Szukaj wiadomości:

Brawurowa ucieczka Polaka - przeszedł do legendy

Logo dostawcy
Polska Zbrojna | aktualizacja 2012-02-13 (18:23)

drukuj A A A
Nigdy nie zrezygnował z walki o Polskę. Już w czasie internowania na Węgrzech w 1939 roku organizował ucieczki z obozu. Kiedy w końcu i jemu udało się przedostać do Francji, zameldował się w koszarach, by dalej stawiać opór hitlerowcom. "Polska Zbrojna" opisuje historię podporucznika Jana Piwnika, legendarnego "Ponurego".

Kiedy podporucznik Jan Piwnik przekraczał 21 września 1939 roku wraz z 2 Kompanią Grupy Rezerwy Policyjnej z Golędzinowa granicę polsko-węgierską, w głowie miał już starannie ułożony plan działania. Po pierwsze, nie chciał dopuścić do rozkładu moralnego wśród podkomendnych. Po drugie, postanowił umożliwić ludziom przedostanie się do sojuszniczej Francji.

W obozie internowania, który znajdował się w małej węgierskiej miejscowości Laszlomajor, Piwnik organizował oficjalnie zajęcia kulturalne, naukowe, dbał o celebrowanie świąt oraz rocznic narodowych. Dla podkomendnych był nie tylko dowódcą, lecz także wychowawcą, przywódcą moralnym, a nawet lektorem języka francuskiego.

W dzienniku kompanii kapral Mieczysław Zacharewicz napisał: "Zbiórka pieniędzy polskich i węgierskich na gitarę, z którą ma wystąpić na poranku żołnierskim, urządzonym przez Kompanię w niedzielę, kapral Kulesza Augustyn. Zebrano waluty węgierskiej i polskiej wartości 45 pengo. Przygotowanie się naszych artystów do poranku żołnierskiego na dzień 15 października 1939 roku. Myśl urządzenia poranku podał nam nasz dowódca Kompanii podporucznik Piwnik Jan, który jak w Grupie, tak i tu, na tułaczce, dąży do podniesienia ducha moralnego żołnierza, co w obecnym czasie żołnierzowi jest bardzo potrzebne i daje rozrywkę, by te szare dni choć w danej chwili trochę rozweselić".

Tajne akcje

Tego typu działania szybko zyskały aprobatę węgierskiego kierownictwa obozu, które wysoko oceniało umiejętności organizacyjne Piwnika. Podobnego zdania był węgierski wizytator, który przyznał, że z 16 obozów, które odwiedził, nigdzie nie było takiego porządku jak w 2 Kompanii. Władze węgierskie nie miały oczywiście pojęcia o tajnych poczynaniach Piwnika. Był on jednym z przywódców siatki konspiracyjnej działającej w sąsiadujących ze sobą obozach. Czuwał nad wyrabianiem fałszywych dowodów tożsamości dla internowanych, nadzorował przemycanie cywilnych ubrań, a w końcu odprawiał osoby, które dzięki sprawnie działającej sieci przerzutowej przedostawały się do Francji.

W kronice kompanii pod datą 25 października widnieje zapis: "Kompania w tym dniu wieczorem (szarówką) wyszła na spacer w kierunku wsi. Na skraju lasku zatrzymała się, gdzie odłączyło się 22 wyznaczonych szeregowych, którzy poszli w głąb lasku. Reszta Kompanii powróciła do koszar. W głębi lasku 22 szeregowych spotkał podporucznik Piwnik Jan i przeprowadził odprawę. Celem było przeniesienie pod osłoną nocy, potajemnie przed wartą węgierską, pierwszego transportu ubrań cywilnych. Podporucznik Piwnik Jan wyznaczył wartę w sile ośmiu szeregowych, którzy mieli za zadanie obserwować, czy w pobliżu nie ma osób postronnych. W razie zjawienia się osoby postronnej wartownik, który pierwszy ją napotka, miał wszcząć rozmowę, natomiast niosący ubranie mieli w tym czasie skryć się i dopiero na umówiony znak dalej maszerować. Po dojściu do skraju lasku od strony obozu mieli się zatrzymać i na hasło 'kolacja' przenieść ubrania do środka zakwaterowania Kompanii, przez tylne wejście do wozowni, które na ten czas zostało odbite".

Do końca 1939 roku tylko z 2 Kompanii zdołało zbiec ponad 20 osób, a łącznie z sąsiednimi obozami około 70.

W styczniu 1940 roku grunt zaczął się palić Piwnikowi pod nogami. Sygnały o ucieczkach dotarły do niemieckiego przedstawicielstwa w Budapeszcie, które w węgierskim ministerstwie spraw zagranicznych złożyło protest w tej sprawie. Władze węgierskie, mimo przychylnego stosunku do Polaków, nie mogły już patrzeć przez palce na ten proceder. To wszystko sprawiło, że w połowie stycznia węgierska komenda obozu nakazała rozwiązać 2 Kompanię oraz rozdzielić ludzi do innych miejsc internowania.


oceń
329
13
Podziel się

Więcej na ten temat

wiadomości

w innych serwisach WP

Opinie

Ocena: 0 [0]
Hamburg [2012-04-12 18:35]

Pamiętam taką książkę pt. Sto Koni do Stu Brzegów"...

odpowiedz

Ocena: +4 [6]
~ajwaj [2012-04-11 19:29]

adam michnik vel aaron szechter nadredaktor gazety wiadomo jakiej ma brata stefana stalinowskiego mordercę sądowego.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: -11 [21]
~Generałosierżandt [2012-02-13 07:33]

Trzeba się wstydzić armii która kapitulowała w dniu 03.09.1939 r tj gdy jeszcze wróg nie objął administracji tych ziem. To było zwykłe przekazanie administracji jak faszyści faszystom

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: -12 [32]
~putek [2012-02-13 07:17]

Nie tak dawno o takim nazwisku była p.min.sprawiedliwości.Podobno wyjątkowo złosliwa i wredna baba.Jeżeli to jakaś rodzina to nie ma czego załować.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: +9 [11]
~dziecko [2012-02-13 20:19]

Dlaczego w Polsce nie było dekomunizacji?

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +5 [5]
~kill bill [2012-03-29 23:10]

i teraz się w grobie przewraca widząc co się dzieje w polsze

odpowiedz

Ocena: +6 [8]
~jan [2012-03-25 13:48]

Czołowi komunisci w Polsce po 20 latach ucza nas demokracji to jest paranoja tych czasów i maja czelnosc wystepowac w mediach i dawac Polakom nauki zawiodły skarpetki Wałęsy tylko oni teraz chodza w lakierkach za podatników pieniadze i maja sie jeszcze lepiej jak oni iich dzieci przyslowiowe glupole staly sie geniuszami przydał by sie Gałka

odpowiedz

Ocena: +46 [56]
~sonia [2012-02-13 08:52]

Kto rządzi tym krajem że młodzież Polska niewiele wie o takich ludziach jak: Łupaszka,Inka,Pilecki,cytowany Piwnik,Hubal,o Żółkiewskim nie wspomnę.

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +59 [63]
~gac [2012-02-13 19:46]

Ponad 20 lat temu "obalono" w Polsce komunizm. Obalono tak skutecznie, że żadnemu z czerwonych nie spadł nawet włos z głowy, czołowi komuniści stali się nagle socjaldemokratami, trockiści przeobrazili się w działaczy społecznych, reżyserzy, którzy udowadniali, dlaczego AKowcy byli straconym pokoleniem, w opozycyjnych intelektualistów, PRLowscy prawnicy, stali się konstytucjonalistami, redaktorzy PRL-owskiej TV właścicielami prywatnych TV, członkowie ZMS , ZSMP , PZPR, UBecy ,SBecy TW kapusie - stali się kapitalistami pełną gębą i ludźmi roku Forbesa. A robotnicza hołota przemieniła się w robotniczą bezrobotną hołotę. Przemiana wody w wino jawi się na tym tle jako kuglarska sztuczka. Mieliśmy szansę zaobserwować, jak to można w naszym demokratycznym państwie prawa bezkarnie zastrzelić generała policji i jak do tej pory nie udało się ustalić mocodawców. Mogliśmy zaobserwować, jak po kolei są umarzane wszelkie procesy w sprawach gospodarczych, gdzie Polskę okradano na miliardy dolarów. Jak rozpadały się samochody inspektorów NIKu , jak odwoływano kolejnych sędziów, jak ginęli świadkowie. Zaprawdę, polscy autorzy książek sensacyjnych powinni zostać uznani za grupę zawodową , którą dotknęło strukturalne bezrobocie - jak tu cokolwiek sprzedać w takich warunkach ? Jak miałaby sobie poradzić Agatha Christie ze swoim /Orientexpressem,/ czy Joe Alex z /Cicha jak ostatnie tchnienie /, kiedy w polskich więzieniach "wiesza się" trzech kolejnych świadków w sprawie Olewnika ? Dzisiaj taki Lem ze swoją wirtualną rzeczywistością, lub iluzjami wywołanymi chemicznymi substancjami z "Kongresu futurologicznego" miałby miażdżącą konkurencję ze strony miłościwie nam panującego (Pijarującego, jak kto woli) premiera Tuska i sztabu jego socjotechników oraz szpeniów od marketingu politycznego, którzy co dzień fundują nam taką matrixową rzeczywistość, że firmy informatyczne powinny podkupować od nich licencje i wdrażać, wdrażać, wdrażać. Natomiast od pamiętnego kwietnia dosłownie czuję, że jestem naocznym świadkiem, jak Wielka Historia wylewa (nomen omen) ze swoich utartych od kilkunastu lat szlaków, zatacza koło i miażdży niepokornych i pechowców. Miażdży na śmietniku smoleńskiego lotniska. Widzimy, jak po tej miazdze "nasz rząd" jest w zasadzie ekspozyturą i delegaturą Rosji i Niemiec. Widzimy jak coraz bardziej uzależniamy się od rosyjskiego gazu za który płacimy najwięcej w Europie , że nawet KE nie może tego przemilczeć i broni polskiego społeczeństwa przed Polskim rządem. widzimy jak możni Unii Europejskiej świetnie dogaduje się z Rosją naszym kosztem (Nord Stream, helikopterowce), być może niedługo uzależnimy się w kwestii energii atomowej (najnowsza rosyjska propozycja). Widzimy jak "nasze elity intelektualne" wypisują się w wazeliniarskie i wiernopoddańcze odezwy do bratniej potęgi i mamy deja vu - ja już to widziałem ! Ja już to oglądałem I nawet w tej samej aktorskiej obsadzie ! Widzimy rosnącą potęgę Chin, obudowanie imperium przez Rosję rywalizującej z Chinami, widzimy wycofanie się USA z obecności w Europie . Wszelkie zło okrągłego stołu,nocnej zmiany i lewej nogi panoszy się po tym biednym kraju . Pytanie: co dalej ? Czy następna Polska tragedia ?

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [2]
~asdasdas [2012-02-13 20:26]

Legenda... fragment definicji..... "Zawiera wiele elementóe fantastycznych, ale odwołuje się do faktów, przedmiotów, miejsc i ludzi rzeczywistych." Autorowi artykułu gratuluję pomysłowości... przeszedł do legendy....

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +6 [10]
~konkretny [2012-02-14 09:00]

w Wyborczej o tym by nie napisali, tylko o tym jak to Polacy nękali żydów bardziej od Niemców

odpowiedz

Ocena: +48 [48]
~zboj_swietokrzyski [2012-02-13 09:01]

Mam dziwne wrażenie, że to jest tylko część artykułu. Umieszczone tutaj informacje sprawiają, że ludzie nie znający tematu widzą artykuł o człowieku, którego cała wojenna kariera opierała się na ucieczce. Czy wiecie, że artykuł kończy się w miejscu, w którym powinien się zaczynać? "Ponury" po ewakuacji spod Dunkierki znalazł się w Anglii. Tam przeszedł szkolenie na "cichociemnego". Do Polski zrzucony w październiku 1942, samolot który go zrzucał rozbił się pod Sztokholmem. Został członkiem "Wachlarza", a po utworzeniu AK dostał zgodę na zorganizowanie partyzanckich oddziałów wojskowych na Kielecczyźnie, w Górach Świętokrzyskich. Ich obozowisko znajdowało się na polanie "Wykus". Kilka razy wraz z oddzialem uciekał Niemcom, a po pacyfikacji Michniowa z oddziałem rozwalili pociąg z niemieckimi cywilami. Wielu go za to krytykuje, bo potem Niemcy zgłaszajac się na ochotnika zniszczyli całą wieś do końca. Wcześniej jeszcze "Ponury" m.in. opanował Końskie, a także odbił uwięzionych z więzienia w Pińsku. Przeniesiony w 1944 r. na Nowogródczyznę, zginął w ataku na wieś Jewłasze.

odpowiedz

pokaż 7 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +34 [38]
~spoko [2012-02-13 09:31]

kto wie dlaczego to reżyserko -aktorskie gówno nie kręci filmów o Polskich Bohaterach

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +2 [2]
~jh [2012-02-13 21:10]

prawdziwi bohaterowie zgineli na polskiej ziemi

odpowiedz

Ocena: +1 [5]
~nick [2012-02-13 20:45]

czy był wzorowym katolikiem? tak sie pytam bo jestem z okilic lysej góry w częstochowie

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +6 [6]
~Anna [2012-02-13 21:04]

Bóg - Honor - Ojczyzna !!!

odpowiedz

Ocena: -21 [37]
~volf [2012-02-13 11:27]

Trzeba było ich skierować do obrony Stalingradu albo na Szlak Bojowy od Lenino do Berlina to by zobaczyli jak wygląda wojna a nie zbiórki na gitarę i występy urządzali!

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +6 [6]
~konrad [2012-02-13 21:01]

I pomyśleć, że p. Sędzia Piwnik mając takiego bohatera w rodzinnej historii przyjęła posadę od komunistów. Obrzydliwe.

odpowiedz

Ocena: -31 [33]
~Romuss [2012-02-13 20:12]

Przekroczyl granice Polsko- Wegierska!? Czyzby Polska w 1939 lezala nad Dunajem? Wiem ze my Slazoki nalezeli do naszej prawdziwej ojczyzny -Niemiec!

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +4 [6]
~Nowa Rewolucja [2012-02-13 20:56]

czas na Nową Rewolucje! Obalic rzad!! Póki nie jest za późno!

odpowiedz