Co najmniej 10 osób zginęło w nalocie amerykańskiego samolotu bezzałogowego na terytoria plemienne w północno-zachodniej części Pakistanu, gdzie Waszyngton regularnie atakuje grupy Al-Kaidy i talibów - podały pakistańskie źródła wojskowe.
Przedstawiciel pakistańskiego wojska i przedstawiciel pakistańskiego wywiadu poinformowali, że do ataku doszło w okolicach miejscowości Pasalkot w Północnym Waziristanie. Rakiety trafiły w duży kompleks, w którym znajdowała się kiedyś szkoła religijna.
Był to już ósmy w ciągu dwóch tygodni podobny nalot w tym graniczącym z Afganistanem regionie.
ESKALACJA... Eskalacji konfliktu ciąg dalszy.Więcej Żołnierzy NATO i więcej ofiar.Zaczyna się ,,istny Wietnam bis,,.Teraz,dzięki politykom w kraju z udziałem Polskich Żołnierzy.