Smith powitał z zadowoleniem zapowiedź wszczęcia dochodzenia, uznając, że ma ono żywotne znaczenie dla brytyjskiej wiarygodności w świecie.
Osobne dochodzenie dotyczące roli funkcjonariuszy brytyjskich służb bezpieczeństwa w sprawie Mohameda prowadzi Scotland Yard z polecenia byłej prokurator generalnej baronessy Scotland.
(mp)
wiadomości
multimedia
galerie
w innych serwisach WP
Opinie
Ocena: 0 [0]
~m
[2010-05-22 20:53]
Na co dzien rasisci niemieccy to owieczki w porownaniu z brytjskimi
nacjonalistami--rasizm inacjonalizm maja we krwi-wyssane z mlekiem matki.....
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
Harkonnen 01
[2010-05-21 19:09]
Czy to jest normalne ...robić śledztwo w tej sprawie?
Dla mnie NIE to pokazuje chorobę ,jaką zarażone są kraje ,w których o polityce decyduje się w sposób demokratyczny......czołgami rozjechać ten cyrk
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Ocena: 0 [0]
Tyr1683
[2010-05-22 13:47]
Obstawiam że będzie jak w USA czyli dużo gadania a potem sprawę wycisza i dadzą sobie spokój.Przynajmniej tak zrobią jeśli nie będą chcieli użyć tej sprawy do walki politycznej.
odpowiedz