Szukaj wiadomości:

Bogactwa w lodowym skarbcu - kto je dostanie?

Logo dostawcy
Le Monde diplomatique - edycja polska | dodane 2011-01-18 (17:39)

drukuj A A A
Pod topniejącymi lodami Arktyki otwiera się świat, który przez cztery stulecia inspirował podróżników, kupców, geologów i polityków. Jeżeli proces zanikania pokrywy skuwającej wody wokół bieguna północnego będzie postępował w tempie takim jak teraz, to w ciągi niedługiego czasu geografia wymiany handlowej i rywalizacji mocarstwowej stanie w obliczu gigantycznych zmian. Już dziś wielkie bogactwa naturalne Arktyki budzą pożądanie wielkich graczy na rynkach surowcowych, a wyobraźnia innych rozpala się wizją otwarcia nowych szlaków komunikacyjnych między Europą i Azją.

A gdyby bieguna nie było? Bylibyśmy w niezłym kłopocie. Od tak dawna się znamy, tyle mamy wspólnego! Już w szkole rysowaliśmy go w zeszytach, troskliwie wyliczając cyrklem i ekierką jego właściwą pozycję. Do tego dochodziły zwrotniki i równik, róża wiatrów i rumby, a wszystko razem stanowiło ów swojski rynsztunek geometrii odkrytej w kosmosie i stanowiącej kojącą przeciwwagę dla groźnego chaosu geografii. Biegun był kluczowym punktem świata, nieistniejącym miejscem zamykającym glob, dodającym mu elegancji i solidności – jak brosza, która podtrzymuje i upiększa zarazem fałdę togi.

A dzisiaj bieguny są zagrożone. Nie same bieguny może, trudno bowiem zniszczyć coś, co nie istnieje, ale rozciągające się wokół nich obszary bieli. Sytuacja bieguna północnego jest dramatyczna. Lody topnieją. Niedźwiedź polarny, już od lat wynędzniały i prawdopodobnie zagruźliczony, snuje się po lodach dryfujących Morzem Arktycznym. Wywołuje czasem zainteresowanie jakiejś ekipy filmowej, Arthusa Bertranda czy Nicolasa Hulota.

Biegun południowy zawsze był zimniejszy (średnio o 20 stopni). Nie składa się, jak północny, z lodu dryfującego po powierzchni morza, lecz z jednego wielkiego lodowca stanowiącego 90% zasobów słodkich wód naszej planety. Dlatego jest bardziej odporny na skutki globalnego ocieplenia. Czasem tylko gdzieś w okolicach Morza Weddella lub platformy Wilkinsa spadnie do wody góra lodowa wielkości Luksemburga i zniknie w odmętach.

Topniejący klucz do sezamu

Kraje graniczące z biegunem północnym (przede wszystkim Kanada, Rosja, Stany Zjednoczone, Norwegia, Dania) tylko czyhają, by zgarnąć bogactwa mineralne i naftowe, które wyłonią się na skutek rozpuszczenia lodów. Można powiedzieć, że to brzmi jak bajka – a może raczej jak powieść grozy. Ludzkość od dawna wiedziała o znajdujących się tam skarbach, niedostępnych, bo ukrytych pod lodową pokrywą. Topnienie lodowca jest jak cud, jak magiczny klucz do sezamu.

Specjaliści od handlu i nafty zastanawiają się więc, ile miliardów zarobią, gdy wreszcie zostaną otwarte dwa magiczne szlaki, których poszukiwali od 400 lat wielcy podróżnicy i odkrywcy. Chodzi o szlak północno-zachodni, prowadzący przez Kanadę, i szlak północno-wschodni, wiodący wzdłuż Syberii, dzięki którym Daleki Wschód (Kataj, Kalikat i Cipangu) znajdzie się w bliskim zasięgu Ameryki i Europy.

Z każdym powrotem wiosny zastanawiam się, jak daleko tym razem cofną się obszary bieli po stopnieniu śniegów. W jaką samotność się zapadną, w jaki inny wymiar? I co się stanie z całą polarną bielą w dniu, w którym ostatecznie znikną lody Arktyki? Będzie nam jej brakowało, będzie nam brakowało tej przestrzeni i pustki, tego “punktu zero” naszego świata. W hiperborejskich przestrzeniach kryją się skarby cenniejsze niż złoto i antymon, pierwiastki niezbędne do życia człowiekowi i społeczeństwu: biel, pustka, cisza, nieskończoność i tajemnica.

Nadchodzą czasy świata skończonego

Dzisiaj, po 5 wiekach odkryć i podróży, cała planeta została rozparcelowana, opisana i ucywilizowana – z wyjątkiem właśnie biegunów. Terrae incognitae Afryki i Azji, które niegdyś budziły lęk i fascynację, dziś zostały zmierzone, odmalowane i sklasyfikowane. Najnowsze mapy wydane przez l’Institut National Géographique (IGN) są absolutnymi arcydziełami. Zaznaczono na nich kawałki ziemi wielkości pchły. Ale te arcydzieła jednocześnie przyprawiają o rozpacz: nie ma już dalekich, nieznanych krajów, nie ma nawet pędzi ziemi, która wymykałaby się naszej wiedzy.

Paul Valéry mówił w latach 30. XX w., że “nadchodzą czasy świata skończonego”. Była to trochę przedwczesna diagnoza. W jego czasach jednolite przestrzenie biegunów i ich uciekające w nieskończoność horyzonty stawiały jeszcze opór ludzkiemu pragnieniu podporządkowania sobie całej planety. Cywilizacja nie potrafiła wpisać w swoje rejestry nieskończoności. Ale dziś, wskutek topnienia lodów, geometrzy mogą zamierzyć się na nią swoimi narzędziami. Spełnia się przepowiednia Valéry’ego: nadchodzą czasy geografii, niewiadome jest w odwrocie, a tajemnica przecieka jak dziurawe naczynie.

Zaczął się więc wyścig po skarb. Dla geologów arktyczne przestrzenie są prawdziwym rajem. Badacze zjeżdżają się tam całymi tabunami. Robią inwentarz zasobów ukrytych pod wciąż jeszcze białą powierzchnią morza: miliardów baryłek ropy, miliardów metrów sześciennych gazu, węgla, kobaltu, antymonu, diamentów, miedzi, niklu, ryb... i zanieczyszczeń.

Pozostaje jedynie wyznaczyć właściciela tych wspaniałości.

W myśl prawa międzynarodowego biegun północny jest wyłączony z walki o wpływy, gdyż, jako własność ludzkości, nie może do nikogo należeć. Zresztą, jak ktokolwiek może przedstawiać jakiekolwiek roszczenia wobec miejsca nierealnego, wobec figury matematycznej, wobec punktu krzyżowania się osi Ziemi i powierzchni Ziemi? Biegun leży na otwartych wodach czasu, w punkcie, w którym zbiegają się wszystkie południki i wszystkie strefy czasowe, w którym więc zegary wybijają wszystkie godziny jednocześnie. Oto budujący przykład niepodzielności geologicznej i geograficznej.



oceń
3
0
Podziel się

Więcej na ten temat

wiadomości

w innych serwisach WP

Opinie

Ocena: 0 [0]
~syfon [2011-01-18 20:48]

jasne, otrzymał depeszę
kilkaset lat przed wynalezieniem telegrafu :-))))

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Agladysz [2011-01-20 16:11]

Góra lodowa nie niknie od razu w odmętach bo lód jest lżejszy od wody i pływa po niej wystając ponad powięrzchnię wody

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ja [2011-01-20 08:54]

NOWA SZWABIA
to jej szukają :)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~bbb [2011-01-18 23:37]

To gdzie swiety Mikolaj bedzie mial swoja siedzibe?
to juz go nie bedzie? Mozna jemu te ziemie przeznaczyc, to bedzie mial kase na prezenty...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Jarek z Bydgoszczy [2011-01-18 23:19]

Autor tego artykułu nie zna gramatyki
Inuitowie ? MOże po prostu Inuici ?Albo Eskimosi?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~konrad19sdz [2011-01-18 21:35]

oczywiście ze amerykanie dostaną
zaraz znów improwizorka ataku terorystycznego, obwinianie tamtejszych ludzi ( chyba nikogo tam nie ma ale amerykanie coś wymyśla) a pózniej standardowa misja pokojowa wojsk i kasa leci z ropki ;D pzdr.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
speszaledyszyn [2011-01-18 21:29]

fascynujace, byc moze odnajdziemy jakies rarytasy ewolucji?
Bo przeciez w lodzie zapisana jest nasza przeszlosc.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~LAUDA [2011-01-18 21:14]

P L A N E T A---Z I E M I A
Ludzie muszą znależć bardzo szybko sposób na uzyskiwanie energii ekologicznej z promieni słonecznych.Spalanie ropy, węgla widać, że zmieniły klimat.Tego nie zrobimy, zginie życie na Ziemii, a kto dokona odkrycia i sposobu eksploatacji energii ze Słońca dostanie Nobla.Wtedy planeta Ziemia będzie Żyć.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kreska [2011-01-18 21:06]

znowu ruscy taa

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Aborygen z Kaszub [2011-01-17 17:44]

Bajki
Rosjanie już swoją flagę umieścili pod lodami bieguna.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Olo [2011-01-18 20:53]

Bigactwa? No to jeszcze dłuuugo poczekają
Matka natura nie jest taka dobra,jak by(najchciwsze stworzenia) ludzie tego chcieli.Rządzi się swoimi nie zawsze delikatnymi prawami.A szczególnie tam w tych rejonach

odpowiedz