Szukaj wiadomości:

Iran puka do atomowego klubu

Logo dostawcy
Fundacja im. Kazimierza Pułaskiego | dodane 2010-03-01 (14:23)

drukuj A A A
Ryzyko takie w oczywisty sposób znacząco rośnie, gdy dany wyścig odbywa się z udziałem wielu podmiotów państwowych, a także ma miejsce w środowisku międzynarodowym charakteryzującym się - jak w przypadku Bliskiego Wschodu - wyjątkowo dużym poziomem napięcia, niestabilności i zadawnionych konfliktów o różnym charakterze. W odniesieniu do obszaru bliskowschodniego perspektywa atomowego wyścigu zbrojeń rodzi też uzasadnione obawy o ułatwioną dostępność broni jądrowej lub jej komponentów i know-how dla aktorów pozapaństwowych - ugrupowań terrorystycznych, separatystycznych czy rebelianckich, których wszak nie brak w tej części świata.

Czy Iran jest "skazany” na status mocarstwa?


Rozwój wydarzeń wokół Iranu w ostatnich latach wskazuje, że teza zawarta w powyższym pytaniu wcale nie jest przesadzona. Z jednej strony mamy bowiem do czynienia z godną podziwu wieloletnią determinacją Iranu na rzecz osiągnięcia - formalnie cywilnego, w istocie najpewniej militarnego - statusu nuklearnego (dodajmy: niezależnie od tego, czy władzę w Teheranie sprawują aktualnie "reformatorzy", czy też "ultrakonserwatyści"), wspartą prowadzonymi po mistrzowsku działaniami dyplomatycznymi i politycznymi na arenie międzynarodowej.

Z drugiej zaś strony społeczność międzynarodowa, wskutek splotu różnych czynników, wykazuje od momentu pojawienia się "kwestii irańskiej” daleko posunięty bezwład decyzyjny i brak spójności strategii politycznych. Brak nawet zgodności w jednoznacznej ocenie już nie tylko samego programu, lecz nawet klasyfikacji charakteru działań i zachowania się Iranu w przedmiotowej sprawie.

Iran, jego program nuklearny i polityka wobec regionu, stały się dziś jednym z narzędzi w zaostrzającej się geopolitycznej rozgrywce między największymi mocarstwami. Zasadniczą osią tej gry jest dążenie Rosji i Chin do zmniejszenia wpływów i pozycji Stanów Zjednoczonych na Bliskim Wschodzie, a szerzej - także w skali globu. Moskwa i Pekin mają też zapewne nadzieję, że przyszłe regionalne mocarstwo irańskie będzie pamiętać, komu zawdzięcza swe powstanie, co przełożyć się powinno na konkretne korzyści handlowe i ekonomiczne dla rosyjskich i chińskich koncernów.

Iran doskonale wykorzystuje te sprzyjające okoliczności geopolityczne, kontynuując wysiłki na rzecz zakończenia swego programu. Sytuacja, jaka istnieje dziś wokół "kwestii irańskiej” sprawia, że nie ma już praktycznie szans na zatrzymanie irańskiego "pędu do atomu”.

Ambiwalentne stanowisko Rosji i Chin wobec podnoszonych przez Zachód obaw co do irańskiego programu nuklearnego (podyktowane głównie wspomnianymi uwarunkowaniami geopolitycznej "gry o wszystko” z USA) oraz całkowity brak politycznego zdecydowania i jedności ze strony Unii Europejskiej (spowodowany w dużej mierze ekonomicznymi interesami głównych państw europejskich w Iranie) - wykluczają aktualnie możliwość nałożenia na Iran efektywnego systemu sankcji ekonomicznych. Irańska gospodarka ma kilka istotnych "pięt achillesowych” (np. konieczność importu benzyny czy uzależnienie finansów państwa od eksportu ropy), których wykorzystanie przez społeczność międzynarodową pozwoliłoby w krótkim czasie pogrążyć krnąbrny teherański reżim. Brak jedności wspólnoty międzynarodowej (czytaj: wielkich mocarstw) wyklucza jednak obecnie wprowadzenie systemu sankcji na pełną skalę.

Warto w tym miejscu odnotować, że istnieją poważne wątpliwości, czy ewentualne ukaranie Iranu twardymi sankcjami ekonomicznymi w ogóle przyniosłoby pożądane rezultaty. Z doświadczeń z funkcjonowania systemu sankcji wobec Iraku (1990-2003) jasno wynika, że szerokie embargo jest niezwykle ciężkie do wyegzekwowania w tej części świata i nie można tym samym wykluczyć, że ewentualne nałożenie tego typu sankcji na Iran mogłoby w efekcie nie wpłynąć na zmianę działania i postawę jego władz.

Naturalną i jedyną alternatywą dla systemu sankcji jest użycie siły. Także i tu - z zarysowanych wcześniej powodów - nie ma oczywiście możliwości na uzyskanie autoryzacji ONZ dla takiego ruchu.

Nie ma również większych szans na jednostronne działanie któregoś z państw zainteresowanych pozbawieniem Iranu szans na przekształcenie się w mocarstwo atomowe. Dwa kraje, które teoretycznie mogłyby podjąć się takiej operacji - Stany Zjednoczone i Izrael - przeżywają właśnie (choć każde z innych względów) głęboki kryzys swych pozycji geopolitycznych. Słabnące już od ponad dekady USA eksperymentują obecnie, pod rządami nowego prezydenta, z nowymi trendami w polityce zagranicznej, m.in. właśnie w odniesieniu do Iranu. Choć to nowe, zdominowane przez ideologię podejście Waszyngtonu do kwestii międzynarodowych póki co się nie sprawdza, opcja militarna USA wobec Iranu zdaje się być zdecydowanie nieaktualna.

Izrael z kolei wciąż nie podniósł się jeszcze ze strategicznego nokautu, jakim okazały się dla niego dwie nieudane kampanie militarne (w Libanie w 2006 roku i w Strefie Gazy na przełomie 2008 i 2009 roku). Izraelskie kierownictwo polityczne, nie mówiąc już o opinii publicznej, nie jest moralnie ani psychicznie gotowe do podjęcia poważnego ryzyka geopolitycznego, jakim byłoby otwarte militarne przeciwstawienie się narastającemu zagrożeniu ze strony Iranu.

Jedynym czynnikiem, który teoretycznie może przesądzić o postawieniu wszystkiego przez Izrael na jedną kartę, jest trudny do realnego oszacowania aspekt najnowszych zbiorowych doświadczeń historycznych narodu żydowskiego. Chodzi tu głównie o Holokaust - nie można wykluczyć, że to właśnie owa podświadoma już dziś w dużej mierze pamięć o Zagładzie zdeterminuje ostatecznie izraelskie elity polityczne do zdecydowanych działań przeciwko irańskiemu zagrożeniu.

Ewentualność izraelskiego ataku na irańskie instalacje nuklearne należy jednak oceniać jako mało prawdopodobną (choć nie wykluczoną!). Sytuacja taka oznacza więc, że świat musi najpewniej pogodzić się z nieodległą już perspektywą nuklearyzacji Iranu i wynikającą stąd geopolityczną rewolucją w całym regionie. Rewolucją, której najważniejszym elementem będzie zmiana strategicznego układu sił i pojawienie się mocarstwa o jasno sprecyzowanej wizji regionalnego porządku, agresywnie dążącego do jego urzeczywistnienia.

W ponad trzydzieści lat od powstania Islamska Republika Iranu stoi dziś więc na progu swej dziejowej szansy i wszystko wskazuje na to, że nie omieszka jej wykorzystać.

Tomasz Otłowski

Autor jest analitykiem w zakresie stosunków międzynarodowych, bezpieczeństwa narodowego i polityki zagranicznej RP. Tomasz Otłowski współpracuje z Fundacją Aleksandra Kwaśniewskiego Amicus Europae. Jest ekspertem Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego, publicysta. W latach 1997-2006 pracował jako analityk i szef Zespołu Analiz w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego przy Prezydencie RP.

Zobacz więcej na stronie www.pulaski.pl


oceń
2
0
Podziel się

Więcej na ten temat

wiadomości

galerie

w innych serwisach WP

Opinie

Ocena: 0 [0]
~qwerty [2010-03-02 07:31]

LEPSZY PERS Z ATOMEM NIŻ ŻYD W NASZYM RZĄDZIE UDAJĄCY POLAKA !!!
:(((

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~asco [2010-03-07 13:11]

jak dadza tępym arabusom bron atomową to juz bedzie koniec
potem murzyni beda sie zbroic itd . sami nie opanowaliby konstrukcji kola ale broń to chca mieć wszyscy

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~)*( [2010-03-02 07:47]

Iran tak trzymać ,w świecie musi być równowaga.
a nie tak ,że jeden agresor strzela z samolotów do dzieci i cywilów jadących samochodem osobowym.

odpowiedz

pokaż 11 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~jasiek [2010-03-03 20:26]

panie Tomasz Ołtawski
W/g pana - Iran puka do atomowego klubu - dlaczego nie pisze pan, że Pakistan i Indie BEZ pukania mają broń atomową. Że mają ją Stany Zjednoczone, że Rosja, Francja i może już KOrea PŁ. etc. etc. Iran to polityczne zło konieczne, czyli amerykański powód do siania światowego niepokoju. Mnie ciekawi, co posiadai przyjazne wszystkim narodom - szczególnie własnemu (palestyńczykom) na swoim terytorium bardzo pokojowej państwo IZRAEL? Przynajmniej czołgi bardzo skuteczne - p-ko narodowi palestyńskiemu ( wiem to z polskiej TV).

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
SuperBanki.com.pl [2010-03-02 14:17]

A podobno jesteśmy tolerancyjni
Nie widzę po wypowiedziach poniżej abyśmy byli narodem tolerancyjnym, chociaż za takich się uważamy. Przykro patrzeć.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~usa [2010-03-02 07:37]

USA = SYF
Izrael, Watykan, USA, Turcja (1,5 mln ormian), Ukraina (min. 200 tysięcy polaków w tym ponad 100 księży – w marcu 1944 roku oddział AK spacyfikował ukraińską wioskę, zabijając kilkuset – co najmniej ok. 1700 ludzi) to najwięksi zbrodniarze ludzkości wszechczasów

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Realista [2010-03-01 15:40]

A dlaczego usa i israel
chca rzadzic Bliskim Wschodem ? Artykul tendencyjny oczym swiadczy poglad, ze to Iran sprowokowal wojne z Irakiem chociaz jasnym jest, ze to saddam zachecony przez Usa podjal dzialanie zmierzajace do zabrania terenow granicznych Iranu. Tak jak Usa nie zglaszaly poczatkow zastrzezrn do zajecia Kuwejtu przez Irak ( Kuwejt to dla Iraku jak dla Polski Gdansk, tylko Anglicy dali go kacykowi wedlug zasady dziel i rzadz). To israel bojac sie wzmocnienia iraku nakazal Usa atak na Irak tak jak terz bojac sie wzmocnienia Iranu judzi dla wywolania wojny z Iranem. Wniosek: israel jest najwiekszym problemem dla swiata

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~M [2010-03-02 09:44]

jak nic czeka nas szok naftowy
Pewnie jedyną realna opcja dla polityków izraelskich jest prewencyjny atak konwencjonalny na instalcje irańskie i poprawka jądrowa, jak się nie uda. Reszta to będzie damage reduction management w skali globalnej, czkawka z oburzenia EU, Rusków i Chińczyków i drobne ujadania tu i ówdzie

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~binbacho [2010-03-02 09:04]

iran puka do atomowego klubu
problemem jest zydowski israel jezeli jankesi tak lubio zydow ze dajo im sobo zodzic to powinni dac im jakis stan np arizone newade czy teksas gdzie klimat podobna i miejsca duzo i niechby sobie zyli i do waszynktonu nie daleko tak ze rumsfeldy kisingery grünnszpany szwarckopfy wolfowitze nie mieliby daleko do domuc a swiat by odetchnol bo jankesi mieliby nareszcie sprawy do zalatwienia na swoim podworku z narodem wybranym a wiec ZYDZI DO STANOW budujcie nowo palestyne!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Zosia [2010-03-02 08:58]

I bardzo dobrze...
Proszę o podanie chociaż jednego racjonalnego (nie będącego zwykłym bezmyślnym powtóżeniem lansowanych przez media zachodnie poglądów) powodu dlaczego Iran nie moźe posiadać broni nuklearnej? Omijam fakt że rozpowszechniane o tym informacje mają się do prawdy tak jak domniemane posiadanie broni biologicznej przez reżim Saddama. Obrzydliwa propaganda w niczym nie różniąca się od tej, którą uskuteczniano w byłym ZSSR. Obrzydliwe są również komentarze niektórych "źydoźerców".

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~pyton [2010-03-02 08:50]

Jeśli reżim Saddama Hussajna był taki bee
to jaki jest w rzeczywistości reżim UsRA ?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Shiefo [2010-03-02 08:47]

Fantastyczny artykuł - dziękuję
Było mi niezmiernie miło przeczytać go. Niestety często to co oferują różne portale jest lekko strawną i często nielogiczną papką, a tytuł (często zmanipulowany) ma zachęcać do otwarcia. Tym razem z dużą przyjemnością przeczytałem i choć nie ze wszystkim się zgadzam, to i tak duże brawa dla autora i redakcji, że takie artykuły można u Was znaleźć.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ghf [2010-03-02 08:46]

POPIERAM IRAN!
BO JESTEM ZA SPRAWIEDLIWOSCIA. USRAEL WON.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~KAK [2010-03-01 16:10]

Broń atomową posiadają USA, Rosja, ... i także Izrael !
Dlaczego tej broni nie mogą posiadać irańczycy? Na to pytanie nie ma racjonalnej odpowiedzi. ... Jeśli chodzi o zagrożenie wojną, zgadnijcie jaki kraj rozpoczął najwięcej wojen po 1945 roku? ...

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~kupa [2010-03-02 07:12]

hipokryzja
Hipokryzja... USA i Izrael robią nagonkę w celu realizacji swoich chorych planów.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~michsel [2010-03-02 08:25]

jjj
Rudy 102 sobie z tym poradzi

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~poleszuk [2010-03-01 15:39]

Trzeba wysłać Bonda,
Jamesa Bonda

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~cis [2010-03-01 19:38]

Chłopaki z Iranu.
Witajcie w klubie.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~SPRAWIEDLIWY [2010-03-01 15:57]

IZRAEL I IRAN -POMYSLCIE-NIE WAZNE KTO PIERWSZY-ZNISZCZY TO OBA WASZE NARODY.
CZY WARTO,KTO NA TYM SKORZYSTA,A KTO STRACI,W WOJNIE SA TYLKO PRZEGRANI.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~a-z [2010-03-01 18:10]

Taka jedna malusienka bombke prosze na izrael!
moze byc choinkowa tez!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź