Szukaj wiadomości:

Iran puka do atomowego klubu

Logo dostawcy
Fundacja im. Kazimierza Pułaskiego | dodane 2010-03-01 (14:23)

drukuj A A A
Niewątpliwie jednak najważniejszym ze środków służących umacnianiu strategicznego oddziaływania Iranu na sytuację w regionie bliskowschodnim jest program jądrowy.

Irańska aktywność nuklearna, której początki sięgają jeszcze rządów szacha, miała aż do 2002 roku charakter tajny - społeczność międzynarodowa nie miała żadnej wiedzy ani nawet świadomości, że Iran prowadzi zaawansowane prace naukowo-badawcze i rozwojowe w zakresie technologii wzbogacania uranu. Od ośmiu lat irański program nuklearny i polityka władz w Teheranie w tym zakresie wzbudzają poważne kontrowersje społeczności międzynarodowej, która podejrzewa Iran o dążenie do pozyskania własnej broni atomowej. Szczególne zaniepokojenie budzi do dziś fakt małej przejrzystości irańskiego programu jądrowego i wieloznaczne zachowanie władz irańskich w tym kontekście.


Upór, z jakim Iran dąży do realizacji swego programu nuklearnego i wejścia w posiadanie atomowego know-how, nie powinien jednak dziwić, jeśli wziąć pod uwagę irańskie aspiracje mocarstwowe względem regionu. Ewentualne dysponowanie przez Teheran bronią jądrową wraz ze środkami jej przenoszenia w postaci rakiet balistycznych, stanowić będzie bowiem najważniejszy element irańskiej dominacji strategicznej w szeroko ujętym regionie.

Program nuklearny ma więc dla Iranu - jego strategicznych celów aktywności w regionie oraz aspiracji - znaczenie fundamentalne i można pokusić się o stwierdzenie, iż Irańczycy nie zrezygnują dobrowolnie z jego kontynuacji, co więcej: za wszelką cenę będą dążyć do jego zakończenia, nawet ryzykując rozpętanie regionalnego konfliktu.

Dotychczasowe doświadczenia i przebieg wydarzeń skłaniają zresztą najpewniej władze w Teheranie do optymizmu. Zasadniczą osią dotychczasowych działań Iranu wobec społeczności międzynarodowej niezmiennie pozostaje niezwykle skuteczne stosowanie taktyki "gry na czas" i "negocjacji na temat negocjacji". Począwszy od 2002 roku, Teheran wielokrotnie ogłaszał jednostronne moratoria na kontynuowanie procesu wzbogacania uranu, wiele razy zgadzał się też na żądania Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej lub wielkich mocarstw, aby po pewnym czasie wznawiać kontrowersyjną aktywność lub odrzucać uzgodnione już kompromisowe rozwiązania problemu.

Mocarstwowy Iran - skutki dla regionu

Brak właściwej współpracy Iranu ze wspólnotą międzynarodową i dwuznaczny charakter jego programu jądrowego, w połączeniu z agresywną retoryką władz w Teheranie i ich wysoce asertywną polityką regionalną sprawiają, że irańskie aspiracje mocarstwowe budzą liczne kontrowersje i obawy. Dotyczy to zarówno państw regionu, jak i mocarstw zewnętrznych, które tradycyjnie angażują się w rozwój wydarzeń na Bliskim Wschodzie.

Determinacja Teheranu stawia więc przed wspólnotą międzynarodową zasadnicze pytanie: co dalej? Pytanie to dotyczy w istocie nie tylko taktycznej kwestii, to jest ewentualnych działań i reakcji wobec samego irańskiego programu nuklearnego, ale też znacznie głębszego, strategicznego problemu: czy wspólnota międzynarodowa jest gotowa uznać, iż Iran - w jego obecnym kształcie polityczno-ustrojowym, z obecnymi aspiracjami i stosunkiem do problemów regionu - może mieć status regionalnego mocarstwa, jednocześnie najpewniej będąc także państwem nuklearnym (w wymiarze militarnym)?

Jak się wydaje, na obszarze samego Bliskiego Wschodu nie ma póki co zgody na uznanie mocarstwowej roli Iranu. Dla arabskich sunnickich państw obszaru Zatoki Perskiej radykalny, szyicki Iran stanowi poważne geopolityczne zagrożenie i wyzwanie. Ambicje irańskie nie zamykają się bowiem wyłącznie w sferze planów dominacji politycznej czy strategicznej, lecz dotyczą także takich aspektów, jak kwestie wyznaniowe (teologiczne) i przywództwa w świecie islamu.

Dla Arabii Saudyjskiej - której władca pieczętuje się oficjalnym mianem "strażnika świętych miejsc islamu" i pretenduje z tej racji do sprawowania rządu dusz nad wszystkimi "prawowiernymi" muzułmanami - perspektywa uznania wiodącej roli szyickiego Iranu jest nie do przyjęcia. Aspekt ten generuje poważne napięcia na linii Rijad-Teheran, jest także jednym z najważniejszych motorów strategicznej rywalizacji między oboma państwami, która ma wszelkie szanse i potencjał przerodzić się w poważną konfrontację.

Państwa arabskie postrzegają też jednostronne, radykalne działania irańskie, np. w Lewancie (Liban, Autonomia Palestyńska), jako zagrożenie dla misternie budowanego procesu pokojowego z Izraelem, którego istotnym elementem musi być uznanie przez muzułmańskie kraje regionu podmiotowości prawnomiędzynarodowej państwa żydowskiego. Teheran tymczasem otwarcie i głośno nawołuje - ustami przedstawicieli swego ultrakonserwatywnego establishmentu - do "wymazania Izraela z mapy świata”.

Państwa regionu obawiają się również, że nuklearny (a więc mocarstwowy) Iran stanie się lokalnym, brutalnym hegemonem, terroryzującym sąsiadów i wymuszającym na wszystkich regionalnych aktorach działania pod swe dyktando i według własnych interesów.

Świat musi najpewniej pogodzić się z nieodległą już perspektywą nuklearyzacji Iranu i wynikającą stąd geopolityczną rewolucją w całym regionieTomasz Otłowski
Nuklearyzacja dążącego do umocnienia swej geopolitycznej pozycji Iranu zagraża istniejącej obecnie w regionie bliskowschodnim względnej strategicznej równowadze sił. Gdyby jednak równowaga taka została zachwiana, szczególnie w przypadku potwierdzonego uzyskania przez Teheran broni jądrowej, to naturalnym niejako procesem będzie dążenie pozostałych krajów regionu do poprawy własnego położenia geopolitycznego względem Iranu. Najbardziej oczywistym mechanizmem umożliwiającym przywrócenie takiego strategicznego parytetu z Iranem, będą starania państw sąsiednich o pozyskanie własnego arsenału nuklearnego.

Celem tych działań byłoby osiągnięcie sytuacji, w której atomowy militarny potencjał Iranu jest równoważony (a jego strategiczne znaczenie de facto niwelowane) przez wdrożenie zasady "wzajemnego odstraszania” pomiędzy głównymi państwami regionu. Scenariusz taki oznaczałby więc, że proces nuklearyzacji Iranu - jeśli nie zostanie przerwany i zakończy się sukcesem - nieuchronnie doprowadzi do regionalnego wyścigu zbrojeń strategicznych.

W tym miejscu dotykamy sedna zasadniczego dylematu, przed jakim stoi dziś wspólnota międzynarodowa w kontekście "kwestii irańskiej”. Wiadomo bowiem, że każdy wyścig zbrojeń (a zwłaszcza strategicznych, związanych z dążeniem do pozyskania broni atomowej) zwiększa ryzyko przypadkowego wybuchu konfliktu.


oceń
2
0
Podziel się

Więcej na ten temat

wiadomości

galerie

w innych serwisach WP

Opinie

Ocena: 0 [0]
~qwerty [2010-03-02 07:31]

LEPSZY PERS Z ATOMEM NIŻ ŻYD W NASZYM RZĄDZIE UDAJĄCY POLAKA !!!
:(((

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~asco [2010-03-07 13:11]

jak dadza tępym arabusom bron atomową to juz bedzie koniec
potem murzyni beda sie zbroic itd . sami nie opanowaliby konstrukcji kola ale broń to chca mieć wszyscy

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~)*( [2010-03-02 07:47]

Iran tak trzymać ,w świecie musi być równowaga.
a nie tak ,że jeden agresor strzela z samolotów do dzieci i cywilów jadących samochodem osobowym.

odpowiedz

pokaż 11 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~jasiek [2010-03-03 20:26]

panie Tomasz Ołtawski
W/g pana - Iran puka do atomowego klubu - dlaczego nie pisze pan, że Pakistan i Indie BEZ pukania mają broń atomową. Że mają ją Stany Zjednoczone, że Rosja, Francja i może już KOrea PŁ. etc. etc. Iran to polityczne zło konieczne, czyli amerykański powód do siania światowego niepokoju. Mnie ciekawi, co posiadai przyjazne wszystkim narodom - szczególnie własnemu (palestyńczykom) na swoim terytorium bardzo pokojowej państwo IZRAEL? Przynajmniej czołgi bardzo skuteczne - p-ko narodowi palestyńskiemu ( wiem to z polskiej TV).

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
SuperBanki.com.pl [2010-03-02 14:17]

A podobno jesteśmy tolerancyjni
Nie widzę po wypowiedziach poniżej abyśmy byli narodem tolerancyjnym, chociaż za takich się uważamy. Przykro patrzeć.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~usa [2010-03-02 07:37]

USA = SYF
Izrael, Watykan, USA, Turcja (1,5 mln ormian), Ukraina (min. 200 tysięcy polaków w tym ponad 100 księży – w marcu 1944 roku oddział AK spacyfikował ukraińską wioskę, zabijając kilkuset – co najmniej ok. 1700 ludzi) to najwięksi zbrodniarze ludzkości wszechczasów

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Realista [2010-03-01 15:40]

A dlaczego usa i israel
chca rzadzic Bliskim Wschodem ? Artykul tendencyjny oczym swiadczy poglad, ze to Iran sprowokowal wojne z Irakiem chociaz jasnym jest, ze to saddam zachecony przez Usa podjal dzialanie zmierzajace do zabrania terenow granicznych Iranu. Tak jak Usa nie zglaszaly poczatkow zastrzezrn do zajecia Kuwejtu przez Irak ( Kuwejt to dla Iraku jak dla Polski Gdansk, tylko Anglicy dali go kacykowi wedlug zasady dziel i rzadz). To israel bojac sie wzmocnienia iraku nakazal Usa atak na Irak tak jak terz bojac sie wzmocnienia Iranu judzi dla wywolania wojny z Iranem. Wniosek: israel jest najwiekszym problemem dla swiata

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~M [2010-03-02 09:44]

jak nic czeka nas szok naftowy
Pewnie jedyną realna opcja dla polityków izraelskich jest prewencyjny atak konwencjonalny na instalcje irańskie i poprawka jądrowa, jak się nie uda. Reszta to będzie damage reduction management w skali globalnej, czkawka z oburzenia EU, Rusków i Chińczyków i drobne ujadania tu i ówdzie

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~binbacho [2010-03-02 09:04]

iran puka do atomowego klubu
problemem jest zydowski israel jezeli jankesi tak lubio zydow ze dajo im sobo zodzic to powinni dac im jakis stan np arizone newade czy teksas gdzie klimat podobna i miejsca duzo i niechby sobie zyli i do waszynktonu nie daleko tak ze rumsfeldy kisingery grünnszpany szwarckopfy wolfowitze nie mieliby daleko do domuc a swiat by odetchnol bo jankesi mieliby nareszcie sprawy do zalatwienia na swoim podworku z narodem wybranym a wiec ZYDZI DO STANOW budujcie nowo palestyne!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Zosia [2010-03-02 08:58]

I bardzo dobrze...
Proszę o podanie chociaż jednego racjonalnego (nie będącego zwykłym bezmyślnym powtóżeniem lansowanych przez media zachodnie poglądów) powodu dlaczego Iran nie moźe posiadać broni nuklearnej? Omijam fakt że rozpowszechniane o tym informacje mają się do prawdy tak jak domniemane posiadanie broni biologicznej przez reżim Saddama. Obrzydliwa propaganda w niczym nie różniąca się od tej, którą uskuteczniano w byłym ZSSR. Obrzydliwe są również komentarze niektórych "źydoźerców".

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~pyton [2010-03-02 08:50]

Jeśli reżim Saddama Hussajna był taki bee
to jaki jest w rzeczywistości reżim UsRA ?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Shiefo [2010-03-02 08:47]

Fantastyczny artykuł - dziękuję
Było mi niezmiernie miło przeczytać go. Niestety często to co oferują różne portale jest lekko strawną i często nielogiczną papką, a tytuł (często zmanipulowany) ma zachęcać do otwarcia. Tym razem z dużą przyjemnością przeczytałem i choć nie ze wszystkim się zgadzam, to i tak duże brawa dla autora i redakcji, że takie artykuły można u Was znaleźć.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ghf [2010-03-02 08:46]

POPIERAM IRAN!
BO JESTEM ZA SPRAWIEDLIWOSCIA. USRAEL WON.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~KAK [2010-03-01 16:10]

Broń atomową posiadają USA, Rosja, ... i także Izrael !
Dlaczego tej broni nie mogą posiadać irańczycy? Na to pytanie nie ma racjonalnej odpowiedzi. ... Jeśli chodzi o zagrożenie wojną, zgadnijcie jaki kraj rozpoczął najwięcej wojen po 1945 roku? ...

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~kupa [2010-03-02 07:12]

hipokryzja
Hipokryzja... USA i Izrael robią nagonkę w celu realizacji swoich chorych planów.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~michsel [2010-03-02 08:25]

jjj
Rudy 102 sobie z tym poradzi

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~poleszuk [2010-03-01 15:39]

Trzeba wysłać Bonda,
Jamesa Bonda

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~cis [2010-03-01 19:38]

Chłopaki z Iranu.
Witajcie w klubie.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~SPRAWIEDLIWY [2010-03-01 15:57]

IZRAEL I IRAN -POMYSLCIE-NIE WAZNE KTO PIERWSZY-ZNISZCZY TO OBA WASZE NARODY.
CZY WARTO,KTO NA TYM SKORZYSTA,A KTO STRACI,W WOJNIE SA TYLKO PRZEGRANI.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~a-z [2010-03-01 18:10]

Taka jedna malusienka bombke prosze na izrael!
moze byc choinkowa tez!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź